Radomiak w końcu zwycięski, Stal z pierwszą porażką na wiosnę!

Na zwieńczenie 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy Radomiak Radom podejmował u siebie Stal Mielec. Oba zespoły podchodziły do tego starcia w skrajnie różnych nastrojach. Gospodarze na wiosnę zainkasowali raptem jeden punkt, mielczanie z kolei nie zaznali jeszcze smaku porażki w 2024 roku.

Radomiak próbujący za pomocą wrzutek

Od początku „Zieloni” postawili na proste rozwiązanie – dośrodkowania. Chcieli w ten sposób wykorzystać rosłego Leonardo Rochę oraz Lukę Vuskovicia, który w polu karnym przeciwnika meldował się przy okazji stałych fragmentów gry. Ta strategia bardzo szybko okazała się być skuteczna. W 17. minucie piłkę z autu wyrzucił Dawid Abramowicz. Wymierzył idealnie na głowę 17-letniego Vuskovicia, który tym sposobem zanotował swoje pierwsze trafienie na ekstraklasowych boiskach. Chorwat zachował się jak stary wyga – znalazł sobie miejsce wśród trzech graczy z Mielca, nie dając im szans na interwencję.

REKLAMA
źródło: CANAL+ SPORT

Stracony gol zupełnie nie poderwał do boju „Biało-Niebieskich”

Przyjezdni ani trochę nie prezentowali się jak zespół, który wygrał z liderem i urwał punkty mistrzowi Polski. Wyraźnie brakowało Szkurina, który musiał pauzować z powodu żółtych kartek. Kai Meriluoto nie był tak aktywny w rozegraniu jak białoruski snajper, właściwie to był wręcz niewidoczny. Oprócz tego nie istniał też zorganizowany pressing gości. Ci podrywali się chaotycznie, bez ładu i składu.

Jakby tego było mało, po pół godzinie gry Krystian Getinger zagrał futbolówkę ręką, a sędzia wskazał na wapno. Radomiak miał świetną okazję, by podwyższyć prowadzenie, ale Rocha miał inne plany. Portugalczyk fatalnie wykonał tę jedenastkę – tak, że Mateusz Kochalski z łatwością ją wybronił. Dość powiedzieć, że był to czwarty rzut karny „Zielonych” w tym sezonie, a zarazem… czwarty niewykorzystany. Fatalne liczby.

źródło: CANAL+ SPORT

Już w przerwie trener Kamil Kiereś dokonał trzech zmian

Nie miał wyboru – mielczanie nie istnieli w ofensywie. Wobec tego murawę opuścili Strzałek, Jaunzems oraz Guillaumier, a w ich miejsce pojawili się Hinokio, Gerstenstein i Gheorghe. Roszady się opłaciły. Po przerwie role nieoczekiwanie się odmieniły i to Stal przejęła inicjatywę. Po nieco ponad kwadransie było już 1:1 – z dystansu huknął zmiennik Gerstenstein, piłkę dzióbnął jeszcze Mateusz Matras, pokonując Filipa Majchrowicza.

To poirytowało RKS. Radomianie entuzjastycznie ruszyli do przodu i po dwóch minutach ponownie przechylili wynik na swoją stronę. Dośrodkowanie Luisa Machado wykorzystał Rocha. Z główki łatwiej niż z nogi – mógłby powiedzieć dwumetrowy napastnik. 26-latek zadośćuczynił zmarnowany rzut karny. Jak się okazało, jego trafienie było kluczowe w sięgnięciu po trzy punkty przez Radomiak. Szalenie istotne oczka, biorąc pod uwagę wcześniejsze wyniki „Zielonych”. Wzrost i dośrodkowania – dzięki temu piłkarze Macieja Kędziorka odnieśli zwycięstwo.

Radomiak Radom – Stal Mielec 2:1 (Vusković 17′, Rocha 65′ – Matras 63′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,065FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ