Vincent Burlet został piłkarzem Cracovii. Klub oficjalnie potwierdził transfer 20-letniego Belga z LOSC Lille. Lewy obrońca podpisał z „Pasami” kontrakt do 30 czerwca 2030 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Cracovia stawia na belgijski talent
Burlet urodził się w Liège. Karierę zaczynał w Belgii, później był w akademiach Sint-Truidense i Schalke 04, a w 2022 roku trafił do Lille. We Francji grał głównie w rezerwach, ale zdążył też zadebiutować w pierwszym zespole. Jest również młodzieżowym reprezentantem Belgii. Dlaczego „tylko” Cracovia na typ etapie kariery? Burlet w Lille nie przebił się na stałe, dlatego ostatnie miesiące spędzał na wypożyczeniach. Poprzedni sezon zaczął od krótkiego występu w Ligue 1 przeciwko Stade Brestois. Później trafił do Stade Reims, ale tam nie zagrał ani razu. Wypożyczenie zostało skrócone, a Belg przeniósł się do US Boulogne. Tam grał już regularnie — zanotował 18 występów i strzelił dwa gole.
Cracovia sprowadza więc zawodnika młodego, lewonożnego i z łatką uzdolnionego. Jednocześnie, takiego, który grał ostatnio w przeciętnej drużynie drugiej ligi francuskiej. Pasy nie inwestowały większych środków finansowych w uzupełnienie luki na newralgicznej pozycji. Stawiają na dwudziestolatka wycenianego przez Transfermarkt na 800 tysięcy euro. Zawodnika, który może zrobić ważny krok w karierze i potwierdzić swoje możliwości na polskich boiskach. Czy taki scenariusz jest jednak gwarantowany? Oczywiście nie.
Burlet jest drugim letnim wzmocnieniem Cracovii po Dominiku Baumgartnerze, który trafił do Krakowa z Wolfsberger AC i podpisał umowę do 30 czerwca 2028 roku. Austriak ma wzmocnić środek obrony, Belg — lewą stronę, więc na razie „Pasy” łatają przede wszystkim defensywę. To istotne, bo z klubu odszedł Oskar Wójcik, sprzedany do Werderu Brema, a po stronie ubytków są też m.in. Maxime Dominguez i Gabriel Charpentier. Cracovia nie robi na razie wielkiej ofensywy transferowej, raczej punktowo reaguje na konkretne braki. Wciąż jednak można odnieść wrażenie, że po poprzednim sezonie i sprzedaży Wójcika kibice mają prawo czekać na coś więcej niż tylko uzupełnianie kadry.

