Lech Poznań sprzedał skrzydłowego. 2,5 mln euro za… „niepotrzebnego”

To już koniec spekulacji. Lech Poznań oficjalnie poinformował o transferze Kornela Lismana do Venezii. 20-letni skrzydłowy przeszedł testy medyczne i podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A. Według doniesień medialnych włoski klub zapłacił za Polaka aż 2,5 mln euro, a w kontrakt wpisano jeszcze dodatkowe bonusy.

Lisman trafił do Lecha latem 2023 roku z FASE Szczecin. Początkowo występował w rezerwach Kolejorza, gdzie szybko zwrócił na siebie uwagę sztabu pierwszej drużyny. Dobre występy w II lidze sprawiły, że pojechał z pierwszym zespołem na zgrupowanie do tureckiego Belek, a kilka tygodni później został na stałe włączony do kadry Nielsa Frederiksena. Na debiut w Ekstraklasie czekał do września 2024 roku. Z czasem zaczął regularnie pojawiać się na boisku, choć najczęściej w roli zmiennika. Łącznie rozegrał dla pierwszego zespołu Lecha 33 mecze we wszystkich rozgrywkach, zdobył dwie bramki i zanotował jedną asystę. Był również częścią drużyny, która dwukrotnie sięgnęła po mistrzostwo Polski, a także występował w Lidze Konferencji. Częścią, ale jego rola była mocno ograniczona.

REKLAMA
Droga na Mundial - książka
AUTOREKLAMA
„Droga na Mundial” — nasza książka o mistrzostwach świata
48 reprezentacji, 48 historii i futbol w stylu Mistrzów Polski.
Sprawdź na Ridero

Transfer do Venezii może zaskakiwać, bo jeszcze kilka miesięcy temu więcej mówiło się o możliwym wypożyczeniu do klubu z I ligi niż o wyjeździe do Serie A. Ostatecznie Włosi zdecydowali się na transfer definitywny. Dla samego zawodnika to duża szansa, ale również spore wyzwanie. Venezia wraca do włoskiej elity i będzie walczyć przede wszystkim o utrzymanie. Konkurencja o miejsce w składzie będzie znacznie większa niż w Poznaniu.

Lech Poznań zarobi spore pieniądze za skrzydłowego

2,5 mln euro za zawodnika, którego Kolejorz miał w innym przypadku wypożyczyć na zaplecze Ekstraklasy? Brzmi jak gigantyczna promocja. Oczywiście, Włosi płacą za potencjał, a ten u zawodnika z pewnością jest – po prostu nie miał dotychczas wielu okazji na jego zaprezentowanie. Abstrakcyjnie brzmi teoria, że w klubie Serie A dostanie ich więcej niż w polskiej lidze, ale dwudziestolatek najwyraźniej nie robi się wyzwań.

– Zdecydowałem się dołączyć do Venezii, ponieważ klub obserwował mnie od ponad roku. Od pierwszych rozmów czułem ogromne zaufanie ze strony dyrektora Filippo Antonellego, który szczegółowo przedstawił mi projekt i plany klubu. To dla mnie wielka szansa i ogromna przyjemność dołączyć do tak uznanego klubu z fantastycznymi kibicami i niesamowitą atmosferą na stadionie. Widziałem, jak wspierali drużynę nawet w trudnych momentach, gdy przegrywała, i zrobiło to na mnie duże wrażenie. Bardzo podoba mi się ten projekt i wierzę, że to idealne miejsce do dalszego rozwoju. Kibicom mogę obiecać jedno – na boisku zawsze dam z siebie wszystko i będę walczył za ten klub do ostatniej minuty. Do zobaczenia na stadionie! – powiedział nowy zawodnik Venezii.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ