Casemiro – osąd bohatera. Czy futbol na najwyższym poziomie już mu odjechał?

W poprzednim sezonie był jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji. Przyszedł z Realu Madryt jako seryjny zwycięzca i ten gen zaszczepił w Manchesterze United. Był kluczowym transferem, dzięki któremu zespół pod wodzą Erika ten Haga wykonał krok do przodu. Minęło jednak kilkanaście miesięcy i postrzeganie Casemiro jest zupełnie inne. W obecnym sezonie to piłkarz sprawiający wrażenie emeryta, którego upływający czas potraktował wyjątkowo brutalnie. Czy dla Brazylijczyka jest jeszcze miejsce w Manchesterze United czy może w letnim okienku transferowym 32-latek powinien zawinąć się z wielkiego futbolu?

REKLAMA

Zjazd fizyczny

Obserwując Casemiro od początku przyjścia na Old Trafford przede wszystkim rzuca się w oczy ogromny zjazd pod względem fizycznym oraz motorycznym Brazylijczyka w tym sezonie. W wielu sytuacjach Casemiro nie nadąża za akcjami, nie łata dziur między formacjami, do czego przez lata przyzwyczaił i nie jest w stanie zatrzymywać szybkich ataków przeciwnika. Akcje rywali przechodzą obok niego, a on tylko się przygląda. Co gorsza, zdarzają się momenty, w których 32-latek sprawia zawodnika zupełnie niezainteresowanego przerwaniem ataku przeciwnika.

Co ciekawe, w statystykach defensywnych nie zaobserwujemy znaczącej zmiany pomiędzy obecnym sezonem w wykonaniu Casemiro, a tym poprzednim. Kiedy spojrzymy w liczby możemy nawet dojść do wniosku, że każdy zespół chciałby mieć takiego gościa jako tarczę ochronną przed linią obrony, ponieważ liczba akcji defensywnych Brazylijczyka jest imponująca. W przeliczeniu na 90 minut gry jest w najlepszych 4% pomocników w liczbie odbiorów, top 1% w blokach oraz top 3% w wybiciach. Z czego to wynika? Odpowiedź jest prosta. Casemiro nie kalkuluje i gdy ma okazję to wchodzi w pojedynek, idzie „na raz”. Nie stara się opóźniać ataku przeciwnika, a od razu doskakuje i próbuje odebrać piłkę. Dla równowagi wystarczy przytoczyć statystykę, że wśród pomocników jest w tym sezonie wśród 2% graczy, którzy przegrali najwięcej pojedynków.

Styl gry zespołu, a dyspozycja Casemiro

Jeśli dany zawodnik nagle zaczyna wyglądać o wiele gorzej niż prezentował się na boisku jeszcze niedawno to jednym z czynników, który musimy wziąć pod uwagę jest styl gry zespołu. W Manchesterze United latem nie zmienił się trener, ale Erik ten Hag trochę zmodyfikował filozofię chcąc częściej korzystać z wysokiego pressingu. Obawa przed ryzykiem jakie niesie za sobą taki sposób bronienia sprawiła, że linia obrony przy pressingu często nie wychodzi agresywnie, nie gra na wyprzedzenie, a zachowuje „zakładkę” kilku metrów, aby kontrolować przestrzeń za swoimi plecami. To zaś naturalnie zwiększa odległość między formacjami, więc zmusza pomocników do pokrywania większej ilości terenu, co tylko eksponuje pogłębiające się braki motoryczne Casemiro.

Oczywiście, nie możemy zrzucić wszystkiego na styl gry, ale Erik ten Hag również dorzucił cegiełkę do bardzo słabego sezonu Brazylijczyka. On sam natomiast swoją postawą tylko dolewa oliwy do ognia. Jego skłonność do wychodzenia ze strefy i próby odbioru piłki jedynie powiększają dziury, jakie tworzą się między drugą linią, a formacją obrony. Przy skokach pressingowych Manchesteru United Casemiro jest „6-tką”, często gra za plecami dwójki pomocników (choć zależy to od ustawienia przeciwnika). Jeśli więc próba odbioru Casemiro nie okaże się skuteczna to rywal ma hektary przestrzeni, aby ruszyć z atakiem, ponieważ Brazylijczyk pomału odbudowuje ustawienie, gdy piłka już go minie. Casemiro nie tylko przy pressingu ma tendencję do niepotrzebnego wychodzenia ze strefy. W ustawieniu w średnim lub niskim bloku też zdarza mu się wyskoczyć, pójść „na raz” i zostać ogranym przez rywala. Można odczytywać to jako próbę zamaskowania swoich braków fizycznych, przez chęć jak najszybszego przerwania akcji.

Casemiro w posiadaniu piłki

Nawet w swoich najlepszych czasach Casemiro nie był utożsamiany z mądrym rozegraniem piłki. W Realu w tercecie CKM miał od tego ludzi (Kroosa i Modricia), a on zajmował się czarną robotą. 32-latek ma jednak swoje atuty w fazie posiadania piłki. Manchester United często swój styl gry opiera na progresji piłki za pomocą dalekich podań, a inicjatorem takich zagrań często jest właśnie Brazylijczyk. Kiedy ma czas z piłką przy nodze to potrafi wykonać dokładne podanie na kilkadziesiąt metrów. Casemiro korzysta z tej umiejętności także po to, aby zmieniać ciężar gry lub szukać górnych podań nad linią obrony w ataku pozycyjnym.

Pod pressingiem rywala Erik ten Hag również znalazł sposób, jak skorzystać z wachlarzu umiejętności Casemiro. 32-latek jest raczej piłkarzem ociężałym, mało zwrotnym i technicznie brakuje mu do najlepszych pomocników ligi, więc każde przyjęcie piłki w momencie, gdy rywal zakłada pressing niebezpiecznie zwiększa prawdopodobieństwo straty piłki w newralgicznej strefie. Brazylijczyk te braki nadrabia jednak dobrym obserwowaniem całego boiska, dzięki czemu często podejmuje decyzje już zanim piłka do niego trafi. Wiele razy w pierwszym kontakcie próbuje zagrać dalekie podanie za linię obrony rywala do startującego na wolne pole skrzydłowego. Casemiro robi to naprawdę dobrze, ale aby skorzystać z tego atutu trzeba zagrać mu piłkę, gdy jest ustawiony przodem lub bokiem do bramki. Najwięcej tego typu podań 32-latka oglądamy po podaniach z prawej strony, ponieważ wówczas może zagrać futbolówkę swoją lepszą, prawą nogą.

W poszukiwaniu odpowiedniej roli

Casemiro w obecnej dyspozycji i roli jaką pełni bardziej przeszkadza Manchesterowi United niż mu pomaga. Brazylijczyk ma coraz mniej argumentów, aby nadal grać na najwyższym poziomie i naturalnym krokiem w jego karierze wydają się przenosiny do ligi saudyjskiej, czy MLS, gdzie tempo i intensywność gry są mniejsze, a potencjalni pracodawcy godziwie opłacą sportową emeryturę piłkarza. – Nie byłem nawet blisko tego, co osiągnął ten człowiek, ale zawsze pamiętam coś, kiedy przechodziłem na emeryturę. Było to powiedzenie, które zawsze pamiętałem jako piłkarz. Zostaw futbol, zanim futbol zostawi ciebie. Piłka nożna na najwyższym poziomie mu uciekła – mówił Jamie Carragher o Casemiro po porażce Man United 0:4 z Crystal Palace w studiu Sky Sports. Trudno się z nim nie zgodzić. Występami w tym sezonie Brazylijczyk coraz częściej rozmienia się na drobne i burzy swój pomnik, który budował przez wiele lat kariery.

Nasza diagnoza jest więc jednoznaczna – obie stronny powinny podziękować sobie za współpracę

Niemniej jednak, Casemiro ma ważny kontrakt do końca czerwca 2026 roku i może nie zamierzać schodzić jeszcze ze sceny. Być może Erik ten Hag lub – co bardziej prawdopodobne – nowy trener Czerwonych Diabłów będzie musiał znaleźć dla Casemiro rolę, dzięki której utrzyma się jeszcze na poziomie Premier League. Brazylijczyk w defensywie z pewnością potrzebuje obok siebie pomocnika bardzo mobilnego i wydolnego (o profilu N’golo Kante w primie), który będzie asekurował pozycję Casemiro przy wyjściach ze strefy i uzupełniał powstałe luki. Co więcej, zespół musi bronić w bardziej kompaktowy sposób, aby Brazylijczyk mógł działać na mniejszej przestrzeni. W fazie posiadania piłki 32-latek dobrze odnajduje się jako głęboko cofnięty rozgrywający, często schodzący nawet pod stoperów, skąd może korzystać ze swojego zasięgu podań i rozrzucać podania w boczne sektory.

Dla Manchesteru United może to oznaczać jednak zbyt duże przemeblowania w składzie. Dopasowanie charakterystyki piłkarzy do swojej największej gwiazdy jest zrozumiałe, natomiast zrobienie tego samego, aby przykryć wady zawodnika, który niewątpliwie zbliża się do końca kariery to już przerost formy nad treścią. Casemiro być może jest w stanie z powodzeniem grać jeszcze na najwyższym poziomie, ale sprawdzanie tego nie leży w interesie Manchesteru United.

REKLAMA

***

Po więcej informacji o Premier League zapraszamy na grupę Kick & Rush – wszystko o lidze angielskiej

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,651FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ