Jan Ziółkowski z zaskakującym transferem? Ciekawe doniesienia z Włoch

Jan Ziółkowski może zakończyć swoją przygodę z AS Romą szybciej, niż wielu zakładało. Jak informuje Checco Oddo Casano z Rete Sport, rzymski klub podjął decyzję o próbie sprzedaży polskiego obrońcy jeszcze przed 30 czerwca. Powód? Nie tylko sportowy, ale także księgowy. „Giallorossi” liczą na znaczący zysk kapitałowy, który pozwoliłby im uniknąć sprzedaży przynajmniej jednego z ważniejszych zawodników.

Według włoskiego dziennikarza Roma celuje w kwotę rzędu 20–25 mln euro. To robi wrażenie, szczególnie jeśli przypomnimy sobie, że Ziółkowski trafił do Włoch z Legii Warszawa latem 2025 roku za wyraźnie niższą kwotę. W praktyce oznaczałoby to dla klubu ze stolicy Italii bardzo szybki i bardzo konkretny zarobek na zawodniku, który wciąż ma dopiero 20 lat. Sportowo historia Ziółkowskiego w Romie jest jednak dość nierówna. Początek dawał podstawy do optymizmu. Polak miał momenty, w których wyglądał jak obrońca gotowy do regularnej gry na wysokim poziomie. Szczególnie końcówka rundy jesiennej pokazała, że nie trafił do Serie A przypadkiem.

REKLAMA

Jan Ziółkowski zostanie „wypchnięty” z AS Romy?

Problem w tym, że u Gian Piero Gasperiniego samo bycie „ciekawym talentem” to za mało. Szkoleniowiec Romy wymaga od defensorów nie tylko siły i agresji, ale także szybkiej decyzyjności, intensywności oraz bardzo dobrego rozumienia gry w systemie z trójką obrońców. Zdaniem włoskich mediów Polak nie zrobił w ostatnich miesiącach takiego postępu, jakiego oczekiwano. Efekt? Jego rola zaczęła maleć, a Roma najwyraźniej uznała, że najlepszym rozwiązaniem będzie sprzedaż, zanim temat straci finansową atrakcyjność. Ziółkowski rozegrał dla Romy 21 spotkań. W Lidze Europy zanotował 4 występy, 189 minut i jednego gola, a w Serie A uzbierał 467 minut. Szału nie ma.

Dla samego Ziółkowskiego ewentualny transfer nie musi być krokiem wstecz. Oczywiście, trudno przewidzieć na ile plotki włoskich mediów o zainteresowaniu z Premier League są prawdziwe. Kłania się jednak przykład Jakuba Kiwiora, który długo balansował między rolą zmiennika i podstawowego gracza Arsenalu, aż w końcu trafił do FC Porto. Wydaje się, że podobnie Jan Ziółkowski powinien rozglądać się za drużyną, w której po prostu będzie grał regularnie. Niezależnie od tego, czy AS Roma rzeczywiście chce się go pozbyć, czy też są to jedynie plotki.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    146,725FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ