Cracovia nie zatrzyma Gabriela Charpentiera. Klub oficjalnie poinformował, że nie skorzystał z klauzuli przedłużenia kontraktu napastnika, więc jego pobyt przy Kałuży kończy się po jednym sezonie. Istnieje szansa, że szeregi „Pasów” wzmocni za to Conrado – były gracz Lechii Gdańsk.
Charpentier trafił do Cracovii we wrześniu 2025 roku. CV miał ciekawe, bo wcześniej był zawodnikiem Parmy, a według doniesień medialnych zainteresowanie jego usługami wykazywało wiele klubów. Problem w tym, że od samego początku jego grę blokowały problemy zdrowotne. W efekcie Kongijczyk rozegrał dla „Pasów” tylko 7 spotkań. Strzelił 2 gole i dołożył asystę. W takiej sytuacji decyzja o przedłużeniu współpracy okazała się wątpliwa, a jak się później okazało – Cracovia po prostu z niej zrezygnowała.
Cracovia zainteresowana Conrado
Według informacji Filipa Trokielewicza z „Piłki Nożnej” Cracovia interesuje się Conrado, którego kibice Ekstraklasy dobrze pamiętają z Lechii Gdańsk. Conrado nie jest napastnikiem, więc nie załata miejsca w kadrze po odejściu Charpentiera. Może grać jako lewy obrońca, wahadłowy, a w przeszłości dawał też sporo jakości jako lewy pomocnik. Dynamiczny, lewonożny, odważny w grze do przodu, w dobrej formie powinien być ważną postacią w zespole. Po odejściu z Lechii jego kariera zrobiła się dość burzliwa. Brazylijczyk rozwiązał kontrakt z gdańskim klubem, wskazując na zaległości finansowe. Sprawa trafiła później do FIFA, a według medialnych informacji rozstrzygnięcie było korzystne dla zawodnika. Następnie przeniósł się do Atlético Goianiense, a ostatni sezon spędził w rumuńskim Otelulu Galati. W rozgrywkach ligowych zanotował 29 meczów, 27 razy wychodził w podstawowym składzie, strzelił 8 goli i rozegrał ponad 2300 minut.
Oczywiście trzeba uważać z prostym przenoszeniem statystyk z ligi rumuńskiej na Ekstraklasę. Siedem z ośmiu goli Conrado padło z rzutów karnych, więc nie ma sensu pisać, że Cracovia znalazłaby nagle bocznego obrońcę regularnie kończącego akcje jak napastnik. Ruch wydaje się jednak intrygujący, jest tylko jeden zasadniczy problem. Conrado ma kontrakt z Otelulem do 30 czerwca 2027 roku. „Pasy” muszą więc wykupić kontrakt Brazylijczyka. Od powodzenia negocjacji między klubami zależy powodzenie tego ruchu.

