Alexander Isak zakończył imponującą serię Nottingham! Newcastle robi krok w stronę LM

Gol wyrównujący w doliczonym czasie pierwszej połowy i bramka na wagę 3 punktów w doliczonym czasie drugiej połowy. Newcastle wywalczyło zwycięstwo na City Ground kończąc serię 9 meczów Nottingham Forest w Premier League na własnym stadionie bez porażki. Tym samym zrobili też ważny krok w kierunku Ligi Mistrzów.

REKLAMA

Od początku mecz to goście przejęli inicjatywę

Zespół Eddiego Howe’a wygrał walkę o posiadanie piłki i teren, miał przewagę optyczną, jednak Nottingham było dziś dobrze przygotowane na bronienie dostępu do własnej bramki. Wiedzieli, że nie mogą iść na wymianę ciosów z Newcastle, a spróbować wygrać sposobem. Zespół Steve’a Coopera unikał ryzyka, jak tylko mógł stosując proste środki. W taki sposób objął właśnie prowadzenie. Po dalekim podaniu na wolne pole w boczny sektor błąd popełnił Sven Botman, którego podanie do bramkarza przeciął Emmanuel Dennis i umieścił piłkę w siatce.

Sroki zmuszone odrabiać straty paradoksalnie wyglądały o wiele gorzej. Ich ataki pozycyjne nie przynosiły zamierzonych skutków. Często próbowali szybko przenieść piłkę pod pole karne Forest, ale brakowało im w takich zagraniach dokładności. Kiedy już natomiast udało im się uspokoić grę w tercji ataku to przesadzali z kombinacyjnymi akcjami chcąc wjechać w pole karne, gdzie aż roiło się od czerwonych koszulek. Na pierwszy celny strzał czekali do doliczonego czasu gry pierwszej połowy, ale kiedy już trafili w światło bramki to doprowadzili do wyrównania. Po zebraniu drugiej piłki na prawej stronie boiska wykorzystali lukę w defensywie rywali i po dośrodkowaniu Willocka Keylora Navasa pokonał Alexander Isak.

Ofensywa gości zaczęła lepiej funkcjonować po wejściu Elliota Andersona

20-latek zmienił w przerwie Allana Saint-Maximina, który był aktywny, ale wnosił mało pozytywnego i napsuł obrońcom Forest sporo krwi. Strzelił nawet bramkę, ale debiutanckiego dla niego gola anulował VAR dopatrując się kontrowersyjnego spalonego. Atakom Newcastle brakowało jednak jednego – tempa. Po mundialu zespoły podchodzą już z większym respektem do Srok, ale piłkarze Eddiego Howe’a też nie grają na tak wysokich obrotach, jak wcześniej. Dziś uśmiechnęło się do nich szczęście, ponieważ w doliczonym czasie gry dostali rzut karny po zagraniu ręką Niakhate. Jedenastkę na gola zamienił Isak. Tym samym imponująca seria Forest w postaci 9 meczów bez porażki przed własną publicznością została zakończona.

Newcastle grało dziś przyzwoity mecz, jeśli chodzi o kontrolę boiskowych wydarzeń, walkę w środku pola oraz pewność w defensywie. Nottingham tak naprawdę stworzyło sobie tylko jedną dobrą okazję po błędzie indywidualnym Botmana. Brakowało im dziś Brennana Johnsona, który ciągnie ten zespół od wznowienia rozgrywek po MŚ. Walijczyk był na boisku, ale sprawiał wrażenie, jakby nie do końca wyleczył kontuzję, którą odniósł w poprzednim meczu.

Nottingham Forest 1:2 Newcastle (Dennis – Isak x2)

***

Po więcej informacji o Premier League zapraszamy na grupę Kick & Rush – wszystko o lidze angielskiej

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,603FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ