Prawdziwy thriller w Łodzi. Polska wygrywa z Niemcami!

Spotkania polsko – niemieckie niezależnie od dyscypliny sportu obfitują w niesamowite emocje. W ostatnich starciach z naszymi zachodnimi sąsiadkami czterokrotnie górą były Polki. Zwycięska passa została podtrzymana!

REKLAMA

Nie ma nas, nie ma nas…

Polki fatalnie rozpoczęły mecz. Szybkie prowadzenie Niemek (0-4) wyraźnie nas zestresowało, nasze dziewczyny wyglądały wręcz na nieobecne na hali. Bardzo słabo wyglądaliśmy w przyjęciu, co przekładało się na niedokładne wystawy i błędy w ataku (5-10). Ogromne problemy miała Magdalena Stysiak, Niemki doskonale czytały jej grę i wielokrotnie blokowały Polkę. Bardzo niepokoiła zła postawa Joanny Wołosz – słabe wybory na rozegraniu i niedokładne piłki nie poprawiały naszej sytuacji. Finalnie rywalki wygrały pierwszą partię 20-25. Praktycznie nie istnieliśmy w tym secie.

Wracamy!

Zimny prysznic w postaci pierwszego seta orzeźwił nasze panie. Biało – Czerwone wróciły do spotkania, nasza gra wyglądała dużo pewniej i co najważniejsze – mieliśmy na nią pomysł. Kapitalną zmianę zaliczyła Martyna Czyrniańska! 19 – latka świetnie radziła sobie zarówno w polu serwisowym, jak i ataku ze skrzydeł. Trener Lavarini postawił na rozegraniu na Katarzynę Wenerską, co także okazało się dobrym pomysłem. Siatkarka ze Świecia poprawiła nasze wystawy, a to przełożyło się na wysoką skuteczność w ofensywie. Do pewnych ataków wróciła również Magdalena Stysiak. Kiedy wydawało się, że set jest już wygrany, Polki znów zaczęły popełniać sporo błędów. Niemki wybroniły 3 piłki setowe i partię trzeba było dograć na przewagi. Ostatecznie Biało – Czerwone po ogromnych problemach wygrywają końcówkę! (27-25). Wracamy do żywych.

Biało – Czerwona ściana!

Świetnie wyglądaliśmy w kolejnym secie. Polki prowadziły niemal całą partię, oczywiście zaliczając po drodze drobne przestoje. Fenomenalnie graliśmy blokiem – wielokrotnie punktowo zatrzymaliśmy Niemki. Katarzyna Wenerska kontynuowała swoją dobrą passę z poprzedniego seta i precyzyjnie wystawiała piłki koleżankom. Ten mecz zapisze się w historii pod hasłem zmienniczek – do kapitalnej Czyrniańskiej dołączyła z ławki Kamila Witkowska. Środkowa ratowała naszą kadrę na środku siatki. To wszystko złożyło się na wygraną partię! (25-21). Musimy zamknąć to spotkanie w kolejnym secie.

Oddala nam się Paryż…

Reprezentantki Niemiec nie poddały się i „podjęły rękawice” w kolejnym secie. Kilkakrotnie nadzialiśmy się na blok rywalek, głównie przez czytelną grę. Słabsza dyspozycja poskutkowała prowadzeniem przeciwniczek (9-13). W trudnej sytuacji ciężar spotkania wzięła na siebie niesamowita Czyrniańska! Jej świetne zagrywki były prawdziwym utrapieniem dla Niemek. Niestety, po drugie stronie siatki Stigrot także była „w gazie”… (20-22). Seta zakończył outowy serwis Stysiak (22-25)… Tracimy kluczowy w walce o Igrzyska punkt / punkty. Jeśli chcemy dalej liczyć się w walce, musimy wygrać w tie-breaku. Po prostu musimy.

Polki nadal w grze!

Nieprawdopodobnie emocjonujący okazał się ostatni set spotkania. Szala zwycięstwa przechylała się raz na polską, raz na niemiecką stronę. Obie drużyny bardzo się denerwowały, dobrze pokazywały to zepsute zagrywki i błędy własne. Gra toczyła się o 3. miejsce w grupie, to ewidentnie stresowały dziewczyny. Temperatura w Atlas Arenie sięgnęła zenitu, kiedy atak zepsuły Niemki! Heynen poprosił o czas, ale na niewiele się to zdało. Spotkanie zakończył punktowy atak Biało – Czerwonych! Co za dramaturgia w Łodzi!

Najtrudniejsze dopiero przed nami. Już jutro Polki podejmą reprezentację USA i będzie to kluczowe w kontekście walki o Igrzyska spotkanie. Trzymajmy kciuki za nasze dziewczyny, bo będą tego bardzo potrzebować!

POLSKA 3-2 NIEMCY (20-25, 27-25, 25-21, 22-25, 15-12)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,651FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ