Adam Sevada wygrał Mistrzostwa Ameryki Północnej 2026 i zapewnił sobie miejsce w najważniejszych turniejach sezonu. Amerykanin triumfował w zawodach rozegranych w Madison Square Garden w Nowym Jorku, a w finale nie zostawił większych złudzeń Jimowi Longowi. Zwycięstwo 6:1 dało mu tytuł, 10 tysięcy dolarów premii oraz awans do mistrzostw świata w Alexandra Palace i Grand Slam of Darts.
Adam Sevada od początku wyglądał jak kandydat do tytułu
Turniej miał krótką, ale bardzo konkretną obsadę. Do rywalizacji przystąpiło ośmiu zawodników z cyklu CDC, a stawka była znacznie większa niż sam tytuł mistrza Ameryki Północnej. Dla zwycięzcy oznaczała miejsce w londyńskim Ally Pally, czyli scenie, na której dart zyskuje największy rozgłos.
Sevada mocny sygnał wysłał już w ćwierćfinale. W starciu z Alexem Spellmanem wygrał 6:0, przekraczając średnią 102 punktów. Przy takiej dyspozycji trudno było mówić o przypadku. Amerykanin nie tylko punktował regularnie, ale też szybko zamykał kolejne legi, nie pozwalając rywalowi wejść w mecz. W pozostałych ćwierćfinałach Jim Long bez większych problemów pokonał Braydena Halla 6:1, Fred Krueger sprawił niespodziankę, eliminując Leonarda Gatesa, a Gary Mawson po wyrównanym spotkaniu ograł Davida Camerona. W półfinałach emocji było już więcej. Long musiał mocno napracować się w meczu z Kruegerem. O awansie do finału zdecydował dopiero jedenasty leg, w którym Kanadyjczyk zachował więcej spokoju i wygrał całe spotkanie 6:5. Sevada miał łatwiejszą drogę. Pokonał Mawsona 6:3 i potwierdził, że tego dnia jest najrówniej grającym zawodnikiem w stawce.
Finał pod pełną kontrolą
Decydujący mecz szybko zaczął układać się po myśli Sevady. Jim Long nie potrafił wejść na poziom, który pozwoliłby mu realnie zagrozić rywalowi, zwłaszcza że miał problemy z kończeniem legów. Sevada wykorzystał to bez sentymentów. Budował przewagę, trzymał własne podania i nie dopuścił do nerwowej końcówki.
Wynik 6:1 dobrze oddaje przebieg finału. To nie był mecz pełen zwrotów akcji, tylko pokaz konsekwencji i przewagi jednego zawodnika. Sevada zasłużenie sięgnął po tytuł mistrza Ameryki Północnej i może już planować powrót do mistrzostw świata. Dla Amerykanina będzie to drugi występ w Alexandra Palace. W poprzedniej edycji dotarł do drugiej rundy, gdzie przegrał z Charliem Manbym. Teraz wróci do Londynu z większym doświadczeniem, większą pewnością siebie i świeżym tytułem, który potwierdza, że w północnoamerykańskim darcie jest obecnie jednym z najważniejszych nazwisk.

