West Ham po zakończeniu poprzedniego sezonu rozstał się z czterema doświadczonymi zawodnikami: Dannym Ingsem, Aaronem Cresswellem, Vladimírem Coufalem i Łukaszem Fabiańskim. Trzech z nich znalazło już nowe kluby. Jedynym, który wciąż pozostaje bez drużyny, jest polski bramkarz.
Najświeższą wiadomością jest podpisanie przez Danny’ego Ingsa rocznego kontraktu z Sheffield United. Były napastnik Liverpoolu dołączył do Blades po krótkim okresie treningów z zespołem. Klub zostawił sobie opcję przedłużenia umowy, co może świadczyć o dużych nadziejach związanych z jego przyjściem.
Ings nie kryje zadowolenia z transferu. – Gdy tylko porozmawiałem z menedżerem, wiedziałem, że to dobra okazja. Cieszę się, że mogę tu być i mam nadzieję, że pomogę drużynie – powiedział po ogłoszeniu kontraktu.
Były reprezentant Anglii dołączył do West Hamu w styczniu 2023 roku z Aston Villi. Zagrał 69 meczów i był częścią zespołu, który zdobył Ligę Konferencji Europy. Choć w Liverpoolu nie zrobił wielkiej kariery przez kontuzje, kibice wspominają go z sympatią.
Sheffield United liczy na doświadczenie Ingsa. Klub obecnie zamyka tabelę Championship, nie zdobył jeszcze punktu i strzelił tylko jednego gola w trzech meczach.
Były piłkarz Middlesbrough, Tommy Smith, nie ma wątpliwości – Ings może odmienić sytuację Blades. – Danny potrafi strzelać. Jeśli tylko będzie zdrowy, na pewno coś dorzuci od siebie. Ten ruch był Sheffield potrzebny – ocenił na antenie BBC.
Tymczasem wciąż nie wiadomo, gdzie trafi Łukasz Fabiański. Polski bramkarz pozostaje wolnym zawodnikiem. W przeciwieństwie do kolegów z West Hamu, nie podpisał jeszcze nowej umowy z żadnym klubem. Czy wkrótce usłyszymy o jego nowym wyzwaniu? Czas pokaże.
aut. Pati Pel