Są takie tytuły, które mają za zadanie przyciągnąć uwagę czytelników, ale niestety nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Ten – chociaż brzmi szokująco – nie jest jednym z nich. Według doniesień medialnych z ostatnich dni, Wojciech Kwiecień szuka nowego klubu, w który mógłby „wpompować” ogromne środki finansowe. Według Tomasza Włodarczyka kandydatem jest Górnik Zabrze.
Wojciech Kwiecień może namieszać w Ekstraklasie
Biznesmen odpowiedzialny za Wieczystą Kraków od lat buduje jeden z najciekawszych projektów w polskim futbolu. Małopolski klub mimo braku zaplecza – m.in. własnego stadionu spełniającego wymagania chociażby pierwszej ligi – pnie się w strukturach i niewykluczone, że stanie przed szansą awansu do PKO BP Ekstraklasy. Gdy jednak wydaje się, że sukces jest o krok, Kwiecień miał zacząć rozważać porzucenie pomysłu i przejście do Wisły Kraków. Nie jest tajemnicą, że Biała Gwiazda to jego ulubiony klub. Gdyby chciał zainwestować duże pieniądze przy Reymonta, pewnie nikt nie miałby z tym problemu. Problem w tym, że obecny właściciel klubu – Jarosław Królewski nie zamierza się dzielić władzą, co jest oczywiście zrozumiałe. Działacz Wieczystej to postać zagadkowa, która może doprowadzić do spektakularnego sukcesu, ale równie dobrze za chwilę znudzić się „zabawką”. Współpracy na linii Królewski – Kwiecień nie będzie, bowiem obaj chcieliby być sternikami okrętu.
Biznesmen wróci do projektu Wieczystej? No właśnie niekoniecznie. Od kilku dni przewijają się w mediach doniesienia, że szuka klubu, w którym mógłby ulokować kapitał. Spekulowano o zespołach ze Śląska, a Tomasz Włodarczyk w programie „Włodar & Roki komentują” jasno wskazał kierunek: Chętnie połączono by Wojciecha Kwietnia z Lukasem Podolskim w Górniku Zabrze, żeby dołożył swoje miliony i jeszcze wyżej Górnik poszedł w kolejnym sezonie. Sławomir Peszko miałby lobbować za takim rozwiązaniem. Pytałem w Górniku. Doszły te sygnały, ale na razie spokojnie. Drugi klub? Ruch Chorzów.
Górnik Zabrze najlepszą opcją dla biznesmena
Stery Górnika Zabrze przejąć ma Lukas Podolski, który z oczywistych względów nie wniesie ze sobą wielkiego kapitału. Górnik potrzebuje dodatkowych środków, a Wojciech Kwiecień mógłby je zapewnić. Łącznikiem może być właśnie Sławomir Peszko. Wiele elementów do siebie pasuje, ale oczywiście to w tym momencie jedynie jedna z możliwości. Czuć, że Wojciech Kwiecień po latach spokojnej budowy Wieczystej Kraków, chce teraz wejść w polski futbol z mocnym uderzeniem. Spekuluje się, że jego nowy klub miałby otrzymać wspomniane 100 mln złotych na transfery. Potencjalny wicemistrz Polski, który będzie walczył o awans do Ligi Mistrzów to rozsądny wybór.

Autopromocja
Nasza książka „Droga na Mundial” — 48 piłkarskich historii
Reportażowe spojrzenie na uczestników mistrzostw świata.
Sprawdź na Ridero