Wielki transfer Bayernu zawodzi. 5 wniosków po 14. kolejce Bundesligi

Cóż to była za kolejka Bundesligi! Z czołowej piątki ligi aż cztery drużyny nie zdołały wygrać swoich spotkań. Mieliśmy dwa absolutne hity, ale także szokujący pojedynek Eintrachtu Frankfurt z Bayernem Monachium. Znakomity debiut na niemieckich boiskach zaliczył także stary znajomy z Ekstraklasy — Nenad Bjelica. Oto nasze 5 wniosków z 14. kolejki Bundesligi.

REKLAMA

Lukáš Hrádecký jest cichym bohaterem Leverkusen

Bayer Leverkusen mimo remisu z VfB Stuttgart utrzymał fotel lidera Bundesligi. Ogromna w tym zasługa 34-letniego Fina. Doświadczony golkiper ma w tym momencie jeden z najlepszych wyników w czołowych europejskich ligach pod względem „powstrzymanych goli”. Hrádecký wypracował bilans rzędu 4.29. Statystycznie (bazując na xG) wybronił ponad 4 „pewne gole” dla rywali Bayeru. Owszem, mamy wszelkie powody, by zachwycać się postawą pomocników czy napastnika Aptekarzy, jednak nie możemy zapominać, że obecna siła Bayeru to nie tylko wspaniała ofensywa, ale i bramkarz, na którego Xabi Alonso może liczyć. W przypadku porażki ze Stuttgartem atmosfera wokół zespołu byłaby z pewnością gorsza, a media wieszczyły kryzys formy. Remis nie jest tragedią, a Leverkusen utrzymało status niepokonanego w lidze niemieckiej. Czasem, gdy nie da się wygrać, trzeba chociaż uniknąć porażki. Hrádecký w tej kolejce zapracował na wielkiego plusa.

Bayer wciąż niepokonany. Stuttgart nie zdołał zaskoczyć

Włodarze Wolfsburga to masochiści

Niemieccy dziennikarze powtarzają, że mecz z M’gladbach będzie pojedynkiem o posadę Niko Kovaca. Wolfsburg przegrywa i… nic się nie dzieje. Niemieccy dziennikarze zaklinają się, że starcie z Freiburgiem to już ostateczny z ostatecznych testów dla chorwackiego szkoleniowca. Wilki przegrywają i… nic się nie dzieje. Ba! Po meczu słyszymy, że Kovac może liczyć na wsparcie działaczy, a jego praca jest w sumie wysoko ceniona. O co tutaj chodzi? VfL kroczy od porażki do porażki, przegrywając w tym sezonie wszystko, co można i nie można przegrać. Od początku października ograli JEDNEGO rywala (ale dwukrotnie) – RB Lipsk, w pozostałych meczach absolutnie zawodząc. Czuć potencjał piłkarski, brakuje koncentracji i zaangażowania zawodników.

Wolfsburg zakłamuje rzeczywistość. Ale po co?

Borussia jak nikt inny umie wkładać sobie kij w szprychy

Broniliśmy ich po remisie z Bayerem Leverkusen, no to w ciągu tygodnia odpadli z Pucharu Niemiec i przegrali w lidze z RB Lipsk. Borussia Dortmund jest niereformowalna. Najzabawniejsze w tym wszystkim, że wcale nie musiała w tej kolejce przegrywać. Już w 12. minucie spotkania Mats Hummels zarobił jednak czerwoną kartkę za bezmyślny faul na Opendzie. Nie będziemy udawać, że sympatyczny Niemiec jest w tym sezonie naszym ulubieńcem jeśli mowa o grę defensywną… Borussia musiała grać w dziesiątkę przez 78. minut spotkania. Przegrała 2:3, ale musimy podkreślić, że defensywa robiła wszystko, by ułatwić zadanie podopiecznym Marco Rose. Największym przeciwnikiem BVB jest w tym sezonie samo BVB. Gdyby zawodnicy potrafili zachowywać koncentrację i uniknęli prezentów dla rywali, mogliby walczyć o czołowe lokaty. A tak — na tym etapie sezonu mogą liczyć już chyba tylko na wynik w Champions League.

źródło: BORUSSIA – RB LIPSK, WSPANIAŁY HIT! DWIE BRAMKI W DOLICZONYM CZASIE GRY | BUNDESLIGA, SKRÓT MECZU

Kim klasowym defensorem nie jest

Min-jae Kim miał znakomity poprzedni sezon. Jego przenosiny do Bayernu Monachium były hitem transferowym, bowiem o usługi Koreańczyka miało walczyć kilka innych klubów, a 27-latek był świeżo po wywalczeniu tytułu najlepszego obrońcy Serie A. Problem w tym, że jego gra w Bundeslidze jest bardzo przeciętna. Co z tego, że nabija statystyki podań w meczach, w których rywale nie zagrażają bramce Bawarczyków? Kiedy Bayernowi przychodzi grać przeciwko konkretnemu przeciwnikowi, nastawionemu na ofensywę, Kim kolokwialnie rzecz ujmując — pęka. W meczu z Eintrachtem rywale nie mieli problemów, by wygrywać z nim pojedynki. Możemy pisać, że Mazraoui zagrał fatalny mecz — co oczywiście jest prawdą. Jednak to Min-jae Kim był tym gościem, na którego latem wydano 50 milionów euro i który z marszu miał stać się liderem defensywy. Dziś nie możemy dziwić się, że Bayern Monachium rozgląda się za nowym środkowym obrońcą… Kim, póki co po prostu nie spełnia oczekiwań.

BAYERN ROZGROMIONY! Eintracht ośmieszył piłkarzy Tuchela!

Nenad Bjelica może szybko stać się ulubieńcem niemieckich kibiców

Debiut byłego szkoleniowca Kolejorza okazał się sporym sukcesem. Union Berlin w końcu zagrał ma miarę oczekiwań i bez większego problemu rozbił Borussię Mönchengladbach. Piłkarze zachowywali się, tak jakby w ostatnich tygodniach zastąpiły ich nie do końca udane klony, które nie wiedziały, jak grać w piłkę. Teraz te klony odeszły, a wrócili solidni piłkarze. Zwycięstwo zdjęło z Unionu presję, która paraliżowała nogi zawodników. Oczywiście, straty w lidze są potężne i perspektyw walki o europejskie pucharu nie ma, jednak spokojnie utrzymanie i budowanie podstaw pod kolejny sezon? Union ma lepszy skład niż dotychczasowe wyniki, a Bjelica przynajmniej w najbliższym czasie może być traktowany jako ratownik — zbawiciel. Jeśli wykorzysta swoją szansę, szybko może stać się ulubieńcem kibiców i dziennikarzy.

Wymarzony debiut Nenada Bjelicy w Bundeslidze!

Co jeszcze wydarzyło się w 14. kolejce Bundesligi?

  • Jan-Niklas Beste został pierwszym niemieckim piłkarzem w historii Bundesligi, który w jednym meczu zaliczył 3 asysty ze stałych fragmentów gry.
  • Jakub Kamiński od 80. minuty, Robert Gumny od 86. minuty, Dawid Kownacki cały mecz na ławce rezerwowych. Polacy standardowo przebrnęli przez kolejkę anonimowo…
SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,517FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ