Gdzie trzech się bije, tam Hansi Flick skorzysta?

Jeśli wierzyć niemieckim mediom, w walce o stanowisko trenera Bayernu Monachium liczy się obecnie trzech trenerów. Rangnick, Nagelsmann, De Zerbi – cała trójka uważana była za alternatywy dla Xabiego Alonso, a po decyzji Hiszpana o kontynuowaniu pracy w Bayerze Leverkusen, ma obecnie rywalizować o względy szefów FCB. Czy rzeczywiście możemy zakładać, że bawarski gigant zostanie poprowadzony w nowym sezonie przez jednego z trzech wymienionych trenerów? A może żaden z nich nie przekonuje definitywnie osób decyzyjnych, co otwiera szansę dla nieoczywistych rozwiązań? Czy jednym z nich może być Hansi Flick?

REKLAMA

Idealny trener… jest już niedostępny

Bayern Monachium od początku stawiał na jednego kandydata. Był nim Xabi Alonso. 42-latek miał po swojej stronie szereg argumentów, których brakuje konkurencji. W przeciwieństwie do De Zerbiego doskonale zna monachijski klimat. Język nie stanowi dla niego problemu, jako piłkarz rozegrał 117 spotkań w barwach Bayernu. Ma atut sukcesu, bowiem właśnie notuje historyczny sezon Bayeru Leverkusen. Jednocześnie, byłby niewątpliwie powiewem świeżości w Bawarii. Szkoleniowcem, który wchodząc do szatni od razu budzi respekt zawodników. Typem reformatora, a zarazem człowiekiem, z którym zawodnicy lubią pracować.

Czy podobne zdania możemy napisać w kontekście Juliana Nagelsmanna? 36-latek w ostatnich dniach urósł do miana faworyta medialnego, co w sporym stopniu… Nie ma żadnego sensu. Obecny selekcjoner reprezentacji Niemiec nie budzi zaufania Maxa Eberla oraz Uliego Hoeneßa, co potwierdza kicker. Oczywiście, dla dobra klubu jego powrót jest obecnie rozważany. Działacze mają jednak wątpliwości, czy błędy popełniane za jego pierwszej kadencji nie zostaną powtórzone? Włóżmy między bajki opinie o jego trudnych relacjach z zawodnikami, ale wiele aspektów jego pracy poddawano sporej krytyce.

Pamiętajmy także o tym, że Nagelsmann musi obecnie skupić się na pracy z kadrą narodową. Z jednej strony słyszymy więc, że Bayern Monachium chce szybko znaleźć nowego trenera, by wspólnie zaplanować letnie okienko transferowe. Z drugiej miałby stawiać na człowieka, który będzie zajęty minimum do połowy czerwca? Nagelsmann zdaje sobie sprawę, że podjęcie pracy w Monachium przy ewentualnym niepowodzeniu na Euro 2024 wiązałoby się z medialnym linczem. Nie da się zjeść ciastka i jednocześnie mieć ciastko.

De Zerbi faworytem, ale…

Ralf Rangnick jest uważany za mocnego kandydata, ale głównie przez dziennikarzy kickera. Inne źródła mocno zachowawczo podchodzą do opcji zatrudnienia aktualnego selekcjonera kadry Austrii. Zdecydowanie większe szanse daje się Roberto De Zerbiemu, który niemalże codziennie punktuje w mediach. Co przez to rozumiemy? Przykładowo dziennikarz Philipp Kessler przytoczył ostatnio opinię Pascala Großa z Brighton, który miał zachwycać się poziomem taktycznym włoskiego trenera. Im częściej niemieckie media opowiadają, że De Zerbi to trenerski geniusz, tym bardziej kibice Bayernu będą do niego przekonani. Co więcej, dziennikarze jasno wskazują, że szkoleniowiec Brighton jest rozchwytywany i Bawarczycy będą wielkim zwycięzcą, jeśli rzeczywiście przekonają go do podjęcia współpracy. To może być jasny znak, że rozmowy trwają i zmierzają w dobrym kierunku.

A może Hansi Flick?

Gdybyśmy mieli wskazać dzisiaj faworyta do przejęcia sterów Bayernu Monachium, byłby nim obecny opiekun Brighton. Roberto De Zerbi budzi jednak zainteresowanie m.in. Liverpoolu, więc niczego nie można być pewnym. Nie będziemy zdziwieni, jeśli Bawarczycy finalnie zdecydują się na zaskakującą opcję, która obecnie nie jest omawiana. Takową mógłby być Hansi Flick. Człowiek, który jako ostatni wygrał z Bayernem Ligę Mistrzów jest gotowy do powrotu na ławkę trenerską. Długo łączono go z FC Barceloną, jednak najwyraźniej temat został porzucony. Wydaje się, ze Flick chciałby wrócić do Bayernu, ale Bayern niekoniecznie chce powrotu Flicka.

59-latek nie jest opcją idealną. Wycisnął maksimum z drużyny którą prowadził, ale trudno uważać go za reformatora, którego poszukują w Monachium. Jego kadencja z kadrą Niemiec okazała się nieporozumieniem. Hansi Flick niesie za sobą wiele znaków zapytania. Ma za to jeden, kluczowy argument – jest do wzięcia „od ręki”. Czy to wystarczy, by doszło do mocno zaskakującego powrotu? Obecnie takiego tematu nie ma, jednak z każdym tygodniem bez konkretów w rozmowach z De Zerbim, szanse Flicka mogą rosnąć.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,602FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ