REKLAMA

Historia MŚ: mundial 1938 we Francji – ustawiony finał?

Mistrzostwa świata to nieodłączna część futbolu. Co 4 lata cały piłkarski świat wstrzymuje oddech, a oczy wszystkich kibiców skierowane są na kraj, w którym odbywa się turniej. Nudzą nas przerwy reprezentacyjne, ale mundialowe mecze wciągamy jeden po drugim, jak odkurzacz. Do startu nietypowych – ze względu uwagi na termin – MŚ w Katarze zostało jeszcze kilkadziesiąt dni, a my ten czas oczekiwania umilimy Wam przybliżając historię każdego mundialu. Teraz nadszedł czas na mundial 1938 we Francji. 

mundial 1938: znów w Europie 

Po triumfie Włochów na własnej ziemi w 1934 roku organizatorzy mieli do wyboru cztery państwa na gospodarza następnego mundialu: Argentynę, Francję, Holandię oraz Belgię. Wkrótce pole wyboru zmniejszyło się o połowę, ponieważ kraje z Beneluxu wycofały swoje wnioski. W sierpniu 1936 roku FIFA ogłosiła, że gospodarzem następnych Mistrzostw Świata będzie Francja. 

Kraj znad Sekwany udanie zorganizował Igrzyska Olimpijskie w 1924 roku, więc nie było obaw, że tym razem zawiedzie. Mistrzostwa we Francji miały sporo punktów wspólnych z poprzedzającymi je mistrzostwami we Włoszech. System rozgrywania światowego czempionatu pozostał niezmieniony – w skrócie: 16 drużyn, faza pucharowa, przegrany odpada, w przypadku remisu po dogrywce mecz zostaje powtórzony. Wszystkie mecze eliminacji i finałowego turnieju również rozegrano w niespełna rok. Jak na tak małą liczbę meczów znów do dyspozycji oddano sporo stadionów. Francuzi nawet przebili w tym aspekcie Włochów. Wszystkie 11 obiektów w 10 miastach, na których miały się rozgrywać mistrzostwa (ostatecznie rozegrały się na 10 stadionach, ale wszystko w swoim czasie) było gotowych zgodnie z wyznaczonym terminem. Po raz pierwszy w historii za to wybrano oficjalną piłkę mistrzostw świata, którą przygotowała firma Allen. 

Urugwaj i Argentyna znowu w kontrze do FIFA 

Eliminacje też miały swoje punkty wspólne, ale najważniejsza rzecz się zmieniła. Zarówno aktualny mistrz świata oraz gospodarz turnieju mieli zagwarantowane miejsce na turnieju, więc Włochy i Francja nie musiały się kwalifikować. Resztę, tak jak 4 lata temu, podzielono według położenia geograficznego i nakazano rozegrać dwumecz, z którego wygrany awansował do finałów MŚ. Jak się później okazało, nie tylko Francja i Włochy bez walki zapewniły sobie miejsce na turnieju. Podobną drogą podążyły reprezentacje Kuby, Brazylii, Holenderskich Indii Wschodnich oraz Rumunii. Pierwsze trzy były jedynymi zainteresowanymi z – odpowiednio – Ameryki Północnej, Ameryki Południowej (!) oraz Azji, a rywal Rumunii wycofał się z eliminacji. Zaostrzająca się sytuacja polityczna w Europie sprawiła, że większość reprezentacji nie chciała ryzykować. 

Co tym razem stanęło na przeszkodzie Urugwaju czy Argentyny? Organizatorzy mundialu. Obie federacje uznawały, że mistrzostwa świata powinny odbywać się na zmianę w Europie i Ameryce Południowej, więc po imprezie we Włoszech mundial powinien wrócić na ich kontynent. Tak jednak się nie stało i zarówno Argentyna, jak i Urugwaj w ramach protestu nie pojawiły się we Francji. Dla tych drugich oznaczało to opuszczenie drugiej imprezy z rzędu. 

Eliminacje głównie rozstrzygnęły się w gronie europejskim, jednak i na Starym Kontynencie nie brakowało niespodzianek. Przykładowo w Hiszpanii wybuchła wojna domowa i nawet nie przystąpili do przedbiegów. Polska trafiła za to na Jugosławię, przeciwnika bardzo silnego, który jeszcze rok temu dał nam solidne lanie w postaci 9:0. Nasza reprezentacja jednak świetnie sobie poradziła. Pierwszy mecz w Warszawie wygrali 4:0 i praktycznie rozstrzygnęli dwumecz. W rewanżu ulegli 0:1, ale to nic. Pierwszy, historyczny udział w finałach mistrzostw świata reprezentacji Polski stał się faktem. Oprócz Polaków, w roli debiutanta wystąpiły także Norwegia, Kuba oraz Holenderskie Indie Wschodnie (dzisiaj Indonezja). 

Koniec Austrii 

Na mistrzostwa świata we Francji miało przyjechać 16 reprezentacji, w tym 13 z Europy: Szwajcaria, Niemcy, Czechosłowacja, Holandia, Węgry, Rumunia, Polska, Włochy, Norwegia, Francja, Belgia, Szwecja (ciekawostka: jako pierwsi w historii na MŚ przylecieli samolotem), Austria, Kuba, Brazylia oraz Holenderskie Indie Wschodnie. Ostatecznie we Francji zameldowało się 15 drużyn. Zabrakło Austrii, która na niespełna trzy miesiące przed startem mundialu została zajęta przez III Rzeszę, a najlepsi piłkarze Austriaków zostali wcieleni do kadry Niemiec. Sprzeciwił się tylko jeden – najlepszy wówczas piłkarz kraju, Matthias Sindelar, który tłumaczył się wiekiem (miał wówczas 35 lat) i licznymi kontuzjami. Kilka miesięcy później, w styczniu 1939 roku Sindelar już nie żył. Teorii o przyczynach jego śmierci jest mnóstwo, ale nie będziemy się wgłębiać w ten temat. W każdym razie – jakkolwiek źle to nie zabrzmi – siła reprezentacji Niemiec na tym nie ucierpiała, ponieważ Sindelar i tak nie zagrałby w ich barwach.

Wzmocnienie reprezentacji Niemiec posiłkami z Austrii sugerowało, że we Francji nasz zachodni sąsiad będzie jednym z głównych faworytów do tytułu. Sami Austriacy w latach 30-tych byli jedną z najsilniejszych ekip na kontynencie i nieprzypadkowo nazywano ich Wunderteamem. 4 miejsce na poprzednim mundialu we Włoszech tylko pokazywało, że Austria rośnie w siłę. Niestety, na następnych mistrzostwach nie było im już dane zagrać. FIFA próbowała jeszcze ratować sytuację i w miejsce Austrii zaprosiła Anglików, ale Brytyjczycy wzorem lat poprzednich po raz kolejny odmówili udziału przekonani o własnej potędze. Jednakże, w końcu ich ten mundial zaczął co nieco interesować, ponieważ wysłali kilku swoich ludzi, aby przyglądali się boiskowym wydarzeniom we Francji.

mundial 1938 – 1/8 finału: szwajcarski rygiel 

Mistrzostwa Świata rozpoczęły się 4 czerwca 1978 w Paryżu pojedynkiem Szwajcaria – Niemcy. Spotkanie zakończyło się remisem, więc trzeba było rozegrać mecz dodatkowy. Równocześnie z powtórzonym pojedynkiem Niemców ze Szwajcarami rozpoczęto także pozostałe spotkania 1/8 finału. Szczęśliwy los otrzymała Szwecja, której przydzielono Austrię, więc automatycznie czekała już na następnego przeciwnika w ćwierćfinale. Tak oto Lyon musiał poczekać do 1998 roku, aby być gospodarzem piłkarskich mistrzostw świata, ponieważ na tym stadionie nie przewidziano żadnych innych spotkań. “Szybki oklep i do domu” zaliczyły Holenderskie Indie Wschodnie, a powtórka meczu potrzebna była także w rywalizacji Kuby z Rumunią. W dodatkowych spotkaniach Kuba sensacyjnie awansowała kosztem Rumunii, a Szwajcaria wyeliminowała Niemców. 

Dla Helwetów sam awans na mundial był ogromnym osiągnięciem, ponieważ wówczas byli uznawani za jedną z najgorszych reprezentacji w Europie Środkowego. W pucharze Dr. Gero (gdzie mierzyły się właśnie kraje z Europy środkowej) istniejącym od 1927 roku przegrali 25 z 32 meczów. Sukces odnieśli przede wszystkim dzięki trenerowi. Karl Rappan wymyślił nieznany wcześniej system, który nazwano “ryglem”. Było to ustawienie 1-3-3-3, które miało pozwalać słabszemu ograć silniejszego. W taki sposób Szwajcaria postawiła się jednemu z głównych kandydatów do złota – drużynie, która de facto była połączniem sił dwóch półfinalistów poprzedniego mundialu. 

Najciekawsze – i to nie tylko ze względu na reprezentację Polski – spotkanie toczyło się jednak w Strasbourgu. To tam nasza kadra zmierzyła się z Brazylią. Początkowo starcie miało się odbywać w Tuluzie, ale na wniosek Canarinhos, którzy uważali, że nie będą grać na takim kartoflisku mecz przeniesiono na stadion w Strasbourgu. Piłkarze obu ekip dali nam niezapomniane show, które do dzisiaj uznawane jest za jeden z najlepszych meczów w historii MŚ. A głównie zatroszczyli się o to dwaj panowie: Ernest Wilimowski i Leonidas. 

Wilimowski kontra Leonidas 

Pierwszego gola dla Polski na mundialu z rzutu karnego po faulu na Wilimowskim strzelił Fryderyk Scherfke i tym samym wyrównał stan meczu. Na przerwę Brazylijczycy schodzili wygrywając 3:1. Kiedy oba zespoły siedziały w szatni nad Strasbourgiem przeszła straszna ulewa, co wydatnie pomogło Polakom. Brazylijczycy grali techniczną, opartą na dużej liczbie podań piłkę, a grząskie boisko im w to utrudniało. Ponadto Canarinhos nie byli przyzwyczajeni do takich warunków. Część zawodników przyznała później, że bała się deszczu i czasem wręcz odmawiali gry, gdy padało. Tym razem sytuacja była inna – mistrzostwa świata, dwubramkowe prowadzenie, 45 minut do końca. Trzeba było zagryźć zęby i grać dalej. 

Polacy dobrze wykorzystali zmieniające się warunki i kwadrans po rozpoczęciu drugiej części gry “Ezi” (pseudonim Wilimowskiego) doprowadził do remisu. Brazylijczycy znów wyszli na prowadzenie, ale po raz kolejny niezawodny okazał się Wilimowski, który w 89 minucie wyrównał stan meczu i doprowadził do dogrywki. Bohaterem dodatkowego czasu gry okazał się Leonidas, którego dwie bramki przesądziły o losach meczu. Krążą legendy, jakoby grał on wówczas bez butów. Ale to raczej niemożliwe. Najbardziej prawdopodobna jest teza, iż jedną bramkę strzelił gołą stopą, po tym, jak wcześniej na grząskiej murawie wypadł mu but. Trafienie Wilimowskiego na 5:6 było już tylko honorowe, ale za to przeszło do historii.

Aż do 1990 roku i popisu Rosjanina Olega Salenko Wilimowski dzierżył rekord największej liczby strzelonych bramek w jednym meczu MŚ. Tu warto podkreślić, że choć oficjalnie przypisuje się Wilimowskiemu cztery gole, tak bardzo prawdopodobne, że – jak twierdzi największy znawca historii mundiali w Polsce, Leszek Jarosz – w rzeczywistości był on autorem trzech trafień. 

4 czerwca 1938
18:00
III Rzesza 
Gauchel 29′
1:1 Szwajcaria
Gol43′ Abegglen
5 czerwca 1938
17:00
Węgry 
Kohut 14′
Toldi 16′
Sárosi 28′, 89′
Zsengellér 35′, 76′
6:0 Holenderskie Indie Wschodnie
5 czerwca 1938Szwecja walkower
Austria nie przybyła z powodu Anschlussu
 Austria
5 czerwca 1938
17:00
Kuba 
Socorro 44′, 103′
Magriña 69′
3:3 Rumunia
35′ Bindea
88′ Barátky
105′ Dobay
5 czerwca 1938
17:00
Francja 
Veinante 1′
Nicolas 16′, 69′
3:1 Belgia
38′ Isemborghs
5 czerwca 1938
17:00
Włochy 
Ferraris 2′
Piola 94′
2:1 Norwegia
83′ Brustad
5 czerwca 1938
17:30
Brazylia 
Leônidas 18′, 93′, 104′
Romeu 25′
Perácio 44′, 71′
6:5Polska
23′ (k) Scherfke
53′, 59′, 89′, 118′ Wilimowski
5 czerwca 1938
18:30
Czechosłowacja 
Košťálek 93′
Nejedlý 111′
Zeman 118′
3:0 Holandia

Mecze powtórzone:

9 czerwca 1938
18:00
III Rzesza 
Hahnemann 8′
Lörtscher 22′ (sam.)
2:4 Szwajcaria
42′ Wallaschek
64′ Bickel
75′, 78′ Abegglen
9 czerwca 1938
18:00
Kuba 
Socorro 51′
Fernández 57′
2:1 Rumunia
35′ Dobay
wyniki 1/8 finału

Wielka Brazylia? Nie do końca 

– Jak wrócę do Brazylii i ktoś mi powie, że Polska nie umie grać w piłkę nożną, to mu plunę w twarz – to słowa pomocnika reprezentacji Canarinhos, Martima. Polska może i pojechała do domu po pierwszym meczu, ale pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie. Wówczas Brazylia jednak nie była jeszcze futbolową potęgą. Canarinhos zawsze mieli indywidualności, ale w okresie przed drugą Wojną Światową nie przywiązywali dużej wagi do taktyki. 4 lata wcześniej odpadli już w pierwszym spotkaniu z Hiszpanią, a zaraz potem szerokim echem odbyło się ich spotkanie towarzyskie z Jugosławią, która nie zakwalifikowała się na MŚ, które Brazylijczycy przegrali aż 8:4. Na pierwszym mundialu natomiast pokonali w grupie tylko Boliwię. Polska była więc pierwszym europejskim krajem, z którym wygrali na Mistrzostwach Świata. 

Powtórka z rozrywki, czyli sędziowanie pod Włochów 

W meczach ćwierćfinałowych także nie zabrakło emocji i ciekawych smaczków. Na Szwajcarii i Kubie, czyli obu reprezentacjach, które w 1 rundzie grały dodatkowy mecz, odbił się efekt zmęczenia i musiały pożegnać się z turniejem. Kuba poniosła nawet rekordową porażkę 0:8 ze Szwecją. Do niecodziennej sytuacji doszło w starciu Brazylii z Czechosłowacją. Teoretycznie – dwie ekipy grające widowiskowy futbol. W praktyce – zawodnicy urządzili sobie polowanie na kości rywala. Mimo, że to nie były jeszcze czasy żółtych i czerwonych kartek to arbiter spotkania wyrzucił z boiska dwóch Brazylijczyków i jednego zawodnika Czechosłowacji, a mecz zakończył się wynikiem 1:1. W rewanżu lepsza okazała się Brazylia. 

Największa uwaga skupiła się jednak na starciu gospodarzy z ówczesnymi mistrzami świata, reprezentacją Włoch. Benito Mussolini koniecznie chciał, aby jego kraj obronił tytuł i po raz kolejny nie grał fair. Duże kontrowersje wywołały czarne stroje, które nakazał włożyć Włochom na mecz z Francją, ale to, co najbardziej irytowało rywali to ponowne sędziowanie pod kraj z półwyspu Apenińskiego. Nawet na francuskiej ziemi Mussolini był w stanie sprawić, aby arbitrzy trzymali jego stronę. Włosi wygrali 2:1, a Francja tym samym została drużyną, która rozegrała najmniej spotkań jako gospodarz turnieju (2).

12 czerwca 1938
17:00
Węgry 
Sárosi 40′
Zsengellér 89′
2:0 Szwajcaria
12 czerwca 1938
18:00
Szwecja 
Keller 9′, 80′, 80′
Wetterström 32′, 37′, 44′
Nyberg 84′
Andersson 90′
8:0 Kuba
12 czerwca 1938
18:00
Francja 
Heisserer 10′
1:3 Włochy
9′ Colaussi
51′, 72′ Piola
12 czerwca 1938
18:00
Brazylia 
Leônidas 30′
1:1Czechosłowacja
65′ (k) Nejedlý

Mecz powtórzony:

14 czerwca 1938
17:00
Brazylia 
Leônidas 57′
Roberto 62′
2:1Czechosłowacja
25′ Kopecký
Wyniki ćwierćfinałów

mundial 1938 – półfinały: Gdzie jest Leonidas? 

Jeden z półfinałów to pokaz siły Węgrów, którzy rozbili Szwecję 5:1. W drugim Brazylia zmierzyła się z Włochami. W tym przedstawieniu zabrakło jednak najlepszego aktora i króla strzelców mundialu we Francji, Leonidasa. Dlaczego? Są dwie wersje. Pierwsza mówi, że selekcjoner Canarinhos, Pimenta chciał oszczędzić napastnika na finał. Druga za to sugeruje, że Leonidas był mocno poobijany po ćwierćfinale przeciwko Czechosłowacji i nie mógł zagrać. Którakolwiek hipoteza jest prawdziwa sprowadza się ona do jednej kwestii – powtórzonego ćwierćfinałowego meczu. Czy gdyby Brazylia załatwiła sprawę w jednym spotkaniu lub ówczesne przepisy nie przewidywałyby rewanżu w przypadku remisu, który miał ogromny wpływ na zmęczenie zawodników to Brazylia zagrałaby w finale i zostałaby mistrzem świata? Niewykluczone. 

A tak Brazylijczycy musieli pocieszyć się tylko brązowym medalem zdobytym po wygranej 4:2 ze Szwecją.

Węgry 
Jacobsson 19′ (sam.)
Titkos 37′
Zsengellér 39′, 85′
Sárosi 
5:1 Szwecja
1′ Nyberg
16 czerwca 1938
18:00
Włochy 
Colaussi 55′
Meazza 60′ (k)
2:1 Brazylia
87′ Romeu
wyniki półfinałów

19 czerwca 1938
17:00
Brazylia 
Romeu 44′
Leônidas 63′, 74′
Perácio 80′
4:2 Szwecja
28′ Jonasson
38′ Nyberg
mecz o 3. miejsce

mundial 1938 – finał: kolejny epizod starcia Włochy vs szkoła dunajska 

“Zwycięstwo albo śmierć” – telegram z taką wiadomością od Benito Mussoliniego otrzymał selekcjoner reprezentacji Włoch, Vitorio Pozzo w dzień finału. Jeśli zapoznaliście się z historią poprzedniego mundialu to możliwe, że pamiętacie, iż podobną wiadomość Pozzo dostał także 4 lata temu. Finał z Węgrami był kolejnym starciem na mundialu pomiędzy szkołą dunajską, a fizycznym futbolem preferowanym przez Vitorio Pozzo. 4 lata temu Włosi pokonali Austrię i Czechosłowację, a we Francji wyszli zwycięsko także z pojedynku z Węgrami. 

Włosi pewnie pokonali rywali 4:2 nie pozostawiając im złudzeń, ale tutaj znów należy postawić znak zapytania przy randze ich triumfu. Telegram, który wysłał Mussolini dotarł podobno nawet do Madziarów, a ci, wiedząc, jaki ciężar leży na barkach rywali, podłożyli im się. – Pozwoliłem sobie wbić aż cztery gole, ale za to uratowałem im życie – mówił po finale bramkarz Węgier, Antal Szabo. 

19 czerwca 1938
17:00
Włochy 
Colaussi 6′, 35′
Piola 16′, 82′
4:2 Węgry
8′ Titkos
70′ Sárosi
finał

Włosi zapisali się na kartach historii 

Nie zmienia to jednak faktu, że Włosi Vitorio Pozzo zapisali się na kartach historii piłki nożnej jako jedna z najlepszych drużyn okresu międzywojennego. W 1934 wygrali mistrzostwo świata, w 1936 triumfowali na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie, a w 1938 we Francji ponownie sięgnęli po Złotą Nikę. Nawet pomimo faktu, że było wokół tego sporo kontrowersji, wyczyn ten robi wrażenie. Pozzo po dziś dzień jest jedynym trenerem, który dwa razy wygrywał MŚ i raz Igrzyska Olimpijskie. 

Następny mundial w 1942 roku miał odbyć się w Niemczech. Ale nie musimy przypominać, co wówczas działo się na świecie i dlaczego mistrzostwa świata nie doszły do skutku… 

***

Bibliografia:

Zapoznaj się z historiami poprzednich mundiali:

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,598FaniLubię
10,665ObserwującyObserwuj
555ObserwującyObserwuj
REKLAMA