REKLAMA

Historia MŚ: mundial 1958 w Szwecji – Pele, Garrincha i psycholog reprezentacji Brazylii

Mistrzostwa świata to nieodłączna część futbolu. Co 4 lata cały piłkarski świat wstrzymuje oddech, a oczy wszystkich kibiców skierowane są na kraj, w którym odbywa się turniej. Nudzą nas przerwy reprezentacyjne, ale mundialowe mecze wciągamy jeden po drugim, jak odkurzacz. Do startu nietypowych – ze względu uwagi na termin – MŚ w Katarze zostało jeszcze trochę, a my ten czas oczekiwania umilimy Wam przybliżając historię każdego mundialu. Dzisiaj cofamy się w czasie na mundial 1958 w Szwecji. 

FIFA dotrzymała obietnicy 

O organizację Mistrzostw Świata w 1958 roku ubiegały się 4 kraje: Argentyna, Chile, Meksyk oraz Szwecja. Przywilej ten – zgodnie z wcześniejszą obietnicą – dostali Skandynawowie, a jako że drugi raz z rzędu impreza odbywała się na Starym Kontynencie to FIFA zapowiedziała, że od teraz prawo organizacji światowego czempionatu będą mieć na przemian kraje z Europy i Ameryki Południowej. 

Chęć udziału w Mistrzostwach Świata wyraziła wówczas rekordowa liczba państw. Chętnych było aż 55 reprezentacji, a miejsc – odliczając gospodarzy i broniącej tytułu kadry RFN – tylko 14. Dziewięć z nich zostało przyznanych Europie, trzy Ameryce Południowej, a po jednym drużynom z Ameryki Północnej lub Środkowej oraz Azji lub Afryki. 

Nie ma awansu bez gry w kwalifikacjach 

Większość drużyn podzielono na 3-zespołowe grupy. Polska trafiła na Finlandię i ZSRR. Zwłaszcza ci drudzy mieli wówczas bardzo silną reprezentację i awans na MŚ naszych rodaków byłby sporym zaskoczeniem. A było naprawdę blisko. Polska dwukrotnie ograła Finów, ze Związkiem Radzieckim przegrała pierwszy mecz, a w drugim – rozgrywanym na Stadionie Śląskim – niespodziewanie wygrała 2:1 po dwóch golach Gerarda Cieślika i skończyła grupę z taką samą liczbą punktów, co ZSRR. Co przewidywał regulamin w takim przypadku? Dodatkowy mecz na neutralnym terenie. Biało-czerwoni niestety ulegli ZSRR w meczu rozgrywanym w Lipsku 0:2 i musieli obejść się smakiem. 

Do najciekawszej sytuacji podczas eliminacji do mundialu 1958 doszło za sprawą reprezentacji Izraela. Los tak chciał, że wszystkie trzy zespoły, z którymi mieli walczyć o awans – Turcja, Sudan i Indonezja – odmówiły gry z powodów politycznych i Izrael teoretycznie zapewnił sobie prawo gry na Mistrzostwach Świata bez wychodzenia na boisko. FIFA wprowadziła jednak zasadę, że prawo do gry na MŚ bez kwalifikacji może mieć tylko gospodarz oraz aktualny mistrz świata i zorganizowała mecz barażowy pomiędzy Izraelem, a losową drużyną z Europy, która zajęła 2. miejsce w swojej grupie. Dla Polski zapaliło się światełko w tunelu, ale tym szczęśliwcem była Walia, która dwukrotnie pokonała Izrael 2:0. Tym samym wszystkie drużyny z Wielkiej Brytanii (Anglia, Walia, Irlandia Północna i Szkocja) pojechały na mundial. 

Geograficzne losowanie 

W Szwecji zabrakło kilku naprawdę niezłych reprezentacji – Urugwaju, który 8 lat temu sięgnął po Złotą Nikę, Włoch, którzy zostali wyeliminowani przez Irlandię Północną, a także Hiszpanii czy Belgii. Wśród debiutantów znalazły się z kolei reprezentacje ZSRR, Walii oraz Irlandii Północnej. Podział na grupy na MŚ 1958 wyglądał następująco: 

  • Grupa A: RFN, Czechosłowacja, Irlandia Północna, Argentyna 
  • Grupa B: Francja, Jugosławia, Szkocja, Paragwaj 
  • Grupa C: Węgry, Szwecja, Walia, Meksyk 
  • Grupa D: Austria, ZSRR, Anglia, Brazylia 

Być może ktoś z Was zauważył, że w każdej grupie znajduje się po jednym przedstawicielu Ameryki, Wysp Brytyjskich, Europy Wschodniej oraz Europy Zachodniej. To nie przypadek. Przed losowaniem zespoły nie zostały rozstawione według siły, a podzielone wedle położenia geograficznego. 

System rozgrywek, jak niemal co mundial, również został zmieniony. Podział 16 zespołów na 4 grupy po 4 zespoły pozostał, ale tym razem w fazie grupowej każdy grał z każdym, a w przypadku remisu drużyny dzieliły się punktami, a nie – tak, jak wcześniej – zarządzano dogrywkę. Komplikacje dopiero pojawiały się w przypadku równej liczby punktów na koniec fazy grupowej. W przypadku drużyn z pierwszego i drugiego miejsca decydowała liczba strzelonych goli. Jeśli jednak tyle samo punktów zgromadziły ekipy z miejsca drugiego i trzeciego – wówczas trzeba było rozegrać dodatkowy mecz o drugie miejsce w grupie. Jak się później okazało, taka sytuacja miała miejsce w 3 z 4 grup. Kolejną innowacją było ułożenie drabinki w fazie pucharowej. 

mundial 1958: Grupa A 

W grupie A największą niespodziankę sprawili piłkarze z Irlandii Północnej. Reprezentacja, która debiutowała na Mistrzostwach Świata po fazie grupowej zrównała się punktami z Czechosłowacją i potrzebny był dodatkowy mecz, aby wyłonić zespół, który awansuje do fazy pucharowej. Wyspiarze wygrali 2:1 i to oni przeszli dalej. Grupę zgodnie z przewidywaniami wygrali obrońcy tytułu – RFN, a sporym rozczarowaniem okazała się Argentyna, która mimo pokonania Irlandii Północnej zajęła ostatnie miejsce w grupie. Albicelestes zdobywali złoto na Copa America w 1955 oraz 1957 roku. Do czasu turnieju w Szwecji Argentyna straciła jednak swoje młode, obiecujące gwiazdy. Podobnie, jak to było przed MŚ 1934 – trzech zawodników – Maschio, Angelillo i Sivori zostali naturalizowani przez Włochów. Na Copa America przed rokiem ta trójka odpowiadała łącznie za 20 trafień reprezentacji. Ponadto Alfredo Di Stefano zmienił barwy reprezentacyjne na koszt Hiszpanii. W efekcie na Mistrzostwa Świata powołano 40-letniego Angela Labrunę.

Wraz z porażką 1:6 z Czechosłowacją w ostatnim grupowym meczu pewna era w Argentynie się skończyła. Dla Albicelestes to był dopiero trzeci występ na światowym czempionacie. Wcześniej, w 1930 roku przegrali dopiero w finale z Urugwajem, cztery lata później przyjechali do Włoch w mocno osłabionym składzie i po jednym meczu zwinęli się do domu, a potem regularnie odmawiali udziału w piłkarskiej imprezie. Powrót na Mistrzostwa Świata nie był jednak dla nich łaskawy podobnie, jak powrót piłkarzy ze Szwecji. Kibice reprezentacji na lotnisku “przywitali” ich rzucając warzywami i monetami.

Prawda była taka, że futbol Argentynie odjechał.

Mieliśmy w zwyczaju grać naprawdę wolno, a oni byli szybcy. Przez długi czas nie występowaliśmy na poziomie reprezentacyjnym, więc pojechaliśmy tam, myśląc, że jesteśmy naprawdę zdolni, ale okazało się, że nie nadążamy za tempem gry reszty świata. Zostaliśmy z tyłu. Drużyny europejskie grały prosto i dokładnie. Argentyna była dobra przy piłce, ale nie zdobywaliśmy terenu – diagnozował jeden z zawodników, który pojechał na turniej, ale nie grał – Jose Ramon Delgado. Reszta dodawała, że brakowało podstaw: odpowiedniego zaplanowania wyjazdu, rozpracowania rywala. Nie oszczędzono także zwolnionego po MŚ selekcjonera Guillermo Stabile (króla strzelców pierwszego mundialu). – Nie wiedział nic o taktyce. Wybierał tylko najlepszych piłkarzy i kazał im grać – mówił historyk Juan Presta. Blamaż w Szwecji otworzył Argentyńczykom oczy. Zmiany potrzebne były od zaraz. 

ZespółMWRPBr+Br−Pkt
 RFN3120754
 Irlandia Północna3111453
 Czechosłowacja3111843
 Argentyna31025102
tabela grupy A

mundial 1958: Grupa B 

Grupa B była jedyną, która do wyłonienia dwóch zespołów awansujących do fazy pucharowej nie potrzebowała dodatkowego meczu. Francja i Jugosławia zdobyły po 4 punkty, a zgodnie z regulaminem o pierwszym miejscu zadecydowała większa liczba strzelonych bramek przez Francuzów. Trójkolorowi od samego początku turnieju imponowali ofensywą. Atak z Justem Fontainem i Raymondem Kopą trafiał do siatki aż 11 razy w 3 meczach fazy grupowej. Ten pierwszy już na tym etapie miał 6 bramek, co zwiastowało, że ten turniej w jego wykonaniu przejdzie do historii. Ale o tym później.

ZespółMWRPBr+Br−Pkt
 Francja32011174
 Jugosławia3120764
 Paragwaj31119123
 Szkocja3012461
tabela grupy B

mundial 1958: Grupa C 

W grupie C najlepsi okazali się gospodarze. Niespodziankę sprawiła Walia, która – jak pamiętamy – wywalczyła awans na mundial dzięki szczęściu i podaniu im pomocnej dłoni przez FIFĘ. Walijczycy zremisowali wszystkie swoje mecze w grupie i zdobyli tyle samo punktów, co Węgry. W dodatkowym meczu decydującym o awansie pokonali rywali 2:1 i zapewnili sobie awans do ćwierćfinałów. 

Węgrzy 4 lata temu zdobyli srebrny medal, a ich Złota Jedenastka przeszła do historii futbolu jako jeden z najlepszych zespołów reprezentacyjnych w historii. Odpadnięcie już w grupie może się więc wydawać dużym rozczarowaniem, jednak to była już zupełnie inna reprezentacja. Bez największych gwiazd, które w wyniku wybuchu powstania w kraju przeniosły się do Hiszpanii (która nota bene – jak już wspomnieliśmy – nie zakwalifikowała się na mundial). Z drużyny, która zachwycała kibiców na MŚ w Szwajcarii zostali tylko Gjula Grosics, Jozsef Bozsik i Nandor Hidekguti. Ostatnie miejsce w grupie C zajął Meksyk, ale i oni mieli pewien powód do radości. Remis z Walią (1:1) w drugim meczu fazy grupowej był ich pierwszym niezakończonym porażką w historii Mistrzostw Świata. Wcześniej mieli serię 9 przegranych z rzędu. 

ZespółMWRPBr+Br−Pkt
 Szwecja3210515
 Walia3030223
 Węgry3111633
 Meksyk3012181
tabela grupy C

mundial 1958: Grupa D 

Narrację w grupie D zdominuje Brazylia. Canarinhos rozpoczęli od pewnego zwycięstwa z Austrią (3:0), lecz później tylko zremisowali z Anglią (0:0). Generalnie remis z Synami Albionu nie powinien być odebrany jako rozczarowanie, jednak na niespełna pół roku przed inauguracją turnieju doszło do katastrofy samolotu, którym podróżowali piłkarze Manchesteru United, co odbiło się także na sile reprezentacji Anglii. 

W pierwszych dwóch meczach Brazylii selekcjoner Vicente Feola zostawił na ławce Pele i Garrinchę. Tego pierwszego dopadły problemy zdrowotne, a absencja tego drugiego była spowodowana decyzjami taktycznymi selekcjonera. Istnieje także teoria, że znaczny wpływ na taki obrót spraw miał psycholog reprezentacji, Joao Carvalhaes. Podczas zgrupowania zrobił on testy psychologiczne u zawodników. Okazało się, że Pele rzekomo miał “nie mieć poczucia odpowiedzialności niezbędnego do gry zespołowej”, a Garrincha uzyskał 38/123 pkt w teście na inteligencję – to mniej niż minimum wymagane, aby zostać kierowcą autobusu w Sao Paulo – z czego Carvalhaes wywnioskował, że Garrincha nie jest gotowy do gry pod presją. Ponadto 24-latek miał prawą nogę znacznie dłuższą od lewej, przez co po prostu wyglądał dość śmiesznie. 

Przed ostatnim meczem fazy grupowej, z ZSRR Feola był pod olbrzymią presją mediów i kibiców, aby postawić na Pelego i Garrinchę.

Nawet sama rada drużyny zapukała do gabinetu selekcjonera i poprosiła go o wystawienie ich w pierwszej jedenastce. Psycholog reprezentacji dalej jednak robił swoje. W kolejnych testach Pele był jednym z tylko dwóch zawodników, które je zdały, a Garrincha wypadł najgorzej. Carvalhaes odradzał Feoli wystawiania 24-latka, podobnie jak dziewięciu innych zawodników, którzy mieli być niezdolni do gry pod presją. Selekcjoner jednak nigdy nie ufał swojemu psychologowi i wreszcie nie wytrzymał. – Może i masz rację w kwestii psychiki Garrinchy, ale rzecz w tym, że nie znasz się na piłce nożnej – miał powiedzieć do Joao Carvalhaesa i odsunął go do końca turnieju od zespołu. Pele i Garrincha zagrali przeciwko ZSRR, Brazylia wygrała 2:0 i ten mecz był początkiem duetu, z którym Canarinhos nigdy nie przegrali, kiedy razem wychodzili na boisko. 

ZespółMWRPBr+Br−Pkt
 Brazylia3210505
 ZSRR3111443
 Anglia3030443
 Austria3012271
tabela grupy D

Najmłodszy strzelec Mistrzostw Świata 

Po spotkaniu z ZSRR brazylijskie media były zachwycone Garrinchą. W ćwierćfinale jednak bohaterem okazał się Pele. Walia postawiła trudne warunki Brazylijczykom, a jedyną bramkę zdobył właśnie Pele. Tym samym został on najmłodszym strzelcem w historii Mistrzostw Świata. Miał 17 lat i 239 dni. W pozostałych ćwierćfinałach RFN pokonało Jugosławię (1:0). Szwecja potwierdziła dobrą grę w fazie grupowej i wygrała z ZSRR (2:0), a Francja nadal urządzała sobie festiwal strzelecki rozbijając Irlandię Północną (4:0). Just Fontaine dołożył kolejne dwa gole. 

19 czerwca 1958
19:00
Francja 
Wisnieski 22′
Fontaine 55′ 63′
Piantoni 68′
4:0Irlandia Północna
19 czerwca 1958
19:00
Szwecja 
Hamrin 49′
Simonsson 88′
2:0 ZSRR
19 czerwca 1958
19:00
Brazylia 
Pelé 66′
1:0 Walia
19 czerwca 1958
19:00
RFN 
Rahn 12′
1:0 Jugosławia
wyniki ćwierćfinałów

Strzelił 13 goli, a mógł nie pojechać na mundial 

W półfinałach doszło do przedwczesnego finału. Brazylia, która w pierwszych czterech meczach nie straciła żadnej bramki mierzyła się z Francją, która do siatki trafiała aż 15-krotnie. Trafiła kosa na kamień. Zwycięsko z tego starcia wyszli Brazylijczycy (5:2), a show po raz kolejny skradł 17-letni Pele, który skompletował hat-tricka. W drugim meczu mającym wyłonić finalistę gospodarze zmierzyli się z obrońcą trofeum. Już na początku meczu za brutalną grę boisko musiał opuścić Erich Juskowiak. Na domiar złego RFN przez kontuzję straciło swojego napastnika Friza Waltera, a ówczesny regulamin nie przewidywał zmian, więc mecz musieli dokończyć w dziewiątkę. Szwedzi odrobili straty, a w ostatnim kwadransie dołożyli jeszcze dwa trafienia i awansowali do finału. 

24 czerwca 1958
19:00
Francja 
Fontaine 9′
Piantoni 83′
2:5Brazylia
Vavá 2′
Didi 39′
Pelé 52′ 64′ 75′
24 czerwca 1958
19:00
RFN 
Schäfer 24′
1:3Szwecja
Skoglund 32′
Gren 81′
Hamrin 88′
wyniki półfinałów

28 czerwca 1958
17:00
RFN 
Cieslarczyk 18′
Rahn 52′
Schäfer 84′
3:6Francja
Fontaine 16′ 36′ 78′ 89′
Kopa 27′ (k.)
Douis 50′

Zanim rozegrano mecz o złoto Francja zmierzyła się z RFN w meczu o trzecie miejsce. Les Blues znów urządzili sobie strzelaninę wygrywając 6:3. Cała reprezentacja zdobyła 23 bramki w 6 meczach, a napastnik Just Fontaine został królem strzelców z dorobkiem 13 goli (4 trafienia dołożył w meczu z RFN), co do dziś jest najlepszym wynikiem na jednych MŚ i prawdopodobnie ten rekord nie zostanie pobity jeszcze przez długi czas. Był także pierwszym królem strzelców mundialu, który trafiał do siatki we wszystkich meczach na turnieju. Osiągnięcie to jest imponujące, a rzekomo Just Fontaine zrobił to grając w pożyczonych butach. 

A było blisko, aby Fontaine w ogóle do Szwecji nie pojechał. Przed turniejem jego klubowy kolega z Reims – Rene Bilard doznał kontuzji i w jego miejsce wskoczył “Pan Dynamit” – jak nazywano Fontaine’a. Gdyby nie ten (nie)szczęśliwy splot zdarzeń prawdopodobnie Francja musiałaby poczekać znacznie dłużej na pierwszy medal Mistrzostw Świata. 

Nie tylko Pele i Garrincha 

Brazylijczycy potwierdzili klasę i w finale nie pozostawili złudzeń Szwedom wygrywając 5:2. Po raz pierwszy i jak dotąd ostatni drużyna z Ameryki Południowej triumfowała na MŚ rozgrywanych w Europie. 

Mundial wygrała po prostu drużyna najlepsza. I choć najjaśniej na turnieju błyszczały gwiazdy Pelego i Garrinchy (co ciekawe, mimo, że piłkarz Botafogo czarował dryblingami to nie strzelił żadnego gola na MŚ 1958) to ten triumf nie byłby możliwy bez mniej docenianych czynników. Brazylia do Szwecji wysłała świetnie przygotowaną reprezentację. Starannie wybrali bazę odwiedzając wcześniej aż 25 ośrodków treningowych, a sztab kadry – oprócz już wspomnianego psychologa – obejmował także lekarza, dentystę, skarbnika oraz “szpiega” (miał za zadanie zbierać informacje o rywalach). 

Selekcjoner Vicente Feola – choć krążyły o nim anegdoty, że podczas zarządzania gry na treningu potrafił zasnąć – również miał głowę na karku. Na każdy mecz starał się tak modyfikować taktykę i robić ewentualne roszady w składzie, aby już na starcie mieć przewagę nad rywalami. Brazylia grała w asymetrycznym ustawieniu 4-2-4, które często zmieniało się w zawężone 4-3-3. Na prawej stronie Garrincha dostawał duża swobodę i był zwolniony z obowiązków defensywnych. Z kolei grający po przeciwnej stronie Mario Zagallo często wracał się do defensywy stając się w gruncie rzeczy trzecim środkowym pomocnikiem. Pele grał jako podwieszony napastnik za Vavą często korzystając z wolnej przestrzeni na lewym skrzydle. 

Czy mundial na pewno odbył się w Szwecji? – teoria spiskowa de Waerna 

Popularność telewizji z roku na rok wzrastała, a mundial w 1958 roku był pierwszym, na którym można było oglądać mecze w czasie rzeczywistym. Takie transmisje telewizyjne były prowadzone tylko z meczów gospodarzy i sprawiły, że po pewnym czasie wiarygodność rozegrania Mistrzostw Świata w Szwecji poddano w wątpliwość. A dokładniej rzecz ujmując – zrobił to niejaki Bror Jacques de Wærn. 

Studiowałem stadion Råsunda na wszelkie sposoby, sprawdziłem możliwe kąty padania cieni i porównałem je ze zdjęciami. Doszedłem do wniosku, że jeśli mistrzostwa miały odbyć się w Szwecji, cienie piłkarzy musiały być znacznie dłuższe – mówił de Wærn. Ów jegomość stwierdził, że turniej został sfabrykowany przez CIA. Ponadto sądził, iż budynki, które znajdowały się wokół stadionu nigdy nie były w Goteborgu, a są w Los Angeles. W 2002 roku w szwedzkiej telewizji powstał nawet dokument zatytułowany “Conspiracy 58”. Kiedy de Waern zyskiwał coraz więcej zwolenników swojej teorii sam przyznał, że to wszystko było… tylko eksperymentem. Chciał sprawdzić i pokazać, jak łatwo oszukać społeczeństwo.

***

Zapoznaj się z historią wcześniejszych mundiali:

Bibliografia:

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,598FaniLubię
10,665ObserwującyObserwuj
555ObserwującyObserwuj
REKLAMA