Czy Southampton z Janem Bednarkiem odkuje się po słabym sezonie?

Pierwszym pytaniem, jakie nasuwa się przed startem nadchodzącego sezonu w kontekście Southampton to którą twarz Świętych zobaczymy w następnym sezonie? Tą z pierwszej części, kiedy przez moment objęli fotel lidera i grali naprawdę obiecującą i poukładaną piłkę, czy tą z 2021 roku, w którym defensywa była dziurawa, jak ser szwajcarski, a cały zespół zagubiony? W trakcie poprzedniego sezonu mogliśmy w pewnym momencie pomyśleć, że Ralph Hasenhuttl nie musi już niczego udowadniać. A jednak. Nadchodzące rozgrywki będą dla austriackiego szkoleniowca momentem prawdy.

Southampton nie poszerzyło kadry

Na Southampton przed startem obecnego sezonu trzeba patrzeć zupełnie inaczej. W rozgrywkach 2019/20 mieli słabą pierwszą połowę sezonu, a na dobre odpalili dopiero po restarcie rozgrywek. Dlatego przed rokiem tak popularne były typy Świętych na czarnego konia. Jak się jednak okazało, biorąc pod uwagę oczekiwania, jakie mieliśmy wobec poszczególnych klubów, Southampton okazało się jednym z największych rozczarowań minionego sezonu. Złożyło się na to kilka czynników, a głównym problemem była wąska kadra, co w rozgrywkach, które trzeba było rozegrać w czasie o miesiąc krótszym niż zwykle było gwoździem do trumny. Ralph Hasenhuttl jesienią bardzo mało rotował, a to odbiło się formą zespołu w okresie najbardziej intensywnego grania – w grudniu i styczniu.

REKLAMA

Nadchodzący sezon będzie znacznie spokojniejszy, co dla Świętych jest dobrą wiadomością. Mimo wszystko jednak warto byłoby tego lata mocniej zabezpieczyć się na wypadek kilku kontuzji czołowych piłkarzy. A Southampton tego nie zrobiło. Jedynymi nowymi twarzami na St. Mary’s Stadium w pierwszym zespole będą pozyskany z drugiej drużyny Chelsea 18-letni Valentino Livramento oraz Romain Perraud. 23-latek przenosi się na południe Anglii ze Stade Brest i ma być zastępstwem dla oddanego do Leicester Ryana Bertranda. Bertrand przez lata gry dla Świętych dał się zapamiętać jako solidny boczny obrońca, choć w ostatnich sezonach brakowało mu liczb. Te ma zagwarantować Perraud. W minionych rozgrywkach Ligue 1 lewy obrońca zgromadził w swoim dorobku 3 gole i 7 asyst (najwięcej w zespole). To naprawdę imponujący wynik, jak na zespół, który zajął ostatnie bezpieczne miejsce w lidze. Na papierze bardzo obiecujący transfer.

Odejścia z klubu

Za brak poważnych wzmocnień po rozczarowującym sezonie Świętym już należy się nagana. Na tą chwilę bilans zysków i strat w Southampton wynosi równe zero. Odszedł lewy obrońca i przyszedł lewy obrońca. Dodatkowo sprzedany został trzeci bramkarz Angus Gunn oraz Mario Lemina – środkowy pomocnik, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu z Fulham. Prezentował się tam całkiem nieźle i jako poszerzenie składu mógłby się Hasenhuttlowi przydać, jednak w klubie podjęli inną decyzję inkasując 5,5 mln euro za Gabończyka. Podobnie ma się sprawa z Wesleyem Hoedtem. Holender w minionym sezonie był wypożyczony do Lazio. Wprawdzie nie pograł w zespole ze stolicy Włoch za wiele, ale jako rezerwowy stoper nie byłby złym wyjściem. Zwłaszcza, że Hasenhuttl w ostatnich miesiącach stosował system, który w pewnych fazach meczu przyjmował ustawienie z trójką środkowych obrońców.

Ciężko jednoznacznie określić, czy Southampton przystępuje do nowego sezonu w silniejszym personalnie składzie niż miało to miejsce w zeszłym roku. Niemniej jednak, przed okienkiem spodziewaliśmy się na pewno odważniejszych ruchów ze strony działaczy Świętych. Obecnie na każdą pozycję oprócz lewego obrońcy Ralph Hasenhuttl ma do wyboru po dwóch zawodników. Niestety w wielu przypadkach zmiennikami są piłkarze młodzi, którzy mają nikłe doświadczenie na poziomie Premier League. Świętym przydałoby się kilka poważnych wzmocnień, którzy z miejsca zasililiby pierwszy skład i wzmocnili rywalizację w zespole. Bo w ostatnim czasie zespół wpadł w lekką stagnację. Pytanie tylko, czy Southampton stać na takie wydatki. Sądząc po ruchach transferowych tego lata raczej odpowiedź musi być negatywna.

Przewidywany skład Southampton na sezon 2021/22; źródło: chosen11.com

Jaki jest cel Southampton na nadchodzący sezon?

Próbowałem sobie odpowiedzieć teraz na to pytanie i… nie wiem. Jeden z użytkowników reddita zrobił ankietę wśród kibiców Świętych i najczęściej obstawianym miejscem była piętnasta lokata. I to w miarę realnie oddaje potencjał drużyny Ralpha Hasenhuttla. Osobiście mam spore wątpliwości, czy Austriak z tej przeciętnej kadry będzie w stanie wycisnąć coś więcej. Można oczywiście wracać pamięcią do lepszych dni z zeszłego sezonu, ale – co już często zaznaczyłem – wyniki wówczas były dużo lepsze niż gra.

źródło:https://www.reddit.com/r/SaintsFC/

W czym fani Świętych mogą upatrywać nadziei? Twardy reset. Mam wrażenie, że to było bardzo potrzebne temu zespołowi. W klubie wszyscy potrzebowali przerwy, aby odpocząć fizycznie, ale przede wszystkim mentalnie. Southampton Ralpha Hasenhuttla jest jedną z drużyn najmocniej bazujących na pressingu w całej Premier League i ten czynnik również warto mieć w głowie analizując przyczyny spadku formy Świętych. Druga kwestia to wymazanie z pamięci porażki 0:9 z Manchesterem United. Po tej klęsce morale w zespole mocno podupadły i na dobrą sprawę nie wygrzebali się z tego aż do końca sezonu. Teraz w rękach Hasenhuttla jest, aby jego kadencja nie została zapamiętana przez pryzmat dwóch przegranych 0:9. Z Leicester, która jest umownym symbolem, od którego zaczął się marsz w górę i z Man United, od której rozpoczęło się pikowanie. Bo jeśli austriacki szkoleniowiec zostanie zwolniony jeszcze w 2021 roku to ja jego przygodę na St. Mary’s właśnie tak zapamiętam.

Obserwuj autora na Twitterze i Facebooku

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,066FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ