Cracovia przebudza się na rynku transferowym. Oskar Wójcik oficjalnie przeniósł się do Werderu Brema, a pod Wawelem ma pojawić się Fran Brodić. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, 29-letni Chorwat przejdzie testy medyczne i zostanie nowym napastnikiem zespołu Bartosza Grzelaka.
Sprzedaż Wójcika to jeden z większych ruchów wychodzących w historii Cracovii. Werder potwierdził transfer definitywny, a niemieckie media piszą o długiej umowie dla stopera. Według nieoficjalnych informacji kwota razem z bonusami może dojść nawet do sześciu milionów euro. Oficjalnych szczegółów finansowych kluby nie podały, ale wcześniej słyszeliśmy o „ledwie” trzech milionach euro. Wydaje się, że bazowa kwota nie wzrosła znacząco, doszły za to bonusy.
Wójcik miał za sobą przełomowy sezon — w PKO BP Ekstraklasie rozegrał 31 spotkań, był jednym z najczęściej wykorzystywanych piłkarzy „Pasów”, a w czerwcu doczekał się debiutu w reprezentacji Polski. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu mówiliśmy o obrońcy przebijającym się z akademii, dziś mówimy o zawodniku wyjeżdżającym prosto do Bundesligi. Cracovia może żałować sportowo, ale finansowo trudno było taki temat zignorować.
Cracovia sprzedaje, ale raczej nie ma planów na inwestycje zarobionych środków
Co ten ruch oznacza dla krakowskiego klubu? Pierwszym letnim wzmocnieniem był Dominik Baumgartner z Wolfsberger AC. Teraz Cracovia ma pójść po napastnika. Według informacji Ižaka Ante Sucicia do Krakowa trafi Fran Brodić, czyli piłkarz doskonale znany trenerowi Bartoszowi Grzelakowi z pracy na Węgrzech. Obaj współpracowali w Újpescie i wygląda na to, że trener Cracovii chce mieć w ataku zawodnika, którego nie musi dopiero poznawać od zera. Brodić ma ciekawe CV, choć trudno jednocześnie zachwycać się tym ruchem. To wychowanek Dinama Zagrzeb, były zawodnik między innymi Club Brugge, Royal Antwerp, Catanii, HNK Goricy, Varaždinu i Újpestu. Węgierski klub latem 2024 roku zapłacił za niego około 1,5 mln euro. Od tego czasu Chorwat rozegrał dla Újpestu 54 mecze, strzelił 11 goli i dołożył 12 asyst.
Te liczby wyglądają przyzwoicie, ale ostatni sezon nie był już tak mocny. W rozgrywkach NB I 2025/26 Brodić zanotował tylko jednego gola i trzy asysty w 825 minutach. Najlepszy okres przypadł wcześniej na Chorwację. W Varaždinie potrafił regularnie strzelać, a w sezonie 2023/24 dołożył jeszcze gole dla Dinama Zagrzeb. Dziś ma 29 lat, jest wyceniany przez Transfermarkt na 600 tysięcy euro, ale jako wolny zawodnik najwyraźniej zainteresował Cracovię.
Kibice „Pasów” raczej nie będą zachwyceni taką polityką. Młody piłkarz sprzedany za duże pieniądze, a do klubu ma trafić napastnik przed trzydziestką, bez szczególnie przekonującej perspektywy rozwojowej. Być może Grzelak ma na niego konkretny pomysł, ale z boku wygląda to jak ruch krótkoterminowy. A w ten sposób trudno budować zespół, który ma realnie pójść do przodu.

