Lech Poznań może po raz kolejny ruszyć po piłkarza z irańskim paszportem. Jak informuje portal rostov.ru, „Kolejorz” jest mocno zainteresowany Mohammadem Mohebim, ofensywnym zawodnikiem FK Rostów. 27-latek ma po sezonie odejść z rosyjskiego klubu, a jego kontrakt wygasa 30 czerwca 2026 roku. To oznacza, że latem będzie dostępny na zasadzie wolnego transferu.
Na papierze temat wygląda dla Lecha bardzo logicznie. Mohebi jest reprezentantem Iranu, dobrze zna się z Alim Gholizadehem z kadry narodowej, a przy Bułgarskiej szukają ofensywnych rozwiązań na kolejny sezon. Zwłaszcza że Gholizadeh, mimo przedłużenia kontraktu do końca czerwca 2027 roku, po zerwaniu więzadła krzyżowego ma wrócić do gry dopiero w okolicach stycznia.
Kim jest Mohammad Mohebi?
Mohebi nie jest jednak prostym „drugim Gholizadehem”. To zawodnik bardziej fizyczny, wyższy, częściej ustawiany jako lewy skrzydłowy lub napastnik. W tym sezonie ligi rosyjskiej zanotował 3 gole i 2 asysty we wszystkich rozgrywkach. Liczby nie rzucają na kolana, ale trzeba pamiętać, że mówimy o piłkarzu z doświadczeniem reprezentacyjnym i wartością rynkową w okolicach 2,8 mln euro.
W kadrze Iranu jego bilans wygląda już znacznie lepiej – 34 występy, 13 goli i 9 asyst. Dla Lecha największą zaletą tej operacji byłby brak kwoty odstępnego. Poznaniacy pracują już nad wykupieniem Luisa Palmy z Celtiku, a według Mateusza Borka temat ma być zaawansowany i może zamknąć się kwotą około 2,5 miliona euro plus bonusy. W takim układzie sprowadzenie Mohebiego bez płacenia klubowi mogłoby być rozsądnym uzupełnieniem ofensywy, nawet jeśli Irańczyk zapewne nie byłby najtańszy pod względem kontraktu.
Jest też druga strona medalu. Mohebi ostatnie lata spędził w Rosji, a jego obecny sezon nie jest na tyle mocny, by mówić o oczywistym hicie transferowym. To raczej kandydat z potencjałem na bardzo dobry ruch, ale jeśli zawodnik osiągnie w Wielkopolsce optymalną formę. Lech już raz przekonał się, że irański rynek może dać mu piłkarza robiącego różnicę. Pytanie, czy Mohebi jest w stanie dać tyle jakości co jego rodak, czy też będzie bazował jedynie na sympatii poznaniaków do Gholizadeha.

