Lech Poznań niedawno ogłosił pierwsze letnie wzmocnienie, którym okazał się być Mateusz Lis. Mistrzowie Polski nie poprzestają na sprowadzeniu golkipera, a w czwartkowe popołudnie przekazali pozytywne wieści dla swoich kibiców. Ekipę Kolejorza zasilił Allahyar Sayyadmanesh, reprezentacyjny kolega Aliego Gholizadeha. To prawoskrzydłowy, który ostatnio występował pod szyldem belgijskiego KVC Westerlo.
Lech Poznań z pewnością w przyszłym sezonie ma chrapkę na grę w najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie, czyli Lidze Mistrzów. Po zdobyciu tytułu mistrza Polski podopieczni trenera Nielsa Frederiksena drogę do europejskich pucharów rozpoczną od drugiej rundy eliminacyjnej, w której zmierzą się z duńskim AGF Aarhus. Poznaniacy 22 czerwca rozpoczną przygotowania do nadchodzącej kampanii, a w pierwszym zespołowym treningu udział zabierze co najmniej dwóch nowych zawodników.
Pierwszym sfinalizowanym ruchem na rynku transferowym było pozyskanie Mateusza Lisa. 29-letni bramkarz po bardzo udanym epizodzie w tureckim Goztepe, powrócił do Polski, aby strzec dostępu do bramki Kolejorza. Golkiper parafował trzyletnią umowę, natomiast budżet Lecha uszczuplił się o około milion euro – tak wynika z medialnych doniesień. Kibice Dumy Wielkopolski na następny transfer nie musieli długo czekać, bowiem w czwartek ukazał się kolejny komunikat, tym razem dotyczący wzmocnienia na skrzydle.
Kim jest Allahyar Sayyadmanesh?
Allahyar Sayyadmanesh to zawodnik, który w ostatnich dwóch latach występował w trykocie KVC Westerlo. W barwach belgijskiego klubu zdołał rozegrać przez ten czas aż 84 spotkania, strzelając przy tym 14 bramek oraz zaliczając 13 asyst. Oprócz tego w swoim CV ma także występy m.in. dla ukraińskiej Zorii Ługańsk, angielskiego Hull City oraz tureckiego Fenerbahce. W swojej dotychczasowej karierze pokazał, że kreowanie oraz wykańczanie sytuacji pod bramką rywala nie jest mu obce, a właśnie taki gracz wnosi dużą wartość do ofensywy każdego zespołu. Ponadto prawoskrzydłowy doświadczenie w europejskich pucharach, a konkretniej kilka razy wystąpił w ramach rozgrywek Ligi Konferencji oraz Ligi Europy.
Oprócz tego jest także 9-krotnym reprezentantem Iranu, gdzie szatnię dzielił m.in. z Alim Gholizadehem. Być może 30-latek, który od 2023 roku występuje w barwach Lecha, miał wpływ na ostateczną decyzję Allahyara w kontekście przeprowadzki do Polski.
Lech Poznań finalizacją Sayyadmanesha pokazał, że nie boi się wydawać pieniędzy na rynku transferowym. Według Sebastiana Staszewskiego, Kolejorz wyłożył za 24-latka aż 1,5 miliona euro i zaproponował Irańczykowi lukratywne wynagrodzenie. Skrzydłowy podpisał z mistrzem Polski umowę, która będzie obowiązywała do 30 czerwca 2029 roku.
Na papierze wygląda to na mocny ruch Poznaniaków. Do drużyny dołączył gracz z dużym bagażem doświadczenia, którego w przyszłości można sprzedać z ewentualnym zyskiem. Niewykluczone, że na wiosnę dwóch Irańczyków będzie rywalizowało miejsce na prawej flance skrzydła w „pierwszym garniturze” Kolejorza.

