REKLAMA

Historia MŚ: mundial 2014 w Brazylii – przeklęta ziemia gospodarzy

Mistrzostwa świata to nieodłączna część futbolu. Co 4 lata cały piłkarski świat wstrzymuje oddech, a oczy wszystkich kibiców skierowane są na kraj, w którym odbywa się turniej. Nudzą nas przerwy reprezentacyjne, ale mundialowe mecze wciągamy jeden po drugim, jak odkurzacz. Do startu nietypowych – ze względu na termin – MŚ w Katarze zostało jeszcze trochę, a my ten czas oczekiwania umilimy Wam przybliżając historię każdego mundialu. Dzisiaj cofamy się w czasie na mundial 2014 w Brazylii 

Miliardowa inwestycja 

Gospodarzem Mistrzostw Świata w 2014 roku została Brazylia. Dla Selecao była to druga możliwość organizacji największej piłkarskiej imprezy na świecie i tym samym okazja, aby wyrzucić z głowy najbardziej dotkliwą porażkę w historii kraju. Na ostatnim mundialu organizowanym na własnym terenie Brazylijczycy sensacyjnie ponieśli porażkę z Urugwajem i nie sięgnęli po puchar Julesa Rimeta. Dla całego kraju oznaczało to narodową tragedię, a słynne “Maracanazo” (nazwane tak od stadionu, na którym był rozgrywany mecz z Urugwajem – Maracany) tkwiło w głowach następnych pokoleń Brazylijczyków. Los dał im drugą szansę. 64 lata później naród zwariowany na punkcie piłki nożnej dostał okazję, aby odegrać się za dawne wydarzenia. Na własnej ziemi liczył się tylko złoty medal. 

Organizatorzy imprezy wydali przepotężne pieniądze na przygotowanie stadionów, na których miały odbywać się mecze Mistrzostw Świata. To spotkało się z protestami zwykłych mieszkańców Brazylii. Choć cały kraj szaleje na punkcie futbolu to wiele osób nie widziało sensu inwestowania tak dużych środków w organizację imprezy biorąc pod uwagę problemy w innych sferach życia w kraju. Podczas Pucharu Konfederacji, który klasycznie odbywał się rok przed startem mundialu Brazylijczycy prezentowali banery z jasnym przekazem. Po prawdzie trzeba przyznać, że nawet jeśli brazylijska federacja chciała zrobić mundial “na bogato” to jej niektóre decyzje były kompletnie nieopłacalne z biznesowego punktu widzenia. Na organizację imprezy wydano 14,5 mld dolarów, a nowoczesne stadiony powstały w miejscowościach, gdzie na co dzień próżno szukać piłki na najwyższym poziomie. 

Eliminacje do zapomnienia 

Reprezentacja Polski po raz drugi z rzędu nie potrafiła zakwalifikować się na światowy czempionat. Dla naszej piłki była to kontynuacja kryzysu. Na EURO 2012, na którym wystąpiliśmy jako gospodarz zdobyliśmy tylko 2 punkty w grupie z Rosją, Grecją i Czechami. Franciszek Smuda nie okazał się zbawcą polskiej piłki i po turnieju został zwolniony. Jego miejsce zajął Waldemar Fornalik, ale nasza kadra ciągle szorowała po dnie. Eliminacje do Mistrzostw Świata w Brazylii są najlepszym dowodem, jak nisko upadła wówczas reprezentacja Polski. W grupie eliminacyjnej w tyle zostawiły nas reprezentacje Anglii, Ukrainy i Czarnogóry (z żadnym z tych krajów nie wygraliśmy nawet meczu). Wyprzedzić zdołaliśmy tylko Mołdawię i San Marino. 

W strefie UEFA wszyscy faworyci wywalczyli bilet na mundial. Jedyną reprezentacją, która jechała do Brazylii jako debiutant była Bośnia i Hercegowina. Cała reszta to już niemal stali bywalcy. Jeszcze jednym krajem, który w XXI wieku ani razu dotychczas nie zagrał na Mistrzostwach Świata była Kolumbia. Tak długa nieobecność Los Cafeteros na najbardziej prestiżowych rozgrywkach piłkarskich była trudna do zrozumienia zważywszy na to, że w XXI wieku raz wygrali Copa America, raz zajęli 4. miejsce na tym turnieju, a przed MŚ 2014 zajmowali 4. lokatę w rankingu FIFA. Ostateczny skład finalistów mundialu w 2014 roku i podział na grupy wyglądał następująco: 

  • Grupa A: Brazylia, Kamerun, Meksyk, Chorwacja 
  • Grupa B: Hiszpania, Chile, Australia, Holandia 
  • Grupa C: Kolumbia, Wybrzeże Kości Słoniowej, Japonia, Grecja 
  • Grupa D: Urugwaj, Włochy, Kostaryka, Anglia 
  • Grupa E: Szwajcaria, Ekwador, Honduras, Holandia 
  • Grupa F: Argentyna, Nigeria, Iran, Bośnia i Hercegowina 
  • Grupa G: Niemcy, Ghana, USA, Portugalia 
  • Grupa H: Belgia, Algieria, Korea Południowa, Rosja 

Mundial 2014: Grupa A 

Mundialowe granie rozpoczęło spotkanie Brazylii z Chorwacją. Na kartach historii MŚ w 11. minucie zapisał się Marcelo, ale nie w sposób, który chciałby. Lewy obrońca Canarinhos zdobył bramkę samobójczą i był to pierwszy przypadek, kiedy strzelanie na Mistrzostwach Świata rozpoczęło się od “swojaka”. Brazylia odrobiła jednak straty i wygrała 3:1. Następnie gospodarze zremisowali 0:0 z Meksykiem, a w ostatnim meczu fazy grupowej pokonali Kamerun 4:1. Neymar, który miał być gwiazdą tej imprezy nie zawiódł. 

Ówczesny gracz Barcelony w fazie grupowej zdobył 4 gole. Bardzo dobrze spisywał się też Meksyk, który zajął drugie miejsce w grupie przez gorszy bilans bramkowy od Brazylijczyków. Z turnieju odpadli Chorwaci, którym po brązowym medalu w 1998 roku Mistrzostwa Świata nie leżały. Kamerun natomiast został najgorszą drużyną Mistrzostw Świata w Brazylii nie zdobywając punktu i notując bilans bramek 1:9.

ZespółPktMWRPBr+Br−+/−
 Brazylia7321072+5
 Meksyk7321041+3
 Chorwacja33102660
 Kamerun0300319−8
tabela grupy A

Mundial 2014: Grupa B 

Do pierwszej sensacji doszło w grupie B. Hiszpanie podzielili los Włochów sprzed 4 lat i jako obrońcy tytułu nie wyszli nawet z grupy. Mundial rozpoczęli od tego samego rywala, z którym skończyli poprzedni – Holandii. Reprezentacja prowadzona przez Louisa van Gaala w eliminacjach imponowała ofensywą, żaden zespół nie miał też tak dobrej różnicy bramek, jak oni (+29). Mimo to przed turniejem selekcjoner porzucił trenowany pomysł na grę i przeszedł na ustawienie z trójką środkowych obrońców i wahadłowymi. 

W meczu z Hiszpanią zadziałało to znakomicie. Rywale nie mogli sobie poradzić z zabójczymi kontratakami Oranje i zagraniami za linię obrony. Choć w tym spotkaniu holenderska szkoła futbolu (którą prezentowali Hiszpanie) poległa to w kraju Tulipanów świętowali. W drugim spotkaniu zespół del Bosque przegrał 0:2 z Chile prowadzonym przez Jorge Sampaoliego, które zamęczyło reprezentację Hiszpanii pressingiem. W ostatnim meczu z Australią podopieczni Vicente del Bosque grali już tylko o honor. Zwycięstwem 3:0 udało się chociaż lekko przypudrować ogromną klęskę w Brazylii. Grupę z kompletem punktów wygrała Holandia Louisa Van Gaala, a z drugiego miejsca awans wywalczyła reprezentacja Chile. 

Co złożyło się na tak słabe wyniki reprezentacji, która wygrała trzy poprzednie wielkie imprezy (EURO 2008, MŚ 2010 i EURO 2012)? 

Przecież trzon drużyny nadal stanowili piłkarze, którzy wcześniej prowadzili La Furię Roję do sukcesów – Xavi, Busquets, Iniesta, Xabi Alonso. Stale wygrywając bardzo trudno jest utrzymać w piłkarzach głód sukcesu (zwłaszcza temu samemu szkoleniowcowi), ale Xavi wskazywał choćby na to, że coraz powszechniejsze stawało się ustawienie z trójką środkowych obrońców i wahadłowymi. W tym systemie zagrali właśnie Holendrzy i Chilijczycy, a także Włosi, z którymi dwa lata później Hiszpania odpadła na EURO 2016. – Gdy Włosi muszą wyprowadzić piłkę, dzięki trzem obrońcom i dwóm zawodnikom ustawionymi szeroko mają już pięć możliwości rozegrania. Dla graczy Hiszpanii oznacza to problem z założeniem pressingu, jaki lubią. (…) Na mistrzostwach świata w Brazylii zarówno Holandia, jak i Chile zastosowały przeciwko nam grę formacją 3-5-2, co sprawiło nam ogromne kłopoty – tłumaczył problemy reprezentacji Hiszpanii obecny trener Barcelony na łamach “La Gazetta dello Sport” przed spotkaniem z Włochami na EURO 2016. 

ZespółPktMWRPBr+Br−+/−
 Holandia93300103+7
 Chile6320153+2
 Hiszpania3310247−3
 Australia0300339−6
tabela grupy B

Mundial 2014: Grupa C 

Grupę C zdominowała Kolumbia, która zdobyła komplet punktów strzelając aż 9 goli i tracąc zaledwie dwa. Pomimo nieobecności największej gwiazdy reprezentacji, Radamela Falcao Kolumbijczycy błyszczeli w ofensywie, a prym wiódł 23-letni wówczas James Rodriguez. Warto odnotować ostatni mecz z Japonią i wejścia w końcówce spotkania bramkarza Faryda Mondragona. Pojawiając się na boisku w wieku 43 lat i 3 dni został on najstarszym uczestnikiem finałów MŚ. 

Drugie miejsce w grupie zajęła Grecja, która dzięki bramce w doliczonym czasie gry Samarisa przeciwko WKS wywalczyła awans kosztem kraju z Afryki. Ostatnie miejsce w grupie zajęła Japonia, która zdobyła 1 punkt. 

ZespółPktMWRPBr+Br−+/−
 Kolumbia9330092+7
 Grecja4311124−2
 Wybrzeże Kości Słoniowej3310245−1
 Japonia1301226−4
tabela grupy C

Mundial 2014: Grupa D 

Do prawdziwych sensacji doszło w grupie D, która zapowiadała się na grupę śmierci. Skazana na pożarcie Kostaryka najpierw pokonała Urugwaj 3:1, następnie ograła Włochów 1:0 i po dwóch meczach mogli świętować już awans z grupy. Bezbramkowy remis z Anglią zapewnił im pierwsze miejsce. Dla Synów Albionu remis z Kostaryką to był jedyny zdobyty punkt na mistrzostwach w Brazylii. Ekipa Roya Hodgsona zawiodła na całej linii. Starcie o drugą lokatę rozegrało się z kolei pomiędzy Włochami, a Urugwajem. 

W bezpośrednim meczu lepsi okazali się podopieczni Oscara Tabareza, aczkolwiek spotkanie to zapamiętane zostało przede wszystkim z bardzo dziwnego zachowania Luisa Suareza, który w trakcie meczu ugryzł Giorgio Chielliniego. 

Sędzia nie zauważył tego zdarzenia, ale wszystko zarejestrowały oczywiście kamery telewizyjne i napastnika reprezentacji Urugwaju spotkała surowa kara. Jako że nie był to pierwszy tego typu wybryk to Luis Suarez został zdyskwalifikowany ze wszystkich rozgrywek na cztery miesiące. Dla niego oznaczało to koniec mundialu, a dla Oscara Tabareza – duży problem. W końcu zwycięstwo z Anglią to zasługa dwóch goli jego autorstwa. Włosi natomiast już po raz drugi z rzędu musieli pakować walizki po fazie grupowej, a selekcjoner Cesare Prandelli po mundialu podał się do dymisji.  

ZespółPktMWRPBr+Br−+/−
 Kostaryka7321041+3
 Urugwaj63201440
 Włochy3310223−1
 Anglia1301224−2
tabela grupy D

Mundial 2014: Grupa E 

Z dużym optymizmem na mundial w Brazylii zapatrywali się szwajcarscy kibice. Ich reprezentacja bez problemu wygrała grupę eliminacyjną nie przegrywając żadnego meczu i w tamtym momencie zajmowała 7. miejsce w rankingu FIFA. Wprawdzie porażka 2:5 z Francją w drugim meczu fazy grupowej była bolesna, ale podopieczni Ottmara Hitzfelda pokonali Ekwador i Honduras, a w tym drugim spotkaniu hat-trickiem popisał się Xherdan Shaqiri. Helweci zajęli drugie miejsce, ponieważ o punkt wyprzedziła ich reprezentacja Francji. Trzecią lokatę zajął Ekwador z dorobkiem 4 punktów, a Honduras – dla którego sam występ na MŚ był sukcesem – przegrał wszystkie mecze. 

ZespółPktMWRPBr+Br−+/−
 Francja7321082+6
 Szwajcaria6320176+1
 Ekwador43111330
 Honduras0300318−7
tabela grupy E

Mundial 2014: Grupa F 

Bez większych niespodzianek obyło się także w grupie F. Argentyna uzbierała komplet punktów, choć wszystkie mecze wygrała różnicą jednej bramki, a choćby w starciu z Iranem ratowała się golem Leo Messiego w 90. minucie. Gwiazdor Barcelony zdobył w fazie grupowej 4 z 6 goli dla Argentyny. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że to on tak naprawdę układał skład, a selekcjoner Alejandro Sabella musiał podporządkować się piłkarzowi Barcelony. Już w przerwie pierwszego meczu na boisku pojawili się Gonzalo Higuain oraz Fernando Gago i w następnych meczach utrzymali miejsce w składzie, bo tak podobno życzył sobie Messi. Z drugiego miejsca do 1/8 finału awansowała Nigeria, ówczesny mistrz Afryki. Bośnia i Hercegowina w swoim debiutanckim występie na MŚ zanotowała zwycięstwo, ale było to już w ostatnim meczu o honor przeciwko Iranowi. 

ZespółPktMWRPBr+Br−+/−
 Argentyna9330063+3
 Nigeria43111330
 Bośnia i Hercegowina33102440
 Iran1301214−3
tabela grupy F

Mundial 2014: Grupa G 

W pierwszym spotkaniu grupy G zmierzyło się ze sobą dwóch faworytów. Niemcy zmietli z planszy Portugalię pokonując ją 4:0. Bohaterem meczu został Thomas Muller, autor hat-tricka. Zespół Joachima Loewa bez problemu wygrał grupę, a Portugalczykom tak wysoka porażka zabrała szanse na awans do 1/8 finału. USA zdobyło tyle samo punktów, co reprezentacja prowadzona przez Paulo Bento, jednak mieli lepszy bilans bramkowy i to oni mogli cieszyć się z awansu do fazy pucharowej. Najsłabiej zaprezentowała się Ghana, która 4 lata wcześniej w RPA robiła furorę i była o centymetry od awansu do półfinału. Tym razem zdobyli tylko 1 punkt w grupie remisując z Niemcami. 

ZespółPktMWRPBr+Br−+/−
 Niemcy7321072+5
 Stany Zjednoczone43111440
 Portugalia4311147−3
 Ghana1301246−2
tabela grupy G

Mundial 2014: Grupa H 

Grupę H wygrała Belgia. Pokolenie, które miało zapoczątkować złotą erę dla tego kraju zdobyło komplet punktów, ale w każdym meczu zwycięskiego gola strzelali dopiero w ostatnim kwadransie. Drugie miejsce zajęła Algieria, której 4 punkty wystarczyły, aby wywalczyć promocję do 1/8 finału. Dla tego kraju był to pierwszy, historyczny awans do fazy pucharowej na Mistrzostwach Świata. W staraniach o drugą lokatę wyprzedzili oni Rosję oraz Koreę Południową. 

ZespółPktMWRPBr+Br−+/−
 Belgia9330041+3
 Algieria4311165+1
 Rosja2302123−1
 Korea Południowa1301236−3
tabela grupy H

Południowoamerykańskie pojedynki 

W 1/8 finału mieliśmy przyjemność oglądać dwa spotkania pomiędzy przedstawicielami federacji CONMEBOL. Gospodarze trafili na Chile, które sprawiło im sporo problemów. Po 90 minutach gry było 1:1, a w dogrywce znacznie lepsi byli podopieczni Jorge Sampaolego. W bramce Brazylijczyków jednak świetnie spisywał się Julio Cesar, dzięki któremu ekipa Luiza Felipe Scolariego przetrwała do karnych, a w nich bohaterem ponownie okazał się bramkarz Canarinhos. W drugiej południowoamerykańskiej rywalizacji Kolumbia pokonała Urugwaj, a dwa gole strzelił niezawodny James Rodriguez. Jeden z nich został wybrany najładniejszym golem turnieju, a potem otrzymał także nagrodę Puskasa. 

Wyniki na ostrzu noża 

W fazie pucharowej zameldował się jeszcze jeden przedstawiciel Ameryki Południowej – Argentyna. W 1/8 trafili na Szwajcarów, z którymi mieli ciężką przeprawę. Bezbramkowy remis utrzymywał się aż do 118. minuty, kiedy to Angel Di Maria zapewnił drużynie awans do ćwierćfinału. A kluczowy udział przy bramce miał nie kto inny, jak Leo Messi. Dogrywka była także potrzebna do wyłonienia zwycięzcy w pojedynku Belgów z USA. Amerykanie byli bardzo blisko wyrównania swojego najlepszego rezultatu na MŚ w historii, ale po 120 minutach na tablicy wyników widniało 2:1 dla Belgów. Blisko niespodzianki było także w spotkaniu Holandii z Meksykiem. Podopieczni Louisa Van Gaala dzięki dwóm golom w 88. i 90. minucie wyszli ze stanu 0:1 na 2:1. 1/8 znowu okazała się przeszkodą nie do przejścia dla Meksyku. To już szósty raz z rzędu, kiedy ta reprezentacja odpadła na tym etapie turnieju. 

W końcówce spotkania rozstrzygnęło się także spotkanie Francji z Nigerią. Les Blues objęli prowadzenie dopiero w 79. minucie, a później dołożyli drugiego gola w doliczonym czasie gry. Po wynikach w fazie grupowej wiedzieliśmy już, że w ćwierćfinale będziemy mieli nieproszonego gościa w postaci Kostaryki lub Grecji. Mistrzowie Europy z 2004 roku doprowadzili do dogrywki dzięki bramce na 1:1 w doliczonym czasie gry. Tym samym Keylor Navas wyciągał piłkę z siatki po raz pierwszy od 366 minut. Defensywę Kostaryki złamać było bardzo trudno. Remisowy rezultat utrzymał się do karnych, a w nich lepsi okazali się Kostarykańczycy. 

Manuel Neuer w roli głównej 

Po odpadnięciu Nigerii jeszcze w ten sam dzień honoru afrykańskich drużyn broniła Algieria. Rywal był niezwykle wymagający, bo naprzeciwko stanęli Niemcy. Szkoleniowiec Vahid Halihodzic dobrze przygotował zespół na to spotkanie. Algierczycy nastawili się na kontry i rzucali dalekie podania na wolne pole do Slimaniego, który w pojedynkach szybkościowych miał przewagę nad Mustafim i Mertesackerem. W grze Niemców utrzymywał jednak Neuer, który grał niczym libero odważnie wychodząc z bramki i oddalając zagrożenie. Bramkarz Bayernu zanotował aż 20 kontaktów z piłką za polem karnym. Choć Neuer grał już w ten sposób w klubie to spotkanie z Algierią było ekstremalne pod tym względem.  

Ponadto fakt, że cały futbolowy świat to obserwował sprawił, że ten mecz uznaje się za początek ewolucji roli bramkarza. 

Mimo ryzykownego sposobu bronienia Niemcy w podstawowym czasie gry nie stracili żadnego gola, ale sami też nie potrafili przełamać defensywy Algierii. Dopiero w dogrywce zrobili to dwukrotnie, a rywale odpowiedzieli kontaktowym golem dopiero w doliczonym czasie gry. – Jeśli zespół wysoko, a obrońcy przesuwają się daleko od pola karnego, drużyna musi grać na połowie rywala, a bramkarz, rzecz jasna, również musi ustawić się wyżej. Skoro przeciwnik może rzucić 60-metrowe podanie przy kontrataku to potrzebujesz wtedy bramkarza, który gra wyżej. Neuer pod względem umiejętności technicznych nie odbiega od innych zawodników. Dobrze czuje boisko i odległości na murawie – mówił Joachim Loew. 

Manuela Neuera po tym spotkaniu zaczęto porównywać do najwybitniejszego libero w historii niemieckiej piłki – Franza Beckenbauera. Tylko sam Beckenbauer nie był tak skory do pochwał golkipera Die Mannschaft. – Nie powiedziałbym, że jest lepszym libero ode mnie. Tak, Neuer uratował kilkakrotnie drużynę w stylu gracza z pola, ale lekceważył niebezpieczeństwo. Dwa razy miał szczęście, że doszedł do piłki w idealnym momencie. Gdyby zrobił to chwilę później, zostałby wyrzucony z boiska. Wolałbym, żeby w meczu z Francją został w bramce – powiedział po meczu z Algierią. Beckenbauer słusznie zwracał uwagę na ogromne ryzyko, które podejmuje Neuer, ale w tą stronę zmierzał nowoczesny futbol. 

28 czerwca 2014
18:00
Brazylia 
David Luiz 18′
1:1 (po dogrywce)
k. 3:2
Chile
32′ Sánchez
28 czerwca 2014
17:00
Kolumbia 
Rodríguez 28′, 50′
2:0 Urugwaj
29 czerwca 2014
18:00
Holandia 
Sneijder 88′
Huntelaar 90+4′ (k.)
2:1Meksyk
48′ dos Santos
29 czerwca 2014
17:00
Kostaryka 
Ruiz 52′
1:1 (po dogrywce)
k. 5:3
Grecja
90+1′ Papastathopoulos
30 czerwca 2014
18:00
Francja 
Pogba 79′
Yobo 90+1′ (sam.)
2:0Nigeria
30 czerwca 2014
17:00
Niemcy 
Schürrle 92′
Özil 119′
2:1 (po dogrywce) Algieria
120+1′ Djabou
1 lipca 2014
18:00
Argentyna 
Di María 118′
1:0 (po dogrywce)Szwajcaria
1 lipca 2014
17:00
Belgia 
De Bruyne 93′
Lukaku 105′
2:1 (po dogrywce)Stany Zjednoczone
107′ Green
wyniki 1/8 finału

Kontuzja Neymara 

W meczu z Francją Manuel Neuer już nie wychodził tak często poza pole karne, ale rywale też nie przeprowadzali tylu groźnych kontrataków. Zespół Joachima Loewa wygrał 1:0 po golu Mattsa Hummelsa. Drabinka ułożyła się w taki sposób, że drużyny z Ameryki Południowej znowu zagrały ze sobą. Mimo kolejnego gola Jamesa Rodrigueza Brazylia pokonała Kolumbię 2:1, ale było to pyrrusowe zwycięstwo. Po pierwsze, w półfinale z powodu nadmiaru żółtych kartek miał nie zagrać Thiago Silva. Po drugie – kontuzja Neymara. Kolumbijczyk Zuniga z impetem uderzył kolanem w plecy Brazylijczyka, co oznaczało koniec mistrzostw dla brazylijskiej gwiazdy. Jak sam Neymar później opowiadał – i tak miał sporo szczęścia. Lekarz powiedział mu, że gdyby otrzymał uderzenie 2 centymetry bliżej boku to prawdopodobnie do końca życia nie mógłby już chodzić. 

Kolejne skromne zwycięstwo (1:0) odniosła Argentyna i odesłała Belgów do domu. Ekipa Alejandro Sabelli nie porywała grą, ale miała bardzo szczelną defensywę. A jak pokazywały ostatnie wielkie turnieje – to był klucz do sukcesu. Znakomita defensywa zaprowadziła również do ćwierćfinału Kostarykę. W meczu z Holandią przez 120 minut nie dali sobie strzelić gola, ale sami również nie trafili do siatki, więc zwycięzcę musiały wyłonić rzuty karne. W nich lepsi okazali się Holendrzy w dużej mierze dzięki fantastycznej intuicji Louisa Van Gaala. Selekcjoner Oranje pod koniec dogrywki dokonał zmiany bramkarzy pod serię jedenastek – Jaspera Cillessena zastąpił Timem Krulem. Rezerwowy golkiper obronił 2 z 5 rzutów karnych i zapewnił zespołowi awans do półfinału.

4 lipca 2014
18:00
Francja 0:1Niemcy
13′ Hummels
4 lipca 2014
17:00
Brazylia 
Silva 7′
Luiz 69′
2:1Kolumbia
80′ (k.) Rodríguez
5 lipca 2014
18:00
Argentyna 
Higuaín 8′
1:0Belgia
5 lipca 2014
17:00
Holandia 0:0 (po dogrywce)
k. 4:3
 Kostaryka
wyniki ćwierćfinałów

Powtórka z Maracanazo 

W półfinale z Argentyną Louis Van Gaal mógł zastosować ten sam manewr, ponieważ po 120 minutach znów był bezbramkowy remis, ale tym razem wcześniej wykorzystał limit zmian, więc w serii rzutów karnych musiał wykazać się Cillessen. Rzadko zdarza się jednak, aby w wielkim turnieju reprezentacja wygrała dwie serie jedenastek i Holandii też się to nie udało. To Argentyna awansowała do finału nie tracąc po drodze w fazie pucharowej żadnej bramki. 

To jednak nie o ten półfinał dostarczył więcej tematów do rozmów. To, co stało się w Belo Horizonte przeszło najśmielsze oczekiwania wszystkich. Pokolenie, które dorastało na opowieściach o porażce z Urugwajem w 1950 roku przeżyło swoje “Maracanazo”. Niemcy zdeklasowali Brazylijczyków wygrywając aż 7:1. To był mecz, w którym zespołowi Joachima Loewa wychodziło dosłownie wszystko. Już po 30 minutach było 5:0. Nie tylko Brazylia, ale i cały piłkarski świat był w ciężkim szoku. Niemcy imponowali tym, za co byli bardzo chwaleni 4 lata wcześniej na mundialu w RPA – szybkie wyjścia do kontrataków. 

Idealne warunki dla Niemców 

Brazylijczycy zagrali naiwnie. Selekcjoner Canarinhos Luiz Felipe Scolari w 2002 roku wygrywał z tą reprezentacją Mistrzostwo Świata dzięki m.in. świetnej organizacji gry w defensywie. W turnieju rozgrywanym na własnej ziemi być może dał się ponieść emocjom i przeszarżował. Die Mannschaft tworzyli zagrożenie wykorzystując wolną przestrzeń po ich prawej stronie za plecami bardzo ofensywnie grającego Marcelo. To Brazylia prowadziła grę mając wyższe posiadanie piłki, oddając więcej strzałów (w tym także celnych), notując więcej dośrodkowań, podań w pole karne, wykonując więcej rzutów rożnych oraz mając więcej niebezpiecznych ataków. Ale po stracie piłki zostawiali sporo wolnej przestrzeni. A Niemcy Joachima Loewa byli mistrzami w jej wykorzystywaniu. 

>>> Sprawdź, jak potoczyły się dalsze kariery Brazylijczyków, którzy wystąpili w tym spotkaniu<<< 

Brazylijczycy mogą zastanawiać się, co by było, gdyby Neymar nie doznał kontuzji, czy Thiago Silva nie był zawieszony za kartki. Ale równie dobrze mogą dziękować Bogu, że Niemcy w pewnym momencie odpuścili. – Powiedzieliśmy sobie jasno, że musimy nadal być skoncentrowani i nie będziemy próbować upokorzyć Brazylii – mówił Matts Hummels. Do poleceń nie zastosował się jedynie Andre Schurrle, który po wejściu z ławki wyczuł szansę, że dobrym występem może wywalczyć sobie miejsce w wyjściowej jedenastce na finał i strzelił dwa gole. 

Van Gaal i odwrót od futbolu totalnego 

Rozbici mentalnie Brazylijczycy nie dali też rady Holandii w meczu o 3. miejsce przegrywając 0:3. Holendrzy po srebrze w 2010 roku tym razem zawiesili na szyi medale brązowe. I znowu osiągnęli to w nie swoim stylu. Mimo, że selekcjonerem był Louis van Gaal, jeden z wyznawców modelu amsterdamskiego to sukces na turnieju w Brazylii Holendrzy zawdzięczają zupełnie innemu stylowi gry. Van Gaal porzucił swoją filozofię futbolu totalnego na rzecz zdecydowanie bardziej pragmatycznego podejścia. Holender ewoluował jako trener. Wcześniej sztywno trzymał się ustawienia 4-3-3, a zawodnicy mieli wykonywać ściśle określone zadania w jego systemie. Przed MŚ w Brazylii Van Gaal dostrzegł coś w ustawieniu 3-5-2/5-3-2, a piłkarze, zwłaszcza napastnicy (van Persie i Robben) otrzymali dużo swobody. 

8 lipca 2014
17:00
Brazylia 
Oscar 90′
1:7Niemcy
11′ Müller
23′ Klose
24′, 26′ Kroos
29′ Khedira
69′, 79′ Schürrle
9 lipca 2014
17:00
Holandia 0:0 (po dogrywce)
k. 2:4
Argentyna
  Rzuty karne
Ron Vlaar Pudło
Arjen Robben Karny–gol
Wesley Sneijder Pudło
Dirk Kuijt Karny–gol
Karny–gol Lionel Messi
Karny–gol Ezequiel Garay
Karny–gol Sergio Agüero
Karny–gol Maxi Rodríguez
wyniki półfinałów

12 lipca 2014
17:00
Brazylia 0:3Holandia
3′ (k.) van Persie
17′ Blind
90+1′ Wijnaldum
mecz o 3. miejsce

Holandia zatrudniła van Gaala, ponieważ podczas kadencji Berta van Marwijka panowało przekonanie, że reprezentacja nie stosuje futbolu, który jest im pisany. Mimo, że wybrali opcję najbardziej przywiązaną do futbolu totalnego to sukces i tak odnieśli w podobnym stylu, jak 4 lata wcześniej. Z tą różnicą, że w Brazylii Holandia grała o wiele mniej brutalnie i jednak bardziej widowiskowo. 

“Pokaż, że jesteś lepszy niż Messi” 

Finał pomiędzy Niemcami, a Argentyną nie porwał. Lepsze sytuacje mieli Argentyńczycy, ale po 90 minutach był bezbramkowy remis. W ósmym z szesnastu meczów fazy pucharowej do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Dla Albicelestes było to trzecie 120 minut podczas tego turnieju. I być może miało to swoje negatywne efekty. W 113. minucie po akcji rezerwowych zespół Joachima Loewa zdobył zwycięskiego gola. Podawał Andre Schurrle, a do siatki trafił Mario Gotze. Swoją drogą, autor gola ma pewien symboliczny wydźwięk. Kiedy trafił do Bayernu Guardiola chciał z niego zrobić fałszywą “9-tkę”. Miał być dla Pepa tym kimś, kim był Messi w Barcelonie. Loew zdradził, że gdy w finale wpuszczał Gotze na boisko powiedział do niego następujące słowa: “Ok, pokaż całemu światu, że jesteś lepszy niż Messi i możesz zdecydować o tym, kto zdobędzie mistrzostwo”. I tak właśnie się stało. Gotze zdobył decydującego gola w finale MŚ na oczach Argentyńczyka. 

Joachim Loew musiał też nieźle się głowić, aby wymyślić plan na zatrzymanie Messiego. Z powodu kontuzji w finale nie mógł zagrać Sami Khedira, więc po raz pierwszy w meczu o stawkę w reprezentacji Niemiec zagrał Christoph Kramer. Musiał on jednak opuścić boisko już w 31. minucie po zderzeniu głowami z Garayem. Początkowo Kramer jeszcze grał, ale gdy zapytał się sędziego, czy to mecz finałowy jasne było, że musi opuścić boisko. Loew wpuścił Andre Schurrle, a do drugiej linii wycofał Ozila, co sprawiło, że głębiej musiał zagrać też Schweinsteiger. Bastian był jednym z najlepszych piłkarzy na murawie i skutecznie uprzykrzał życie Leo Messiemu. Dla Argentyny przegrany finał mundialu był jedną z ostatnich okazji na triumf z tym pokoleniem. W wyjściowej jedenastce na mecz z Niemcami wyszło czterech zawodników (Zabaleta, Garay, Biglia, Messi), którzy 9 lat temu zdobywali złoty medal na MŚ U-20, a dwóch kolejnych (Aguero i Gago) weszło z ławki.

13 lipca 2014
16:00
Niemcy 
Götze 113′
1:0 (po dogrywce)Argentyna
finał

Zaplanowane mistrzostwo 

Ciężko nie odnieść wrażenia, że złoty medal Niemiec na Mistrzostwach Świata w 2014 roku to efekt zmian, jakie w ostatnich latach przeszedł futbol za naszą zachodnią granicą. Jeszcze pod koniec XX wieku, kiedy Ralf Rangnick w studiu telewizyjnym prezentował krycie strefowe i grę czwórką obrońców w linii w Niemczech, gdzie nadal hołdowano systemowi gry z libero zareagowano sprzeciwem. Przełom XX i XXI wieku to moment, kiedy reprezentacja Niemiec przeżywała kryzys, więc federacja otwarła się na zmiany, choćby w systemie szkolenia. 

Joachim Loew zbierał doświadczenie będąc asystentem Jurgena Klinsmanna, który chciał odejść od typowo niemieckiego, siłowego futbolu. Na MŚ 2010 młoda drużyna Niemiec pod wodzą Loewa była najbardziej chwaloną reprezentacją za widowiskowy styl gry. 4 lata później już 21 z 23 zawodników powołanych na turniej przeszło przez nowy system niemieckich akademii. Selekcjoner stworzył zespół elastyczny i grający w szybkim tempie. Jeszcze w 2005 roku pomiędzy przyjęciem piłki, a podaniem piłkarza reprezentacji Niemiec mijało średnio 2,8 sekundy. 5 lat później była to już niespełna sekunda. Choć Niemcy w swojej historii zawsze byli futbolową potęgą to jednak triumf z 2014 roku ma w sobie coś wyjątkowego. Wygląda na zaplanowany. 

Zapoznaj się z historią wcześniejszych mundiali:

Bibliografia:

  • https://nabramke.pl/mundial-2014-niemiecka-samba/
  • Jerzy Cierpiatka, Marek Latasiewicz, Mirosław Nowak – Mundial. Historia. Od Urugwaju do Rosji
  • Jonathan Wilson – Odwrócona Piramida
  • Michael Cox – Gegenpressing i tiki-taka
  • Simon Kuper – Barca. Powstanie i upadek klubu
REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,638FaniLubię
10,660ObserwującyObserwuj
555ObserwującyObserwuj
REKLAMA