Siła rażenia wzmocniona. Wisła Kraków właśnie ogłosiła podpisanie nowego napastnika, którym jest zapowiadany przez media Jeremy Guillemenot. Szwajcar reprezentujący w ostatnim sezonie Servette Genewa podpisał z Białą Gwiazdą kontrakt na dwa lata, choć współpraca dzięki klauzulom może zostać przedłużona.
Nowy zawodnik Białej Gwiazdy mierzy 184 cm i jest prawonożnym napastnikiem, który może występować również za plecami najbardziej wysuniętego zawodnika – opisują go nowi pracodawcy w oficjalnym komunikacie. Ale w CV znajdziemy więcej ciekawych informacji na temat Szwajcara.
Jeremy Guillemenot to wychowanek włąsnie Servette, ale jako nastolatek trafił do La Masii. Tak – tej La Masii. Gwiazdą FC Barcelony niestety nie został, za to zwiedził Sabadell, Rapid Wiedeń, St. Gallen i wrócił do Servette.
Gdy pojawiły się pogłoski o zainteresowaniu Krakowian, to pisaliśmy o Szwajcarze tak:
Najlepszy okres miał w St. Gallen, gdzie sezonie 2022/23 strzelił w lidze 11 goli i dorzucił 7 asyst. Później wrócił do Servette, czyli klubu, z którym był związany od dziecka – trafił tam w wieku siedmiu lat, występował w młodzieżowej Lidze Mistrzów, wrócił do klubu w 2023 roku, a potem brał udział w europejskich pucharach. Zdobył też Puchar Szwajcarii w 2024 roku.
Ostatni sezon nie był jednak takim, którym można się przesadnie zachwycać. W lidze szwajcarskiej Guillemenot rozegrał 25 meczów, ale tylko 13 razy wychodził w podstawowym składzie. Strzelił 7 goli, zanotował 3 asysty i uzbierał 1166 minut. To dobry bilans w przeliczeniu na czas gry, ale też jasny sygnał, że w Servette nie był napastnikiem pierwszego wyboru.
Przy Reymonta jednak wierzą, że Jeremy Guillemenot może wydatnie wesprzeć Angela Rodado oraz Jordiego Sancheza w strzelaniu goli w PKO BP Ekstraklasie. Trener Mariusz Jop ma dzięki temu więcej opcji w ataku, a w razie braku efektów – może dowolnie rotować dziewiątkami.

