Legia Warszawa pod wodzą Marka Papszuna wydostała się z walki o utrzymanie i na finiszu sezonu nadal ma o co grać. Po zwycięstwie 2:1 z Lechią Gdańsk „Wojskowi” zachowali szanse na miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Konferencji, choć nie wszystko zależy już tylko od nich. Równolegle klub porządkuje jednak kadrę na następne rozgrywki. I wygląda na to, że przy Łazienkowskiej dojdzie do kilku pożegnań.
Według Pawła Gołaszewskiego z „Piłki Nożnej” Legia nie wiąże przyszłości z czwórką zawodników: Kacprem Tobiaszem, Patrykiem Kunem, Ermalem Krasniqim oraz Antonio Čolakiem. Każdy z tych przypadków jest inny, ale wspólny mianownik pozostaje ten sam — klub nie zamierza za wszelką cenę kontynuować współpracy, gdy ma spore wątpliwości.
Legia Warszawa (niemal) na pewno pożegna czterech piłkarzy
Najbardziej symboliczna jest oczywiście sytuacja Tobiasza. Jeszcze niedawno można było zakładać, że wychowanek Legii będzie twarzą projektu na lata. Jego kontrakt obowiązuje tylko do 30 czerwca 2026 roku, a skoro bramkarz nie zareagował pozytywnie na propozycję przedłużenia umowy, scenariusz rozstania staje się coraz bardziej realny. Tym bardziej że Legia ma już pracować nad sprowadzeniem Ivana Brkicia z Motoru Lublin. Chorwat miałby rywalizować o miejsce w bramce z Otto Hindrichem. Z perspektywy kibiców żałować można, że Legia Warszawa w odpowiednim momencie nie spieniężyła kontraktu polskiego bramkarza. Tym bardziej że jeszcze kilkanaście miesięcy temu widziano w nim jednego z cenniejszych zawodników w kadrze.
Po sezonie wypożyczenie zakończy Ermal Krasniqi. Kosowianin trafił do Warszawy ze Sparty Praga z opcją wykupu, ale trudno mówić, by przekonał do siebie na tyle, żeby klub chciał uruchamiać ten zapis. Trzy gole i dwie asysty w 32 występach to dorobek poprawny tylko na papierze. Od zawodnika ofensywnego, sprowadzanego jako realne wzmocnienie, oczekiwano więcej. Niepewna jest również przyszłość Patryka Kuna. 31-latek zna Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa i wydawało się, że ponowna współpraca z tym trenerem może mu pomóc. Ostatecznie nie wystarczyło to jednak, by zmienić jego pozycję w klubie. Kun w tym sezonie zanotował 19 występów i 2 asysty. Jeśli informacje się potwierdzą, Legia nie zaproponuje mu nowej umowy.
Najciekawszy jest przypadek Antonio Čolaka. Chorwat został bohaterem meczu z Lechią, strzelając zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry. Po spotkaniu jasno zadeklarował, że chce zostać w Warszawie. Podkreślał, że jest szczęśliwy w Legii, ma ważny kontrakt i chce pomagać drużynie niezależnie od tego, czy gra od pierwszej minuty, czy wchodzi z ławki. Problem w tym, że klub może patrzeć na tę sprawę inaczej. 32-letni napastnik ma ważną umowę do połowy 2027 roku, ale Legia ma dać mu wolną rękę w szukaniu nowego pracodawcy.
To nie musi być koniec odejść
Z klubem mają pożegnać się także Juergen Elitim, Petar Stojanović, Radovan Pankov i Claude Gonçalves, a znaki zapytania nadal znajduje się przy Jeanie-Pierre Nsame. Oczywiście, przy Łazienkowskiej pokuszono się o kilka przedłużeń, ale z pewnością nie jest tak, że Marek Papszun zatrzyma taki sam stan kadrowy jak w sezonie 2025/26. Legia Warszawa potrzebuje zmian, jednak te mają być rozsądne i stopniowe. Część graczy jak Bartosz Kapustka czy Rafał Augustyniak zostaje, czas innych w stolicy dobiega końca.

