Carlos Alcaraz wypada z Wimbledonu. Hiszpan traci czas i punkty

Carlos Alcaraz nie zagra w Queen’s Club ani na Wimbledonie. Hiszpan oficjalnie potwierdził, że kontuzja nadgarstka nadal nie pozwala mu wrócić do rywalizacji. To kolejny cios w jego sezonie, bo 23-latek już wcześniej stracił Roland Garros, a teraz odpada mu również cała najważniejsza część gry na trawie.

Alcaraz przekazał decyzję w mediach społecznościowych

Napisał, że rehabilitacja idzie w dobrym kierunku, ale jego organizm wciąż nie jest gotowy na turniejową intensywność. Queen’s i Wimbledon to dla niego szczególne miejsca — pierwszy z tych turniejów wygrywał, drugi wygrał dwukrotnie. Tym razem zamiast walki o kolejne trofeum będzie jednak dalsze leczenie. ATP potwierdziło, że Hiszpan wycofał się z obu imprez z powodu urazu nadgarstka.

REKLAMA

Problem zaczął się jeszcze w Barcelonie. Alcaraz wycofał się wtedy przed meczem drugiej rundy z Tomášem Macháčem z powodu bólu prawego nadgarstka. Początkowo można było liczyć, że przerwa nie potrwa długo, ale kolejne tygodnie tylko pokazały, że sprawa jest poważniejsza. Hiszpan opuścił później część sezonu na mączce, w tym Roland Garros, gdzie miał bronić tytułu.

Sportowo to ogromna strata. Wimbledon bez Alcaraza traci jednego z najważniejszych bohaterów ostatnich lat. Hiszpan potrafił przenieść swój agresywny, widowiskowy tenis na trawę i był jednym z niewielu zawodników, którzy realnie mogli zatrzymać Jannika Sinnera w walce o największe tytuły. Teraz układ sił robi się dla Włocha znacznie wygodniejszy.

Konsekwencje będą też rankingowe. Alcaraz bronił w tym fragmencie sezonu wielkiej liczby punktów: 2000 za ubiegłoroczny triumf w Roland Garros, 500 za Queen’s oraz 1300 za finał Wimbledonu. Wycofanie z turniejów na trawie oznacza dla niego utratę 1800 punktów, a razem z nieobecnością w Paryżu cały bilans robi się bardzo bolesny. Sinner, obecny lider rankingu ATP, dostaje więc dużą szansę, by jeszcze mocniej odjechać rywalowi. Według ATP Alcaraz przed wycofaniem miał w tym sezonie bilans 22–3.

Najważniejsze pytanie nie dotyczy jednak samego rankingu. Chodzi o zdrowie. Uraz nadgarstka w tenisie jest wyjątkowo niewdzięczny, bo dotyka podstaw pracy zawodnika: uderzenia, rotacji, kontroli rakiety, reakcji na szybkie piłki. Można wrócić za wcześnie, ale wtedy ryzyko nawrotu staje się jeszcze większe. Alcaraz najwyraźniej nie chce popełnić tego błędu. Na dziś nie ma pewnej daty jego powrotu. Najbardziej realny wydaje się dopiero sezon na kortach twardych i przygotowania do US Open. Dla kibiców to rozczarowanie, ale dla samego Alcaraza może to być jedyna rozsądna decyzja. Lepiej stracić Wimbledon niż przeciągnąć uraz, który mógłby rozwalić mu nie kilka tygodni, tylko całą drugą część sezonu.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ