REKLAMA

Historia MŚ: mundial 1994 w USA – najsłynniejszy rzut karny 

Mistrzostwa świata to nieodłączna część futbolu. Co 4 lata cały piłkarski świat wstrzymuje oddech, a oczy wszystkich kibiców skierowane są na kraj, w którym odbywa się turniej. Nudzą nas przerwy reprezentacyjne, ale mundialowe mecze wciągamy jeden po drugim, jak odkurzacz. Do startu nietypowych – ze względu na termin – MŚ w Katarze zostało jeszcze trochę, a my ten czas oczekiwania umilimy Wam przybliżając historię każdego mundialu. Dzisiaj cofamy się w czasie na mundial 1994 w USA. 

Mistrzostwa Świata w soccera 

Po erze, kiedy prawo gospodarza finałów Mistrzostw Świata przyznawano na przemian krajowi z Europy i Ameryki Południowej FIFA chciała też promować piłkę nożną w innych częściach świata. W 1970 i 1986 roku organizatorem tej imprezy był Meksyk, czyli przedstawiciel federacji CONCACAF, gdzie jednak piłka nożna już przed MŚ była popularnym sportem. O organizację mundialu w 1994 roku walczyła Brazylia, Chile, Maroko i USA. Przeciwnikiem kandydatury kraju Kawy był jednak sam Pele i ówczesny prezydent FIFA, Joao Havalange. 

Ostatecznie w głosowaniu zwyciężyły Stany Zjednoczone, co wzbudziło sporo głosów oburzenia. Działacze z Afryki mieli pretensje, ponieważ u nich na kontynencie jeszcze ani razu nie odbył się mundial, a reszta kwestionowała zainteresowanie piłką nożną w Stanach Zjednoczonych. – Przyznanie USA mundialu jest mniej więcej tyle warte, co zorganizowanie baseballowych World Series u mnie w kraju – powiedział Guimaraes Octavio Pinto, jeden z brazylijskich działaczy. 

Bez Mistrzów Europy i nacji, która wynalazła futbol 

W eliminacjach do MŚ 1994 wzięło udział rekordowe 132 państwa, a zgłosiło się nawet więcej, bo 147. Zdyskwalifikowana została jednak m.in. Jugosławia, na terenie której toczyła się wojna domowa. Kontrowersje wzbudziło natomiast dopuszczenie do eliminacji reprezentację RPA, którą FIFA w 1964 roku zawiesiła w prawach członka FIFA za prowadzenie polityki apartheidu. 

Nasza reprezentacja nie popisała się w eliminacjach. Grupę z Anglią, Holandią, Norwegią, Turcją i San Marino zakończyła na 4. miejscu, punkt nad Turcją, a symbolem nieudolności Polaków było wyszarpane zwycięstwo 1:0 z San Marino u siebie po golu zdobytym ręką przez Jana Furtoka. Niespodziewanie grupę wygrali Norwegowie losowani z czwartego koszyka, a drugie miejsce przypadło Holandii, więc Anglia sensacyjnie nie zakwalifikowała się na mundial. Inną niespodzianką był brak Francuzów, którzy w absurdalnych okolicznościach (do awansu na MŚ wystarczał im 1 punkt w dwóch ostatnich meczach eliminacyjnych z Izraelem i Bułgarią) zaprzepaścili szansę na wyjazd do USA. Zabrakło także ówczesnych Mistrzów Europy, Duńczyków oraz Portugalii czy Węgier. 

Z awansów, które możemy rozpatrywać w kategorii zaskoczeń bilet na mundial wywalczyła Grecja, Arabia Saudyjska, Nigeria (wszyscy po raz pierwszy w historii), Boliwia (po raz pierwszy od 1950), Szwajcaria (po raz pierwszy od 1966) oraz wspomniana wcześniej Norwegia (drugi raz, po MŚ 1938). Do tragicznej sytuacji doszło natomiast w eliminacjach w Afryce. Samolot Zambii podczas podróży na mecz z Senegalem się rozbił i w katastrofie zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie. Zambijczycy do dzisiaj uważają, że to była ich najlepsza drużyna w historii i gdyby nie ten nieszczęśliwy wypadek – pojechaliby na mundial. 

3 punkty za zwycięstwo 

Ostateczny skład wszystkich uczestników Mistrzostw Świata w USA z podziałem na grupy prezentował się następująco: 

  • Grupa A: USA, Kolumbia, Rumunia, Szwajcaria 
  • Grupa B: Brazylia, Kamerun, Rosja, Szwecja 
  • Grupa C: Boliwia, Hiszpania, Korea Południowa, Szwecja 
  • Grupa D: Argentyna, Bułgaria, Grecja, Nigeria 
  • Grupa E: Irlandia, Meksyk, Norwegia, Włochy 
  • Grupa F: Arabia Saudyjska, Belgia, Holandia, Maroko 

Format rozgrywania turnieju się nie zmienił i był taki sam, jak obecny system EURO. Zmieniła się natomiast punktacja. Od mundialu w 1994 roku za zwycięstwo przyznawano 3 punkty, a nie – tak jak wcześniej – tylko 2. Mistrzostwa Świata w USA rozegrano w 9 miastach na 9 stadionach. Co ciekawe, jeden z nich, Silverdome w Pontiac, był halą sportową, a mecze rozgrywano pod dachem. Generalnie rzecz biorąc, organizacja turnieju była bardzo dobra, a wszystko było zrobione z rozmachem i przepychem. 

Mundial 1994: Grupa A 

Pierwszy mecz na obiekcie Silverdome rozegrali gospodarze, którzy podzielili się punktami ze Szwajcarią. W następnym spotkaniu Amerykanie odnieśli kluczowe w awansie do fazy pucharowej zwycięstwo z reprezentacją Kolumbii. Niestety, po tym spotkaniu doszło do tragicznych scen. Autorem jednego z goli dla USA był Andreas Escobar, środkowy obrońca Kolumbijczyków. Jego zespół finalnie zajął ostatnie miejsce w grupie, co w kraju odebrano jako potężne rozczarowanie. W eliminacjach Kolumbia rozgromiła Argentynę 5:0, więc do USA jechali z apetytem na duży sukces. Rzeczywistość jednak kazała im pakować walizki po trzech meczach. Po powrocie do kraju Escobar został zastrzelony przez mężczyznę, który prawdopodobnie przegrał duże pieniądze w zakładach bukmacherskich stawiając na Kolumbię.  

Grupę A wygrała Rumunia, która pokonała USA i Kolumbię, ale przegrała ze Szwajcarami, którzy wyszli z drugiego miejsca. 

ZespółMWRPBr+Br−+/−Pkt
 Rumunia32015506
 Szwajcaria311154+14
 Stany Zjednoczone31113304
 Kolumbia310245−13
tabela grupy A

Mundial 1994: Grupa B 

W fazie grupowej świetnie radzili sobie Brazylijczycy, którzy – co zaskakujące – rzutem na taśmę wywalczyli w ogóle awans na mundial. Zespół prowadzony przez Carlosa Alberto Parreirę najpierw wygrał 2:0 z Rosją, a następnie 3:0 z Kamerunem i do meczu ze Szwecją (zremisowanego 1:1) podchodził już pewny awansu do 1/8 finału. To właśnie ekipa ze Skandynawii jako druga wywalczyła sobie prawo gry w fazie pucharowej, a Rosja i Kamerun musiały pojechać do domu. Warto jednak odnotować mecz pomiędzy tymi reprezentacjami. Reprezentacja Sbornej zwyciężyła aż 6:1, a pięć goli strzelił Oleg Salenko. 

Napastnik dorzucił jeszcze jedno trafienie w starciu ze Szwecją i trzy mecze wystarczyły mu, aby zostać królem strzelców mundialu. Co ciekawe, to były jedyne bramki Salenki dla reprezentacji. Po latach Rosjanin trafił do Pogoni Szczecin. Drugim tematem z tego meczu, który warto wyłowić jest gol Rogera Mili dla Kamerunu. Strzelił on go bowiem w wieku 42 lat i 39 dni zostając tym samym najstarszym strzelcem gola w historii MŚ. 

ZespółMWRPBr+Br−+/−Pkt
 Brazylia321061+57
 Szwecja312064+25
 Rosja310276+13
 Kamerun3012311−81
tabela grupy B

Mundial 1994: Grupa C 

Meczem otwierającym imprezę Mistrzostw Świata było starcie Niemiec z Boliwią. Nasi zachodni sąsiedzi wygrali 1:0. Generalnie w grupie C obyło się bez niespodzianek. Awans przypadł Niemcom oraz Hiszpanii, choć ich gra nie była aż tak przekonująca, jak sugeruje końcowa tabela grupy C. La Furia Roja wprawdzie potknęła się z Koreą Południową w pierwszym spotkaniu tracąc dwa gole w ciągu ostatnich 5 minut i ostatecznie remisując 2:2, ale punkt zdobyty z Niemcami i wygrana z Boliwią dały im pewne drugie miejsce.

ZespółMWRPBr+Br−+/−Pkt
 Niemcy321053+27
 Hiszpania312064+25
 Korea Południowa302145−12
 Boliwia301214−31
tabela grupy C

Mundial 1994: Grupa D 

Cała otoczka grupy D kręciła się wokół Diego Maradony. W 1991 roku Argentyńczyk został zawieszony za doping i jego kariera chyliła się ku upadkowi. Maradona już nie czarował na boisku, a poza nim nie przestawał popadać w różne skandale. Prowadził się też nie najlepiej i w konsekwencji selekcjoner Alfio Basile nie powoływał go do kadry, kiedy minął mu okres zawieszenia. Maradona w swoim stylu odwinął się deklarując, że w kadrze już nie zagra. Obraz Argentyny – złotych medalistów MŚ z 1986 i ówczesnych wicemistrzów świata – był tragiczny. Albicelestes o awans na mundial musieli walczyć w barażach z Australią i na ten dwumecz do kadry wrócił boski Diego. Po remisie 1:1 i zwycięstwie 1:0 w rewanżu u siebie Argentyna wywalczyła przepustkę na MŚ. 

Diego Maradona bardzo poważnie podszedł do mundialu w Stanach Zjednoczonych. Wziął się za siebie, zaczął współpracę z dietetykiem i ciężko trenował. Udało mu się zrzucić 15 kg nadwagi, a zawodząca całkiem niedawno Argentyna rozpoczęła MŚ od zwycięstw: 4:0 z Grecją i 2:1 z Nigerią. Po tym drugim spotkaniu Maradona został poddany kontroli antydopingowej i okazało się, że w jego moczu znaleziono wiele niedozwolonych substancji. Maradona został od razu zdyskwalifikowany, choć sam uważał, że padł ofiarą wielkiego spisku. Bez niego Argentyna przegrała ostatni mecz z Bułgarią. 

Końcowy układ tabeli w grupie D wyglądał bardzo nietypowo. Argentyna, Bułgaria i Nigeria zdobyły po 6 punktów. Najlepszy bilans bramkowy mieli Nigeryjczycy, a Bułgarzy i Argentyńczycy – taki sam, więc zadecydował bezpośredni pojedynek. Albicelestes mieli szczęście, że z grupy mogły wyjść 3 drużyny. Grecy natomiast chcieliby raczej jak najszybciej zapomnieć o debiucie na mundialu. Ich reprezentacja przegrała wszystkie mecze z bilansem bramkowym 0:10.

ZespółMWRPBr+Br−+/−Pkt
 Nigeria320162+46
 Bułgaria320163+36
 Argentyna320163+36
 Grecja3003010−100
tabela grupy D

Mundial 1994: Grupa E 

Do bardzo ciekawej sytuacji doszło także w grupie E. Wyniki spotkań ułożyły się w taki sposób, że każdy zespół zakończył fazę grupową z dorobkiem 4 punktów i bilansem bramkowym równym 0. O kolejności miejsc decydowała więc liczba strzelonych bramek i tutaj pech spotkał Norwegów, którzy tylko raz trafili do siatki (w wygranym meczu z Meksykiem) i odpadli z dalszej rywalizacji. Najwięcej bramek z kolei strzelił Meksyk i to oni zajęli pierwsze miejsce. O drugiej lokacie zadecydował bezpośredni pojedynek Włoch z Irlandią. Wyspiarze wygrali go 1:0. Squadra Azzura z legendarnym trenerem Arrigo Sacchim wczołgała się do fazy pucharowej. 

Gra Włochów jednak nie przekonywała, a legendarny trener Milanu był krytykowany. Preferowane przez niego ustawienie 4-4-2 nie pozwalało w pełni wykazać się Roberto Baggio, zwycięzcy Złotej Piłki w 1993 roku, który najlepiej czuł się w roli wolnego elektrona. Kiedy w drugim meczu fazy grupowej z Norwegią na początku spotkania czerwoną kartkę otrzymał bramkarz Włochów Arrigo Sacchi musiał poświęcić któregoś z piłkarzy i zdecydował, że zdejmie z boiska Roberto Baggio. Piłkarz nie dowierzał własnym oczom i nazwał później selekcjonera “szaleńcem”. Początek nie zapowiadał tego, co miało nadejść później. 

ZespółMWRPBr+Br−+/−Pkt
 Meksyk31113304
 Irlandia31112204
 Włochy31112204
 Norwegia31111104
tabela grupy E

Mundial 1994: Grupa F 

Kolejny raz mamy do czynienia z nietypowym układem rozstrzygnięć. 3 drużyny zdobyły po 6 punktów, a Maroko przegrało wszystkie mecze. Najgorszy bilans bramkowy miała reprezentacja Belgii, ale 6 punktów – rzecz jasna – dało im awans do fazy pucharowej z trzeciego miejsca. Sensacją była tak dobra postawa Arabii Saudyjskiej (fantastycznego gola w stylu Maradony w ostatnim grupowym meczu z Belgią zdobył Owairan), która miała identyczny bilans, jak Holendrzy, ale przez bezpośredni pojedynek to Oranje wygrali grupę F.  

ZespółMWRPBr+Br−+/−Pkt
 Holandia320143+16
 Arabia Saudyjska320143+16
 Belgia320121+16
 Maroko300325−30
tabela grupy F

Dominacja Europy 

Największą niespodzianką w 1/8 finału była porażka Argentyny, która po dyskwalifikacji Maradony nie grała już tak efektownie i dała się pokonać Rumunii, w barwach której swoją grą imponował Georghe Hagi. Maradony wprawdzie nie było już na boisku, ale na grę Hagiego również patrzyło się z zapartym tchem. Nieprzypadkowo nazywano go “Maradoną Karpat”. Inny przedstawiciel Ameryki Południowej, Brazylia pokonała gospodarzy turnieju 1:0 mimo, że całą drugą połowę grali w dziesiątkę. Canarinhos byli jedynym krajem spoza Europy, który awansował do ćwierćfinału. Meksyk przegrał po karnych z Bułgarią, która wyrastała na największą niespodziankę mundialu w USA. Dotychczas, jeśli już jeździli na MŚ to raczej w roli outsidera. Mundial w USA rozpoczynali z dorobkiem 16 meczów w MŚ, w których nie wygrali ani razu (choć w 1986 roku udało im się wyjść z grupy z dwoma remisami). 

Inna niespodzianka tego mundialu, Arabia Saudyjska przegrała 1:3 ze Szwecją, a Nigeria po dogrywce musiała uznać wyższość Włochów. To w tym meczu swój koncert rozpoczął Roberto Baggio, który w 88. minucie zagwarantował dogrywkę, a w niej dał zespołowi awans do kolejnej rundy. W europejskich pojedynkach Holandia pokonała 2:0 Irlandię, Hiszpania ograła 3:0 Szwajcarię, a Niemcy wygrali 3:2 z Belgią. Na to spotkanie selekcjoner Die Mannschaft, Bergi Vogts wystawił od 1. minuty 34-letniego Rudiego Voellera, który dwa lata wcześniej ogłosił zakończenie kariery. Po czasie jednak zmienił swoją decyzję i wrócił do kadry. Kto wie, czy bez jego dwóch goli w tym spotkaniu Niemcy pokonaliby Belgów. 

2 lipca 1994
12:00
Niemcy
Rudi Völler 6′, 40′
Jürgen Klinsmann 11′
3 – 2Belgia
8′ Georges Grün
90+1′ Philippe Albert
2 lipca 1994
16:35
Hiszpania
Fernando Hierro 15′
Luis Enrique 74′
Txiki Begiristain 86′ (k.)
3 – 0Szwajcaria
3 lipca 1994
12:00
Arabia Saudyjska
Fahad Al-Ghesheyan 85′
1 – 3Szwecja
6′ Martin Dahlin
51′, 88′ Kennet Andersson
3 lipca 1994
13:35
Rumunia
Ilie Dumitrescu 11′, 18′
Gheorghe Hagi 58′
3 – 2Argentyna
16′ (k) Gabriel Batistuta
75′ Abel Balbo
4 lipca 1994
12:05
Holandia
Dennis Bergkamp 11′
Wim Jonk 41′
2 – 0Irlandia
4 lipca 1994
12:35
Brazylia
Bebeto 41′
1 – 0 Stany Zjednoczone
5 lipca 1994
13:05
Nigeria
Emmanuel Amuneke 25′
1 – 2 (po dogrywce)Włochy
88′, 100′ (k.) Roberto Baggio
5 lipca 1994
16:35
Meksyk
Alberto García Aspe 18′ (k.)
1 – 1 (po dogrywce)
k. 1 – 3
Bułgaria
6′ Christo Stoiczkow
wyniki 1/8 finału

Kołyska 

W ćwierćfinale Niemcy jednak sensacyjnie odpadli z Bułgarią i po raz pierwszy od 1978 roku opuścili mundial bez medalu. Piękny sen Bułgarii natomiast wciąż trwał. W ostatnim kwadransie odrobili jednobramkową stratę i dorzucili zwycięskiego gola, a autorem jednego z nich był Christo Stoiczkow rozgrywający znakomity mundial. Mecz z Niemcami był czwartym kolejnym, w którym trafiał do siatki. Ta sztuka nie udała mu się tylko w pierwszym grupowym spotkaniu z Nigerią. Rozkręcał się także Roberto Baggio, który znów w końcówce przesądził o losach meczu strzelając gola na 2:1 przeciwko Hiszpanii. 

Większe emocje mieliśmy jednak w dwóch pozostałych ćwierćfinałach. W pojedynku Szwecji z Rumunią, dwóch zespołów, które przed startem mundialu raczej nie zakładały, że dojdą aż tak daleko awansowali Szwedzi dzięki lepiej egzekwowanym jedenastkom. Pełen emocji przebieg miała też druga połowa meczu Brazylia – Holandia. Canarinhos prowadzili już 2:0, ale Oranje zdołali odrobić straty, by w 81. minucie stracić bramkę na 3:2. Po golu Bebeto na 2:0 Brazylijczycy zaprezentowali “cieszynkę”, która do dziś jest niezwykle popularna. Bebeto, Romario i Mazinho stanęli obok siebie i ruchami rąk zaczęli imitować kołyskę ogłaszając światu, że Bebeto został świeżo upieczonym ojcem. 

9 lipca 1994
12:05
Włochy
Dino Baggio 25′
Roberto Baggio 87′
2 – 1Hiszpania
58′ José Caminero
9 lipca 1994
14:35
Holandia
Dennis Bergkamp 64′
Aron Winter 76′
2 – 3Brazylia
53′ Romário
63′ Bebeto
81′ Branco
10 lipca 1994
12:05
Bułgaria
Christo Stoiczkow 75′
Jordan Leczkow 78′
2 – 1 Niemcy
47′ (k) Lothar Matthäus
10 lipca 1994
12:35
Szwecja
Tomas Brolin 78′
Kennet Andersson 115′
2 – 2 (po dogrywce)
k. 5 – 4
 Rumunia
88′, 101′ Florin Răducioiu
wyniki ćwierćfinałów

Baggio i Romario 

Drabinka ułożyła się w taki sposób, że w półfinałach mieliśmy dwóch wyraźnych faworytów. Trudno było sobie wyobrazić, że Włosi przegrają z Bułgarią lub Brazylijczycy ze Szwecją. Kluczowi w walce o finał zostali dwaj najlepsi strzelcy zespołów. Roberto Baggio zdobył dwa gole i nawet kolejne trafienie Stoichkova, który w liczbie bramek zrównał się z Olegiem Salenko i do spółki z Rosjaninem zdobył tytuł króla strzelców imprezy nie zachwiało pozycją Włochów. Brazylia natomiast długo nie mogła złamać szwedzkiej obrony, ale ostatecznie pomogła im czerwona kartka dla Jonasa Therna w 64. minucie. Nieco ponad kwadrans później bramka Romario dała Brazylii finał. 

W meczu o 3. miejsce Szwecja rozgromiła Bułgarię 4:0. Mimo to reprezentacja Bułgarii po powrocie do kraju była hucznie witana, a 4. miejsce na mundialu uznano za ogromny sukces.

13 lipca 1994 16:05Włochy
Roberto Baggio 20′, 25′
2 – 1 Bułgaria
44′ (k.) Christo Stoiczkow
13 lipca 1994
16:35
Brazylia
Romário 80′
1 – 0Szwecja
wyniki półfinałów

16 lipca 1994
12:35
Szwecja
Tomas Brolin 8′
Håkan Mild 30′
Henrik Larsson 37′
Kennet Andersson 40′
4 – 0Bułgaria
mecz o 3. miejsce

Najsłynniejszy przestrzelony karny 

W finałowym spotkaniu Arrigo Sacchi nie chciał, aby jego zespół się otworzył, ponieważ bał się siły ognia Brazylii. Do składu Włochów na mecz finałowy niespodziewanie powrócił Franco Baresi, który w pierwszym meczu fazy grupowej doznał kontuzji łękotki, co jeszcze wzmacniało defensywę Squadra Azzura. Z przodu Włosi mieli za to genialnego Roberto Baggio, który rozkręcał się z meczu na mecz. Jego występ na mundialu w USA ma sporo podobieństw do Mistrzostw Świata w Hiszpanii w 1982 roku w wykonaniu Paolo Rossiego. Obaj nie błyszczeli w grupie, ale w fazie pucharowej byli dla swoich zespołów nie do zastąpienia. Tylko finał tej historii jest inny. 

Mecz toczył się według założeń Włochów, którzy jako główny cel postawili sobie nie stracić bramki. Mecz rozpoczął się o 12:30 czasu lokalnego (powodem oczywiście godziny transmisji w Europie) przy ogromnym upale, co na pewno sprzyjało taktyce opracowanej przez Arrigo Sacchiego. Przez 120 minut utrzymywał się bezbramkowy remis. To był pierwszy finał w historii Mistrzostw Świata, w którym nie padły żadne gole (najwyraźniej wcześniej nie znano zasady, że finałów się nie gra tylko się je wygrywa). Po raz pierwszy w historii do wyłonienia mistrza świata potrzebne były rzuty karne. Serię jedenastek rozpoczynali Włosi. W pierwszej kolejce pomylił się Franco Baresi, ale także Brazylijczyk Marcio Santos spudłował. Następnie w 4. kolejce chybił Daniele Massaro. Dunga trafił. A to oznaczało, że jeśli teraz Włosi spudłują to Brazylia zostanie mistrzem świata. 

Piłkę na jedenastym metrze ustawił Roberto Baggio. 

Ekspert od wykonywania jedenastek. W całej karierze wykorzystał 109 na 128 rzutów karnych. 85% skuteczności. Baggio podbiegł do piłki i… przeniósł ją wysoko nad poprzeczką. Zawodnik, który wprowadził Włochów do finału zawiódł w decydującym momencie (choć gdyby strzelił to równie dobrze Włosi i tak mogliby przegrać). Baggio wiedział, że bramkarz Brazylii, Claudio Taffarel zawsze rzuca się w prawą lub lewą stronę. Chciał więc uderzyć w środek bramki, na średniej wysokości, aby piłka nie trafiła w nogi golkipera. Pierwsza część jego planu się powiodła. Taffarel poszedł w swoje lewo. Tylko piłka, która zawsze była posłuszna Roberto Baggio tym razem go nie posłuchała. 

17 lipca 1994
12:35
Brazylia0 – 0 (po dogrywce)
k. 3 – 2
Włochy
Márcio Santos Pudło
Romário Karny–gol
Cláudio Ibrahim Vaz Leal Karny–gol
Dunga Karny–gol
Pudło Franco Baresi
Karny–gol Demetrio Albertini
Karny–gol Alberigo Evani
Pudło Daniele Massaro
Pudło Roberto Baggio
finał

Wygrana w nie-brazylijskim stylu 

Dla Brazylii to był czwarty triumf w Mistrzostwach Świata (gdyby Włosi wygrali to z kolei oni cieszyliby się z czwartego zwycięstwa na MŚ). Puchar Świata zdobyty w USA zadedykowali Ayrtonowi Sennie, jednemu z najlepszych kierowców formuły 1, który kilka miesięcy wcześniej zmarł w wyniku wypadku na torze w San Marino. 

Poprzednią część serii mundialowych historii opisującej Mistrzostwa Świata w 1990 roku zakończyliśmy zdaniem, iż wówczas zadawano sobie pytanie, czy w futbolu jest jeszcze miejsce na piękno? Mistrzostwa Świata w USA były znacznie ciekawsze, jeśli chodzi o liczbę bramek i emocje, aczkolwiek mecz finałowy pokazał, że coraz częściej pragmatyzm zwycięża nad chęcią zrobienia widowiska.

Brazylia, która zawsze słynęła z efektownej i ofensywnej gry w USA zdobyła złoty medal w zupełnie nie-brazylijskim stylu. 

Abstrahując od 0:0 i zwycięstwie w rzutach karnych selekcjoner Carlos Alberto Parreira w środku pola wystawiał dwóch pomocników nastawionych przede wszystkim na destrukcję – Dungę i Mauro Silvę. Mistrzowska drużyna z 1994 roku w kraju wcale nie jest wspominana z łezką w oku. Brazylijczycy bardziej cenią sobie choćby ofensywnie grający zespół Tele Santany na mundialu w 1982 roku. Włosi też nie byli specjalnie ukontentowani występem swojej kadry na tym turnieju. Uważali, że awans do finału to nie zasługa taktyki Sacchiego, a umiejętności indywidualnych Roberto Baggio. W decydującej chwili jednak i jemu zabrakło zimnej krwi, aby postawić kropkę nad “i”.

***

Zapoznaj się z historią wcześniejszych mundiali:

Bibliografia:

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,638FaniLubię
10,660ObserwującyObserwuj
555ObserwującyObserwuj
REKLAMA