Ponad 50 mln euro. Bayern Monachium kupuje bohatera Maroka

Ismael Saibari nie potrzebował wiele czasu, by zwrócić na siebie uwagę największych klubów Europy. W meczu Maroka z Brazylią pomocnik PSV Eindhoven zdobył bramkę przeciwko pięciokrotnym mistrzom świata, a dzień później jego nazwisko wróciło w kontekście dużego transferu. Jak informuje GOAL, Bayern Monachium osiągnął porozumienie z PSV w sprawie sprowadzenia 25-letniego reprezentanta Maroka. Kwota transakcji ma wynieść 55 milionów euro. Do zamknięcia całej operacji pozostały badania medyczne i podpisanie kontraktu, więc jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, Saibari zostanie kolejnym ofensywnym wzmocnieniem mistrzów Niemiec.

Ismael Saibari przed największym wyzwaniem w karierze

Dla Bayernu to nie jest transfer oparty wyłącznie na jednym mundialowym błysku. Saibari od dłuższego czasu należał do najważniejszych piłkarzy PSV Eindhoven. W minionym sezonie zdobył 15 bramek i zanotował 8 asyst, co jak na zawodnika operującego najczęściej między liniami jest wynikiem bardzo konkretnym. Marokańczyk jest wychowankiem PSV. W pierwszym zespole zadebiutował w sezonie 2020/21 i krok po kroku budował swoją pozycję w Eindhoven. Łącznie w barwach holenderskiego klubu strzelił 36 goli i zaliczył 27 asyst. Przez kilka lat przeszedł drogę od ciekawego talentu do jednego z liderów drużyny.

REKLAMA

Teraz czeka go jednak zupełnie inny poziom. W PSV mógł rozwijać się względnie spokojnie. W Bayernie margines błędu będzie znacznie mniejszy. Transfer za takie pieniądze od razu podnosi oczekiwania, a w Monachium słabszy występ rzadko przechodzi bez echa. Saibari nie trafi tam jako uzupełnienie kadry, tylko jako piłkarz, który ma dać zespołowi więcej jakości w ofensywie. Jego występ przeciwko Brazylii tylko wzmocnił zainteresowanie. Gol z takim rywalem zawsze działa na wyobraźnię, ale w przypadku Saibariego nie chodzi wyłącznie o samą bramkę. Marokańczyk pokazał dynamikę, dobre wejścia między obrońców i umiejętność gry w ciasnych przestrzeniach. To cechy, których Bayern szukał u zawodnika ofensywnego.

Bayern nie zatrzymuje się na jednym nazwisku

Saibari nie był jedynym zawodnikiem obserwowanym przez Bayern. Bawarczycy szukali wzmocnień na kilku pozycjach, a jednym z piłkarzy łączonych z klubem był Anthony Gordon. Anglik ostatecznie wybrał jednak FC Barcelonę, która miała zapłacić Newcastle około 80 milionów euro wraz z bonusami. Bliżej Monachium ma być Nathaniel Brown z Eintrachtu Frankfurt. Lewy obrońca jest blisko transferu do Bayernu, a kwota transakcji również ma wynieść około 55 milionów euro. To ruch, który może mieć szersze konsekwencje. Przyjście reprezentanta Niemiec prowokuje pytania o przyszłość Alphonso Daviesa.

Na liście potencjalnych wzmocnień pojawia się Marcus Rashford. Anglik wrócił do Manchesteru United po wypożyczeniu do FC Barcelony, która nie zdecydowała się aktywować klauzuli wykupu. Bayern może próbować wykorzystać sytuację, choć w tym przypadku sprawa nie wygląda jeszcze na tak zaawansowaną jak przy Saibarim czy Brownie. Według medialnych doniesień ewentualna oferta mogłaby wynieść około 25–30 milionów euro. Widać jednak, że Bayern nie chce kolejnego lata opartego na łataniu dziur w ostatnich dniach okna. Klub szuka zawodników, którzy zwiększą konkurencję i dadzą trenerowi więcej wariantów. Saibari wpisuje się w ten plan, bo nie jest przypisany do jednej pozycji.

Bardziej prawdopodobne jest to, że Vincent Kompany dostanie zawodnika, który poszerzy mu pole manewru. Saibari może grać jako ofensywny pomocnik, ale dobrze czuje się też bliżej napastnika. Potrafi zejść między linie, wymienić pozycję, wejść w pole karne i samemu skończyć akcję. Nie jest klasyczną „dziesiątką”, która czeka na piłkę przed szesnastką. Dla Musiali może to być nawet dobra wiadomość. Bayern w ostatnich sezonach zbyt często liczył na to, że reprezentant Niemiec sam znajdzie rozwiązanie w trudnym momencie. Jeśli Saibari utrzyma poziom z PSV, część odpowiedzialności za kreowanie gry rozłoży się na więcej zawodników. Musiala może zyskać więcej miejsca, bo rywale nie będą mogli skupiać się wyłącznie na nim.

To nie oznacza, że Saibari od razu wejdzie do Bayernu i z miejsca stanie się jedną z największych gwiazd Bundesligi. Przeskok z Eredivisie do Monachium bywa bolesny, a historia zna wielu piłkarzy, którzy w Holandii wyglądali świetnie, by później odbić się od większego klubu. W jego przypadku argumentem jest jednak uniwersalność. Nawet jeśli nie będzie pierwszym wyborem na jednej konkretnej pozycji, może być używany w kilku rolach.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ