Luke Humphries po raz kolejny udowodnił, że doskonale czuje się w nowojorskiej Madison Square Garden. Były mistrz świata sięgnął po drugi z rzędu tytuł US Darts Masters, pokonując w wielkim finale Luke’a Littlera 8:7. Kibice zgromadzeni w Nowym Jorku obejrzeli widowisko stojące na bardzo wysokim poziomie, a decydujący leg zakończył się efektownym 11-darterem w wykonaniu zwycięzcy.
Po przeciętnym poziomie pierwszej rundy turnieju sesja finałowa przyniosła prawdziwy pokaz światowego darta. Co więcej, każdy z rozegranych meczów zakończył się średnią przekraczającą 100 punktów przynajmniej jednego z zawodników, co tylko potwierdziło klasę uczestników.
Wysokie średnie i dominacja faworytów w ćwierćfinałach
Ćwierćfinały rozpoczęły się od pewnego zwycięstwa Luke’a Littlera nad Jimem Longiem. Reprezentant Kanady nie był w stanie zagrozić mistrzowi świata i przegrał 1:6, osiągając średnią 89,38. Z kolei Littler zanotował wynik przekraczający 102 punkty.
Jeszcze większe wrażenie zrobił Gian van Veen. Holender całkowicie zdominował Jonny’ego Claytona, zwyciężając 6:3 i notując najwyższą średnią całego turnieju – aż 106,45. Równie imponująco zaprezentował się Humphries, który pokonał Stephena Buntinga 6:3 ze średnią 105,70. Natomiast stawkę półfinalistów uzupełnił James Wade po wygranej 6:3 z Gerwynem Price’em w spotkaniu, w którym obaj zawodnicy przekroczyli granicę 100 punktów średniej.
Van Veen był o krok od sensacji
W półfinałach wydawało się, że kibice otrzymają wymarzony finał pomiędzy Humphriesem a Littlerem. Najbliżej pokrzyżowania tych planów był jednak van Veen, który przez większą część meczu z Humphriesem prezentował się znakomicie.
Holender prowadził już 6:3 i znajdował się zaledwie jednego lega od awansu do finału. W decydujących momentach większym doświadczeniem wykazał się jednak Humphries. Anglik wygrał cztery kolejne partie, odrobił wszystkie straty i ostatecznie zwyciężył 7:6, unikając sensacyjnej porażki.
W drugim półfinale Littler pokonał Jamesa Wade’a 7:4. Co ciekawe, to Wade zanotował wyższą średnią oraz stuprocentową skuteczność na podwójnych. Mimo to młody mistrz świata okazał się skuteczniejszy w kluczowych momentach spotkania, dzięki czemu zameldował się w finale.
Finał godny największych scen
Dwunasty pojedynek Humphriesa i Littlera w sezonie ponownie dostarczył kibicom ogromnych emocji. Lepiej rozpoczął Humphries, który szybko objął prowadzenie 4:1. Później zaczął jednak popełniać błędy na podwójnych, co natychmiast wykorzystał Littler, odwracając losy spotkania i wychodząc na prowadzenie.
Gdy wynik brzmiał 6:6, obaj zawodnicy weszli na jeszcze wyższy poziom. Najpierw Humphries odpowiedział 13-darterem, a chwilę później Littler błyskawicznie zrewanżował się 12-darterem. Dlatego o losach tytułu musiał zdecydować ostatni leg.
W nim Humphries nie pozostawił rywalowi żadnych szans. Sekwencja 140, 180, 140 i zakończenie 41 punktów dały mu perfekcyjnego 11-dartera oraz triumf 8:7. Anglik zakończył finał ze średnią 104,05, podczas gdy Littler osiągnął 99,50.
Dzięki zwycięstwu Humphries obronił tytuł US Darts Masters i po raz drugi z rzędu został królem nowojorskiej Madison Square Garden. Tym samym po raz kolejny potwierdził, że należy do ścisłej światowej czołówki.

