Po trzysetowym meczu i ponad dwóch godzinach walki lepsza okazała się dzisiaj Elina Svitolina. Pokonując Igę Świątek, Ukrainka zapewniła sobie awans do finału rzymskiego turnieju rangi WTA 1000. Choć nasza tenisistka żegna się z imprezą, jej dyspozycja pozostawia wiele optymizmu przed zbliżającym się wielkimi krokami Roland Garros.
W pierwszej partii pierwsza przełamała Ukrainka. Już w czwartym gemie, bez straty punktu zdobyła breaka, wychodząc na prowadzenie 3:1. Jednak dosłownie chwilę później, ona sama nie rozegrała dobrego gema, dzięki czemu Świątek zdołała odrobić straty.
W dalszej fazie seta Svitolina wypracowała sobie dogodną sytuację, w której to mogła serwować już po zwycięstwo, ale w ostatniej chwili Iga odłamała rywalkę, wygrywając kilka kapitalnych akcji.
Przy swoim podaniu natomiast (przy stanie 4:5) popełniła już całą masę niewymuszonych błędów, dzięki czemu Ukraince udało się w końcu przypieczętować wygraną w pierwszej partii, wychodząc na prowadzenie 1-0 w całym spotkaniu.
Druga odsłona meczu była już zupełnie inna. Kontrolę nad wydarzeniami na korcie w stu procentach przejęła nasza reprezentantka, która w czterdzieści minut doprowadziła do wyrównania i o wszystkim miał zadecydować set trzeci.
Heading into a third set! 🔥@iga_swiatek takes the second set 6-2 against Svitolina in the Rome semifinal to force a decider.#IBI26 pic.twitter.com/1kj08HI93y
— wta (@WTA) May 14, 2026
Decydująca partia
A tam już na samym początku przełamanie zdobyła Svitolina. W drugim gemie popisała się ona bowiem kilkoma spektakularnymi returnami i to właśnie te uderzenia, pośrednio lub bezpośrednio przełożyły się na tak szybkiego breaka. Świątek z kolei nie mogła znaleźć rytmu z poprzedniej partii i dopiero kiedy przegrywała 0:3 podniosła poziom, wygrywając pierwszego gema.
Koniec końców to jednak Ukrainka wygrała cały pojedynek, nie oddając zdobytej wcześniej przewagi przełamania. Polka co prawda jedną okazję na powrót miała: dokładnie w siódmym gemie, kiedy to od stanu 0:30 wygrała trzy punkty z rzędu. Wtedy natomiast Elina Svitolina zachowała zimną krew i oddaliła zagrożenie, zapisując gema na swoje konto.
Svitolina secures her spot in the Rome final! 🤩@ElinaSvitolina defeats Swiatek 6-4, 2-6, 6-2.#IBI26 pic.twitter.com/3sLoJvK7tU
— wta (@WTA) May 14, 2026
Na sam koniec raz jeszcze zdołała odebrać Idze podanie i po dwóch godzinach i szesnastu minutach mogła świętować awans do kolejnego już w tym sezonie finału. O tytuł już w sobotę zmierzy się z 4. tenisistką świata – Coco Gauff, która w dwóch setach wyeliminowała wczoraj z turnieju pogromczynię Aryny Sabalenki – Soranę Cirseę.

