Lech Poznań dzięki równej formie w ostatnich miesiącach i zwycięstwu z Radomiakiem Radom po raz drugi z rzędu został mistrzem Polski. Niels Frederiksen zapisał się tym samym w historii klubu. Duńczyk dołączył do bardzo wąskiego grona szkoleniowców, którym udało się przy Bułgarskiej obronić mistrzostwo kraju.
Zdobycie mistrzostwa Polski jest trudne. Obrona tytułu – jeszcze trudniejsza. Ekstraklasa od lat pokazuje, że przewaga wypracowana w jednym sezonie rzadko przechodzi automatycznie na kolejny. Dochodzi presja, większe oczekiwania, europejskie puchary, większa mobilizacja rywali i… brak cierpliwości działaczy. Lech zna ten mechanizm bardzo dobrze. Klub z Poznania wielokrotnie wracał na szczyt, ale nieczęsto potrafił się na nim utrzymać. Przed Frederiksenem tylko dwóch trenerów „Kolejorza” obroniło mistrzostwo Polski, chociaż i tak liczba jest umowna.
Pierwszym był Wojciech Łazarek. To on poprowadził Lecha do tytułów w sezonach 1982/83 i 1983/84, tworząc jedną z najmocniejszych drużyn w historii klubu. Drugim przypadkiem bywa wskazywany Henryk Apostel, mistrz z sezonu 1991/92 i trener Lecha przez znaczną część sezonu 1992/93. W jego przypadku potrzebna jest jednak gwiazdka – wiosną 1993 roku zespół przejął Roman Jakóbczak, a samo mistrzostwo zostało przyznane Lechowi po odebraniu tytułu Legii Warszawa. W klubowej pamięci Apostel pozostaje jednym z architektów obrony mistrzostwa, choć nie jest to przypadek tak czysty jak Łazarek czy Frederiksen. Tytuł został zdobyty w kontrowersyjny sposób, szkoleniowiec odszedł przed końcem sezonu.
Niels Frederiksen śladami Kasperczaka i Skorży
W skali całej ligi to również rzadkie osiągnięcie. Licząc przypadki sezon po sezonie, w historii ligi polskiej tylko piętnaście razy zdarzyło się, by ten sam trener miał udział w obronie mistrzostwa Polski. Na tej liście są nazwiska mocno wpisane w dzieje krajowej piłki – Gustav Wieser, Josef Kuchynka, Ewald Cebula, Ferenc Farsang, Michal Vičan, Wojciech Łazarek, Hubert Kostka, Henryk Apostel, Paweł Janas, Franciszek Smuda, Henryk Kasperczak, Maciej Skorża i teraz Niels Frederiksen. W XXI wieku przed Duńczykiem oba takie przypadki dotyczyły Wisły Kraków. Kasperczak świętował mistrzostwa w sezonach 2002/03 i 2003/04, Skorża w rozgrywkach 2007/08 oraz 2008/09.
Frederiksen przerwał także bardzo długą serię bez zagranicznego trenera, który obronił mistrzostwo Polski. Poprzednim był Michal Vičan, prowadzący Ruch Chorzów w mistrzowskich sezonach 1973/74 i 1974/75. Od tamtej pory ta sztuka udawała się wyłącznie polskim szkoleniowcom — Łazarkowi, Kostce, Apostelowi, Janasowi, Smudzie, Kasperczakowi i Skorży. Teraz do tego grona dołączył Frederiksen, pierwszy zagraniczny trener od ponad pół wieku, który utrzymał drużynę na ligowym szczycie.

