Wisła Płock rozpoczęła budowę kadry na sezon 2026/2027. Klub oficjalnie poinformował, że pierwszym letnim wzmocnieniem „Nafciarzy” został Michał Król. 26-letni wahadłowy dołączy do zespołu po wygaśnięciu kontraktu z Motorem Lublin i podpisał umowę obowiązującą do 31 maja 2029 roku.
Sam transfer nie jest dużym zaskoczeniem, bo temat Króla w Płocku przewijał się od kilku miesięcy. Już zimą Kamil Bętkowski informował, że zawodnik Motoru porozumiał się z Wisłą w sprawie letnich przenosin. Później pojawiały się nawet sygnały, że „Nafciarze” mogą spróbować sprowadzić go szybciej, jeszcze w trakcie poprzedniego okna. Ostatecznie ruch został dopięty zgodnie z najbardziej prawdopodobnym scenariuszem — po zakończeniu umowy z lubelskim klubem.
Dla Wisły Płock to transfer z kategorii bezpiecznych
Król ma za sobą dwa sezony regularnej gry w Ekstraklasie, zna ligę, jest w dobrym wieku i nie wymaga płacenia kwoty odstępnego. W ostatnich dwóch latach wystąpił w elicie 58 razy, strzelając 4 gole i notując 9 asyst. W kończących się rozgrywkach jego dorobek to 26 spotkań, 1 bramka i 3 ostatnie podania. Nie są to liczby zawodnika, który samodzielnie odmieni ofensywę, ale w przypadku wahadłowego liczy się również powtarzalność, zdrowie i praca na całej długości boiska.
Król przeszedł z Motorem bardzo długą drogę. Urodził się w Lublinie, zaczynał w Granicie Bychawa i Piłkarskich Nadziejach Motoru, później trafił do Akademii Legii Warszawa. W seniorskiej piłce debiutował w rezerwach stołecznego klubu, a następnie był wypożyczany do Wisły Puławy i Wigier Suwałki. W 2020 roku wrócił w rodzinne strony, do Motoru występującego jeszcze na poziomie II ligi. To właśnie w Lublinie zbudował swoją pozycję. Po krótkim i nieudanym epizodzie w Górniku Łęczna, gdzie w Ekstraklasie zagrał tylko dwa razy, wrócił do Motoru i stał się jednym z zawodników kojarzonych z największym awansem klubu ostatnich lat. Z lubelską drużyną przeszedł drogę od II ligi do Ekstraklasy, a później utrzymał miejsce w składzie także na najwyższym poziomie.
„Nafciarze” dostają zawodnika sprawdzonego w Ekstraklasie, bez konieczności płacenia za transfer i z kontraktem na trzy lata. Jeśli Mariusz Misiura będzie szukał piłkarza do grania na wahadle lub prawej stronie pomocy, Król powinien szybko wejść do rywalizacji o skład.

