Dawid Kownacki może latem wrócić do Ekstraklasy. Według informacji „Berliner Kurier”, Werder Brema oczekuje za polskiego napastnika około 500 tysięcy euro. To kwota, która jeszcze niedawno wydawałaby się nierealnie niska, bo przy poprzednich przymiarkach Niemcy mieli wyceniać zawodnika znacznie wyżej. Teraz sytuacja wygląda inaczej. Werder najwyraźniej chce po prostu zamknąć temat piłkarza, który nie przebił się w Bremie i od dwóch sezonów krąży po wypożyczeniach. Zainteresowany ma być Widzew Łódź.
Warunek rozmów z łódzkim klubem jest oczywisty — klub musi utrzymać się w Ekstraklasie. Dopiero wtedy taki ruch miałby sportowy i finansowy sens. Kownacki nie byłby tanim zawodnikiem w utrzymaniu, nawet jeśli sama kwota odstępnego spadła do poziomu dostępnego dla części polskich klubów. Transfer za pół miliona euro to jedno. Kontrakt zawodnika z doświadczeniem w Bundeslidze, 2. Bundeslidze, Serie A i reprezentacji Polski to drugie. Polak ma także za sobą trudny okres. W Werderze Brema nie zdołał zbudować mocnej pozycji, a kolejne wypożyczenia nie dały mu pełnego stalibizacji. W sezonie 2024/25 wrócił do Fortuny Düsseldorf, gdzie wyglądał zdecydowanie lepiej, notując 13 goli i 5 asyst. Latem trafił do Herthy, ale tam nie stał się napastnikiem, który pociągnął klub w stronę Bundesligi. W obecnych rozgrywkach 2. Bundesligi zdobył 5 bramek i dołożył 2 asysty.
Widzew Łódź, a może jednak Lech Poznań?
Dawid Kownacki w marcu skończył 29 lat. Dla napastnika to wciąż nie jest etap odcinania kuponów. Problem polega na tym, że od dawna nie potrafi ustabilizować kariery na poziomie, który zapowiadał jeszcze jako piłkarz Lecha Poznań. Widzew Łódź pokazał, że chętnie wydaje środki na powrotu polskich zawodników – jak Bartłomiej Drągowski czy Przemysław Wiśniewski. 500 tysięcy euro? Brzmi jak promocja. Pytanie, czy taka kwota jest prawdziwa i czy Widzew Łódź będzie kontynuować dotychczasową politykę transferową, która – najdelikatniej rzecz ujmując – nie dała dobrych efektów sportowych.
Warto też pamiętać o Lechu Poznań. Kolejorz będzie celował w awans do Ligi Mistrzów, a doświadczony wychowanek byłby wartością dodaną. Wydaje się, że Dawid Kownacki latem rzeczywiście może wrócić na polskie boiska. Kto będzie jego nowym pracodawcą? To wciąż niewiadoma.

