Milion euro. Lech Poznań finalizuje angaż bramkarza

Lech Poznań jest bliski sprowadzenia nowego bramkarza. Według informacji Tomasza Włodarczyka z Meczyki.pl, „Kolejorz” uzgodnił transfer Mateusza Lisa z Göztepe. Mistrz Polski ma zapłacić za 29-latka około miliona euro. Już wcześniej ten sam dziennikarz informował, że Lech prowadzi rozmowy w sprawie Lisa, a turecki klub oczekuje za swojego kapitana około miliona euro. Teraz temat poszedł dalej i lada moment zostanie sfinalizowany.

Lech Poznań od kilku tygodni szukał zabezpieczenia na wypadek odejścia Bartosza Mrozka, a Lis od początku znajdował się wysoko na liście kandydatów. Mateusz Lis ma za sobą bardzo mocny sezon w Turcji. W Süper Lig rozegrał 34 mecze i 16 razy zachował czyste konto – to najlepszy wynik w lidze. Polak w Göztepe został kapitanem drużyny i jednym z jej najważniejszych zawodników. W takim momencie wracać do Ekstraklasy może nie każdy, ale Lech ma argument w postaci walki o Champions League. Lis może przy odrobinie szczęścia zagrać w elitarnych rozgrywkach, a może nawet dopisać swoje nazwisko do grona kandydatów do gry w kadrze narodowej.

REKLAMA

Mateusz Lis przyjdzie, Bartosz Mrozek odejdzie… albo nie

Wspomniany Mrozek od dłuższego czasu myśli o wyjeździe za granicę. Jeśli Lech wszedłby w eliminacje europejskich pucharów bez gotowego następcy, sam sobie stworzyłby problem na jednej z najważniejszych pozycji. Lis daje klubowi spokój. Jest po dobrym sezonie, zna polską ligę i nie potrzebuje pół roku na adaptację. To byłby też powrót do miejsca, w którym zaczynał poważniejszą piłkarską drogę. Lis był związany z Lechem w latach 2013–2018, ale nie przebił się do pierwszego zespołu. Później grał m.in. w Podbeskidziu, Warcie Poznań, Wiśle Kraków, Southampton, Troyes oraz Göztepe.

Najważniejsze pytanie dotyczy teraz hierarchii. Jeśli Mrozek odejdzie, sprawa wydaje się jasna – Lis przychodzi jako kandydat do roli numeru jeden. Jeśli obecny bramkarz Lecha zostanie, Niels Frederiksen będzie miał dwóch mocnych golkiperów i temat do poukładania w szatni. Przy grze co kilka dni to duży komfort, ale bramkarze rzadko dobrze funkcjonują w układzie bez jasnej hierarchii. Kwota miliona euro za bramkarza z rokiem kontraktu może wyglądać wysoko jak na Ekstraklasę. W przypadku Lecha nie jest jednak oderwana od rzeczywistości. Klub właśnie wykupił Luisa Palmę i pokazuje, że po mistrzostwie nie chce tylko utrzymać kadry, ale realnie ją wzmocnić. Lis ma 29 lat, kontrakt z Göztepe do czerwca 2027 roku i wycenę Transfermarkt na 2,5 miliona euro. Lech płaci więc za zawodnika w dobrym wieku i po sezonie, który podbił jego pozycję na rynku. Kto bogatemu zabroni? Bez ironii, jeśli polski klub chce w końcu awansować do Ligi Mistrzów, potrzebuje odwagi. Wzmocnienie bramki Mateuszem Lisem wygląda właśnie na taki krok.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ