Patrik Hellebrand wzbudza coraz większe zainteresowanie na rynku transferowym. Według doniesień medialnych Górnik Zabrze otrzymał ofertę z Turcji za jednego ze swoich kluczowych zawodników. Na stole ma leżeć około 2,5 miliona euro.
Górnik Zabrze może w letnim oknie transferowym stracić jednego ze swoich najważniejszych zawodników. Jak poinformował dziennik Fakt, do zabrzańskiego klubu wpłynęła oferta za Patrika Hellebranda. Zainteresowanie pomocnikiem ma wykazywać jeden z zespołów tureckiej ekstraklasy, który jest gotów zapłacić około 2,5 miliona euro.
Czeski zawodnik trafił do Górnika latem 2024 roku po odejściu z Dynamo České Budějovice. Transfer został przeprowadzony bez konieczności płacenia odstępnego, co dziś uznawane jest za bardzo udany ruch władz klubu. Początkowo Hellebrand miał zwiększyć rywalizację w środku pola, jednak bardzo szybko stał się jedną z najważniejszych postaci drużyny. 26-letni pomocnik od początku imponował spokojem, dobrą organizacją gry oraz skutecznością w odbiorze piłki. Z czasem wyrósł na jednego z najlepszych defensywnych pomocników występujących w Ekstraklasie. Regularne występy i wysoka forma sprawiły, że zaczął przyciągać uwagę zagranicznych klubów oraz przedstawicieli reprezentacji Czech.
Patrik Hellebrand opuści Zabrze? To byłaby duża strata
W obecnym sezonie Hellebrand rozegrał 31 spotkań w Ekstraklasie, zdobył 4 bramki i zanotował 2 asysty. Pomocnik znajduje się także w czołówce zawodników ligi pod względem liczby odbiorów oraz skuteczności podań. We wszystkich rozgrywkach wystąpił już ponad 35 razy i jest jednym z najbardziej regularnych piłkarzy zabrzańskiego zespołu.
Dobra dyspozycja zawodnika została zauważona również przez selekcjonera reprezentacji Czech. Trener Miroslav Koubek umieścił nazwisko pomocnika w szerokiej kadrze na mistrzostwa świata. Ostateczna lista zawodników, którzy pojadą na mundial, ma zostać ogłoszona najpóźniej na początku czerwca. Jak podaje Fakt, oferta z Turcji nie została (jeszcze?) zaakceptowana przez Górnika. Klub nie zamierza podejmować pochopnych decyzji i spokojnie analizuje sytuację. Działacze liczą, że w kolejnych tygodniach mogą pojawić się następne propozycje, być może jeszcze korzystniejsze finansowo.
Górnik nie musi się spieszyć
Dużym atutem zabrzan jest obecna umowa Hellebranda. Kontrakt pomocnika obowiązuje aż do 2029 roku, dlatego klub nie znajduje się pod presją czasu i może prowadzić negocjacje na własnych warunkach. Jeśli żadna z ofert nie spełni oczekiwań finansowych Górnika, zawodnik prawdopodobnie pozostanie w drużynie na kolejny sezon.
Istotnym argumentem za pozostaniem w Zabrzu może być również perspektywa gry w pucharach. Górnik zapewnił sobie udział w kwalifikacjach do europejskich rozgrywek i nadal walczy o jak najwyższe miejsce w tabeli Ekstraklasy. Możliwość występów na międzynarodowej arenie może przekonać czeskiego pomocnika do dalszej gry w klubie. Sam Patrik Hellebrand mówił po finale Pucharu Polski, że chciałby zostać w Górniku, aby odwdzięczyć się za daną mu szansę. Zakładając, że w kolejnym sezonie śląski klub będzie równie silny co w obecnym, zagra w europejskich pucharach i podejmie walkę o podium, zysk 2,5 mln euro nie jest wart straty tak ważnego gracza.
Najbliższe tygodnie powinny przynieść odpowiedź na pytanie, czy Hellebrand pozostanie liderem środka pola Górnika, czy też zdecyduje się na kolejny krok w swojej karierze i przeniesie się do jednej z zagranicznych lig. Warto pamiętać, że 2,5 mln euro może być kwotą wyjściową, która latem zostanie jeszcze poprawiona.

