GKS Katowice po kilku tygodniach analizy rynku znalazł bramkarza. Jak poinformował Piotr Koźmiński z Goal.pl, do zespołu Rafała Góraka trafi Gabriel Kobylak z Legii Warszawa. To dość zaskakujący zwrot, bo jeszcze niedawno wydawało się, że temat upadł przez kontuzję zawodnika.
GKS Katowice wybrał nowego golkipera
Katowiczanie szukali bramkarza po urazie Rafała Strączka. 27-latek przeszedł zabieg barku i ma wrócić do gry dopiero po kilku miesiącach. Dla GKS-u to spory problem. Klub zagra w eliminacjach Ligi Konferencji, a sezon zacznie z dużo większą liczbą obowiązków niż we wcześniejszych. Początkowo jednym z kandydatów był Marcel Łubik, ale ostatecznie GKS ma postawić na Kobylaka. Bramkarz Legii był już wcześniej blisko Katowic. Potem pojawiła się kontuzja kolana, uszkodzona łąkotka i konieczność zabiegu. W naturalny sposób transfer stanął pod znakiem zapytania.
Teraz temat wrócił. Według Goal.pl GieKSa osiągnęła porozumienie z Legią w sprawie przenosin 24-letniego golkipera. To pokazuje, że w Katowicach uznano ryzyko zdrowotne za akceptowalne albo przynajmniej możliwe do opanowania.
Kobylak rozegrał dotychczas w Ekstraklasie 47 spotkań, a do tego ma 50 występów na poziomie pierwszej ligi. Najwięcej regularnej gry dostał poza Legią, między innymi w Radomiaku Radom. Przy Łazienkowskiej jego sytuacja była i jest specyficzna, o czym pisaliśmy w jednym z naszych ostatnich tekstów. Z jednej strony Polak był chwalony za spory potencjał, z drugiej perspektywy grą są obecnie znikome. GKS Katowice może być dla niego dobrym kierunkiem. Klub ma za sobą świetny sezon, zajął piąte miejsce w lidze i będzie grał w Europie. Z drugiej strony nie jest to transfer bez znaków zapytania. Kobylak wraca po urazie, a GieKSa potrzebuje bramkarza gotowego możliwie szybko. Tu nie ma dużego marginesu na spokojne wprowadzanie zawodnika przez kilka miesięcy. Zakładamy więc, że ze zdrowiem golkipera nie jest źle i to właśnie on będzie jedynką do czasu powrotu Strączka.

