Jeszcze niedawno Wisła Płock wyglądała na klub, który może namieszać w PKO BP Ekstraklasie. Dziś przy Łukasiewicza 34 trudno mówić o stabilizacji. Z klubem pożegnał się Mariusz Misiura, a Piotr Sadczuk przestał pełnić funkcję Prezesa Zarządu. Doniesienia medialne z ostatnich dni okazały się prawdą.
Wisła Płock oficjalnie poinformowała, że umowa z Mariuszem Misiurą została rozwiązana za porozumieniem stron. Dla Nafciarzy to koniec współpracy z trenerem, który objął zespół przed sezonem 2024/25 i już w pierwszym roku doprowadził go do awansu do Ekstraklasy po wygranych barażach. Po powrocie do elity Wisła przez długi czas była jedną z największych niespodzianek ligi. Beniaminek potrafił grać dojrzale, regularnie punktował, a po rundzie jesiennej znajdował się nawet na czele tabeli. Ostatecznie Płocczanie zakończyli sezon na 8. miejscu, z dorobkiem 46 punktów. Z jednej strony mogło pozostać poczucie niedosytu, bo w pewnym momencie Wisła realnie liczyła się w walce o europejskie puchary. Z drugiej — jak na beniaminka był to wynik, który trudno nazwać rozczarowaniem. Tym bardziej zaskakuje tempo, w jakim po zakończeniu rozgrywek zaczęły sypać się kolejne elementy klubowej układanki.
Jeszcze 26 maja klub informował, że Misiura zostaje w Wiśle na sezon 2026/27, ponieważ w jego kontrakcie aktywowano klauzulę przedłużenia. Kilkanaście dni później sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Według doniesień medialnych szkoleniowiec ma przenieść się do Motoru Lublin, gdzie miałby zastąpić Mateusza Stolarskiego. Wisła oficjalnie potwierdziła jednak na razie sam fakt rozstania, bez wskazywania kolejnego pracodawcy trenera.
Wisła Płock z resetem po sezonie
Na tym zmiany się nie kończą. Piotr Sadczuk przestał pełnić funkcję Prezesa Zarządu Wisły Płock S.A. Do czasu powołania nowego prezesa jego obowiązki będzie pełnił Maciej Wiącek. To kolejny mocny sygnał, że w klubie nie chodzi wyłącznie o zmianę na ławce trenerskiej, ale o szersze przetasowania na najważniejszych stanowiskach. Sadczuk pracował w Wiśle od 2023 roku. Przejmował klub po spadku z Ekstraklasy i był jedną z osób firmujących odbudowę Nafciarzy. Za jego kadencji Wisła wróciła na najwyższy poziom rozgrywkowy, a w pierwszym sezonie po awansie nie tylko się utrzymała, ale przez długi czas była jednym z najprzyjemniejszych zaskoczeń ligi. Teraz ten etap zostaje zamknięty w bardzo gwałtowny sposób. lokalne i ogólnopolskie media: w Płocku doszło do dużego przesilenia.
Dla kibiców najważniejsze pytanie brzmi teraz nie tylko „kto za Misiurę?”, ale też „jaki będzie dalszy kierunek klubu?”. Wisła ma za sobą sezon, który mógł być fundamentem pod spokojne budowanie pozycji w Ekstraklasie. Zamiast kontynuacji jest jednak start od nowa — z innym trenerem, zmianą na stanowisku prezesa i atmosferą sporej niepewności.
Nowym szkoleniowcem zostanie Adam Majewski, który przez lata związany był z Wisłą jako piłkarz, a następnie asystent i trener rezerw. Wejście w buty Misiury wydaje się jednak trudnym zadaniem.

