Futbol na najwyższym poziomie jeszcze nie uciekł Casemiro

Na początku maja 2024 roku Jamie Carragher mówił o nim, że futbol na najwyższym poziomie już mu uciekł. Kilkanaście miesięcy później on jednak ciągle gra na tym szczeblu i udowadnia, że zbyt szybko go wówczas skreślono. Casemiro jedną nogą był już poza topową europejską piłką, natomiast zdołał się odbudować i dziś jest jednym z najważniejszych zawodników Manchesteru United.

Pamiętny mecz z Crystal Palace

Przypomnijmy sobie jeszcze raz słowa Jamiego Carraghera, które wypowiedział po porażce Manchesteru United z Crystal Palace 0:4 na Selhurst Park 6 maja 2024 roku. – Nie byłem nawet blisko tego, co osiągnął ten człowiek, ale zawsze pamiętam coś, kiedy przechodziłem na emeryturę. Było to powiedzenie, które zawsze pamiętałem jako piłkarz. Zostaw futbol, zanim futbol zostawi ciebie. Piłka nożna na najwyższym poziomie mu uciekła – mówił ekspert telewizji Sky Sports.

REKLAMA

Przytaczamy te słowa nie dlatego, aby pokazać, że Jamie Carragher był w błędzie. Wręcz przeciwnie. Zostały one zapamiętane z tego względu, że poza tym, iż były bardzo mocne, wydawały się także prawdziwe. Carragher mówił głosem milionów kibiców Czerwonych Diabłów i obserwatorów Premier League. Jeśli ktoś przypomni sobie, co wówczas przeciwko Crystal Palace wyprawiał Casemiro, nie mógł postawić innej tezy niż ta, że futbol na najwyższym poziomie mu uciekł. Brazylijczyk grał wówczas na środku obrony, ale to nie było wystarczającym usprawiedliwieniem na tak słaby występ.

To była wówczas końcówka sezonu, więc pojawiało się wiele spekulacji dotyczących przyszłości Brazylijczyka. Miał on wysoką pensję, zanotował bardzo duży zjazd względem wcześniejszego, debiutanckiego sezonu w zespole, gdy był jednym z liderów drużyny i widać było, że fizycznie jest cieniem piłkarza z Realu Madryt. W mediach pojawiało się sporo plotek w kontekście Arabii Saudyjskiej, która latem 2023 roku stała się bardzo popularnym kierunkiem dla piłkarzy, dla których nie było już miejsca na najwyższym europejskim poziomie. Wówczas wydawało się, że dni reprezentanta Brazylii na Old Trafford są już policzone. Casemiro nadal grał w ten sam sposób – był agresywny we wchodzeniu w pojedynki, często szedł na raz, próbował przewidywać intencję przeciwnika, ale jego skuteczność w takich interwencjach spadła, a przez regres na tle motorycznym nie był w stanie odbudowywać ustawienia przy szybkich atakach przeciwnika.

Manchester United zaufał Casemiro

Manchester United rzekomo był gotowy na sprzedaż Casemiro pod warunkiem pojawienia się odpowiedniej oferty, ale finalnie taka nie nadeszła. Brazylijczyk został na Old Trafford, ale dostał konkurenta w walce o miejsce w podstawowym składzie w postaci sprowadzonego z PSG Manuela Ugarte. W poprzednim sezonie rywalizacja pomiędzy tą dwójką nie miała jednego wyraźnego zwycięzcy. Urugwajczyk rozpoczął 22 ligowe mecze w wyjściowym składzie w meczach Premier League, a Casemiro – 18. Nowy nabytek zagrał też o blisko 300 minut więcej w rozgrywkach ligowych. W fazie pucharowej Ligi Europy, w której triumf stał się celem klubu na wiosnę, najczęściej obaj tworzyli duet środkowych pomocników, jednak w finale zagrał Casemiro, a Ugarte całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.

W obecnym sezonie tą rywalizację już jednogłośnie wygrywa Casemiro. Doświadczony pomocnik rozpocżął 21 z 24 meczów ligowych w podstawowym składzie, a z tych trzech, w których znalazł się poza wyjściową jedenastką, w dwóch był zawieszony (raz za czerwoną kartkę, raz za nadmiar żółtych). W Manchesterze United tylko Luke Shaw wychodził częściej na boisko, a więcej rozegranych minut ma tylko czterech graczy z pola Czerwonych Diabłów (Luke Shaw, Diogo Dalot, Bruno Fernandes, Bryan Mbeumo). Casemiro pod względem intensywności nie jest już w stanie dorównać wielu przeciwnikom w Premier League grającym w środkowej strefie boiska, ale można odnieść wrażenie, że względem sezonu 2023/24 i tak odbudował się pod kątem fizycznym, a ponadto potrafił dostosować swoją grę w taki sposób, aby jego braki nie były aż tak bardzo widoczne. Obecnie w jego grze jest więcej inteligencji i właściwego podejmowania decyzji zarówno w grze z piłką, jak i bez piłki niż wcześniej.

Znaleźć zastępstwo dla Casemiro

W momencie, gdy Casemiro zaczął ponownie zbliżać się do poziomu, który prezentował zaraz po transferze na Old Trafford, a pozycja defensywnego pomocnika w zespole Czerwonych Diabłów przestała być uważana za poważny problem, 33-latek stwierdził, że jego czas dobiegł końca. 22 stycznia zakomunikował, że nie przedłuży wygasającej umowy i po sezonie odejdzie z klubu. Znalezienie odpowiedniego zastępcy wcale nie będzie dla Manchesteru United łatwym wyzwaniem.

Aby dostrzec jak duży wpływ ma Casemiro na zespół, najlepiej spojrzeć w liczby. Ze wspomnianych wcześniej trzech spotkań, w których nie znalazł się w wyjściowej jedenastce, jego drużyna wszystkie trzy przegrała (0:3 z Manchesterem City, gdzie zagrał 10 minut; 1:3 z Brentford i 1:2 z Aston Villą). W pozostałych 21 spotkaniach ligowych Red Devils przegrali tylko dwa razy (0:1 z Evertonem i 0:1 z Arsenalem). Ponadto w dwóch meczach pucharów krajowych, z których klub odpadł przy pierwszej możliwej okazji Casemiro również rozpoczynał na ławce. Z Grimsby w Carabao Cup nie zagrał, a przeciwko Brighton w Pucharze Anglii wszedł na boisko dopiero w 79. minucie.

Jeszcze korzystniej bilans Casemiro wypada, gdy popatrzymy na gole strzelane i tracone

Jak wyliczył jeden z użytkowników na portalu XManchester United z Casemiro na boisku strzelił 33 gole, a stracił 18 (bilans +15), natomiast bez niego strzelił 11 bramek, a stracił 18 (bilans -7). Najwięcej na obecności Brazylijczyka korzysta defensywa. Gdy Casemiro przebywa na murawie Manchester United traci bramkę średnio co 86 minut. Jeśli go brakuje bramkarz musi wyciągać piłkę z siatki średnio, co 34 minuty. Prawie trzy razy częściej. Przy rozegraniu prawie 2/3 sezonu próbka jest już na tyle duża, że nie można już mówić o przypadku. Poza skutecznością w defensywie 33-latek dokłada także liczby w ofensywie. W klubowej klasyfikacji kanadyjskiej w obecnym sezonie Premier League plasuje się na 4. miejscu z siedmioma punktami (5 goli i 2 asysty). Wyraźnie lepszy od niego jest Bruno Fernandes (17 pkt), a nieznacznie – Bryan Mbeumo (9) i Matheus Cunha (8).

Cechy przywódcze

Tak duże różnice pomiędzy wynikami Manchesteru United z Casemiro, a bez niego można wytłumaczyć nie tylko formą sportową zawodnika, ale także jego wpływem na mentalność całego zespołu. Zaskakująco dobry sezon 2022/23, zaraz po transferze Brazylijczyka, tłumaczono także mentalnością zwycięzców, jaką wprowadził do szatni pozyskany z Realu Madryt 5-krotny zdobywca Ligi Mistrzów. Swoim przywiązaniem do detali pomógł zmieniać standardy w klubie. Na te aspekty zwracał uwagę także szczery do bólu Ruben Amorim. – Kiedy patrzę na trening Casemiro, myślę, że gdyby wszyscy trenowali tak jak on, gdyby wszyscy byli tak skupieni na szczegółach, nawet podczas treningów, treningów stałych fragmentów gry, nawet podczas gry 10 na bramkarza, i wykonywali takie ruchy jak on, wyobrażając sobie mecz, bylibyśmy najlepszą drużyną. Gdyby wszyscy pracowali jak Casemiro, a kiedy mówię o pracy, nie mam na myśli tylko biegania, ale skupienie. – mówił Portugalczyk kilkanaście dni przed zwolnieniem.

REKLAMA

Po ostatnim meczu z Fulham, w którym Casemiro zdobył bramkę i zanotował asystę wykonując tzw. no-look pass do Matheusa Cunhii Jamie Carragher musiał odwoływać swoje słowa. – Myślę, że środkowa część jego czasu w Manchesterze United była dla niego nieco trudna. Nie ma jednak wątpliwości, że udało mu się wrócić do formy. Teraz można śmiało powiedzieć, że piłka nożna go nie zostawiła – przyznał po 21 miesiącach od pamiętnej wypowiedzi. Casemiro w maju najprawdopodobniej zejdzie ze sceny o nazwie Old Trafford w chwale.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    144,181FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ