Radovan Pankov po zakończeniu sezonu odejdzie z Legii Warszawa. Serbski obrońca sam przekazał decyzję za pośrednictwem Legia.Net, choć jeszcze kilkadziesiąt godzin wcześniej Michał Żewłakow mówił w Canal+ Sport, że klub chciałby przedłużyć z nim kontrakt. Temat jest już jednak zamknięty. Umowa 30-latka wygasa z końcem czerwca i wszystko wskazuje na to, że defensor opuści Łazienkowską jako wolny zawodnik.
Pankov pożegnał się z kibicami krótkim oświadczeniem. „Ogłaszam, że tego lata odejdę z Legii. Ta decyzja była dla mnie i mojej rodziny bardzo trudna” — przekazał Serb, dodając, że z Warszawy zabierze ze sobą najlepsze wspomnienia, szczególnie te związane z kibicami, od których czuł szacunek i wsparcie.
Pankov w ostatnich miesiącach był jednym z podstawowych piłkarzy Marka Papszuna. W 2026 roku wychodził w pierwszym składzie we wszystkich meczach, poza spotkaniem z Wisłą Płock, w którym pauzował za żółte kartki. Tym bardziej jego decyzja jest dla warszawskiego klubu problematyczna. Legia traci stopera, którego trener realnie używał, a nie zawodnika, którego wystarczy wykreślić z listy płac bez sportowych konsekwencji.
Sprawa Pankova wpisuje się jednak w szerszy obraz. Przy Łazienkowskiej kończy się umowa aż ośmiu piłkarzom: Kacprowi Tobiaszowi, Arturowi Jędrzejczykowi, Radovanowi Pankovowi, Patrykowi Kunowi, Bartoszowi Kapustce, Rafałowi Augustyniakowi, Juergenowi Elitimowi i Jean-Pierre’owi Nsame. Do tego wygasa wypożyczenie Ermala Krasniqiego. Najbliżej przedłużenia wydają się dziś Augustyniak i Elitim, bo Żewłakow potwierdził, że klub prowadzi z nimi rozmowy. W przypadku Elitima sprawa może być jednak trudna, bo zawodnik ma budzić zainteresowanie także poza Polską. Augustyniak z kolei pasuje do profilu piłkarza, którego Legia może chcieć zatrzymać ze względu na doświadczenie i uniwersalność.
Jeden odejdzie, drugi przyjdzie
Znacznie gorzej wygląda sytuacja Kacpra Tobiasza i Bartosza Kapustki. Przy bramkarzu Żewłakow przyznał, że oferta nowej umowy nie została zaakceptowana, a zawodnik najprawdopodobniej obrał inny kierunek. Z Kapustką rozmów na razie nie było, co samo w sobie mówi sporo. Patryk Kun? Klub może jeszcze usiąść do rozmów, ale dyrektor sportowy nie daje gwarancji, że zakończą się one porozumieniem. Przy Arturze Jędrzejczyku decydujący będzie nie tylko status legendy klubu, ale też wiek i zdrowie. Jean-Pierre Nsame to z kolei znak zapytania głównie pod kątem fizyczności.
Odejście Pankova może być więc pierwszym konkretnym sygnałem większych zmian. Legia nie znajduje się dziś w sytuacji, w której musi dopinać przedłużenia kontraktów z każdym zawodnikiem „za wszelką cenę”. Problem w tym, że Serb należał akurat do tych piłkarzy, których klub chciał zatrzymać. Skoro nie udało się w jego przypadku, trudno zakładać, że wszystkie pozostałe rozmowy zakończą się po myśli warszawian. Nie bez znaczenia jest fakt, że przy Łazienkowskiej intensywnie szukają alternatywnych rozwiązań. Odejście Pankova zbiega się z doniesieniami o angażu Zorana Arsenicia z Rakowa Częstochowa.
