Transfer pod lupą: Marc Guehi do Manchesteru City

Pod koniec letniego okienka transferowego Marc Guehi był już dogadany z Liverpoolem, ale transfer upadł na ostatniej prostej, ponieważ zgody na taki ruch nie wyraził trener Crystal Palace, Oliver Glasner. Aktualnie, gdy austriacki szkoleniowiec ogłosił już oficjalnie, że odchodzi po sezonie, klub postawił na swoim. Mając świadomość, że Guehiemu wraz z końcem sezonu wygasa kontrakt i stracą go za darmo, uznali, iż najlepszym wyjściem z sytuacji jest spieniężenie zawodnika w zimowym okienku. Anglik przeniósł się do Manchesteru City za 20 mln funtów oraz możliwe bonusy zapisane w umowie.

Transfer potrzebny od zaraz

Dlaczego Manchester City nie poczekał z transferem do letniego okienka transferowego, gdy nie musiałby wykładać na zawodnika sumy odstępnego? Po pierwsze – konkurencja o podpis byłego już kapitana Crystal Palace była bardzo duża, ponieważ w mediach przejawiało się zainteresowanie wszystkich czołowych angielskich klubów. Po drugie – Manchester City potrzebuje wzmocnień do środka obrony na już. Wszystko przez kontuzje, które na początku stycznia odnieśli Josko Gvardiol i Ruben Dias. Ten duet zagrał wspólnie w 17 z 33 meczów The Citizens w obecnym sezonie. W Premier League, w okresie, gdy obaj byli zdrowi Pep Guardiola stawiał na nich w 15 z 17 spotkań. Nagle stracił obu podstawowych stoperów. O tym jak trudna jest sytuacja Manchesteru City najlepiej świadczy przywołanie z wypożyczenia do Watfordu 20-letniego Maxa Alleyne’a, który wcześniej nie zagrał ani minuty w seniorskim zespole The Citizens, a teraz znalazł się w wyjściowym składzie w czterech meczach z rzędu.

REKLAMA

W osobie Rubena Diasa Manchester City stracił najlepszego obrońcę pola karnego oraz szefa całej formacji defensywnej. W przypadku Josko Gvardiola – kluczowego zawodnika w fazie budowania akcji. Portugalczyk jest liderem zespołu w liczbie wybić oraz zablokowanych strzałów (według FB Ref). Chorwat – wykonuje najwięcej podań progresywnych oraz zagrań w tercję ataku w przeliczeniu na 90 minut gry spośród zawodników, którzy zagrali w obecnym sezonie ligowym co najmniej 1/3 możliwych minut. Brak obu podstawowych środkowych obrońców najbardziej odczuwalny był w derbowym starciu z Manchesterem United, począwszy od budowania akcji i wychodzenia spod pressingu, a skończywszy na obronie własnego pola karnego, która przy drugiej bramce dla rywali nie przystawała nie tyle do poziomu zespołu walczącego o mistrzostwo Anglii, ale w ogóle druzyny występującej w Premier League. Wniosek mógł być tylko jeden. Jeśli Obywatele wciąż chcą się liczyć w walce o tytuł, to muszą wzmocnić defensywę.

Marc Guehi ma niezbędne doświadczenie

Bardzo istotnym czynnikiem, dzięki któremu Marc Guehi był tak rozchwytywany na rynku transferowym, była promocyjna kwota wynikająca z sytuacji kontraktowej zawodnika (choć oczywiście pamiętajmy, że w takich okolicznościach z reguły wzrasta pensja dla piłkarza oraz premia za podpis dla niego oraz jego agenta i według informacji mediów Guehi ma w nowym klubie inkasować aż 300 tysięcy funtów tygodniowo, co oznacza, że wyższe zarobki w Manchesterze City ma jedynie Erling Haaland).

Pomijając ten aspekt, Anglik spełnia wiele kryteriów, których wśród zawodników szukają czołowe europejskie kluby. Ma dopiero 25 lat, więc przed nim jeszcze wiele sezonów grania. Mimo to ma już spore doświadczenie w Premier League w postaci czterech i pół sezonu, w których rozegrał 152 mecze dla Crystal Palace. Wprawdzie w europejskich pucharach miał styczność tylko z Ligą Konferencji, do której jego zespół zakwalifikował się, wygrywając w poprzednią edycję Pucharu Anglii, natomiast nie można odmówić mu doświadczenia w rozgrywkach międzynarodowych, ponieważ jest etatowym reprezentantem Anglii. W kadrze narodowej zadebiutował w marcu 2022 roku, zaliczył już 26 występów, był podstawowym zawodnikiem podczas EURO 2024, na którym Anglicy zdobyli srebrny medal, a on został wybrany do jedenastki turnieju według portalu statystycznego Opta. Teraz – już pod wodzą Thomasa Tuchela, a nie Garetha Southgate’a – jest jednym z „pewniaków” do wyjazdu na Mistrzostwa Świata, które odbędą się w tym roku.

Marc Guehi przez ostatnie lata sumiennie pracował, aby zasłużyć na transfer do jednego z największych klubów na świecie i regularną grę na poziomie Ligi Mistrzów. Pomogło mu też w tym zdrowie, ponieważ to piłkarz, który rzadko jest niedostępny z powodu kontuzji. Przez problemy z urazami w całej karierze opuścił tylko 20 spotkań.

Uzupełnienie luki po Gvardiolu

Środkowy obrońca w Manchesterze City zdecydowanie więcej czasu spędza rozgrywając piłkę, niż pilnując prawidłowego ustawienia w defensywie i tocząc pojedynki z przeciwnikami. Dla Guehiego będzie to dość duża zmiana, ponieważ Crystal Palace pod wodzą Olivera Glasnera w obecnym sezonie Premier League ma drugie najniższe średnie posiadanie futbolówki, a rok temu zakończyli rozgrywki na 17. miejscu w tej klasyfikacji. 25-latek nie powinien mieć jednak problemów z dostosowaniem się do sposobu gry nowego zespołu. Gdy Orły prowadził Patrick Vieira, to w grze nastawionej bardziej na posiadanie piłki odnajdywał się świetnie. Obecnie można postawić tezę, że w tym sezonie był najważniejszym zawodnikiem w rozegraniu dla Crystal Palace, ponieważ (statystyki podajemy w przeliczeniu na 90 minut gry i nie uwzględniamy zawodników, którzy zagrali mniej niż 1/3 możliwego czasu w Premier League):

  • Notował najwięcej kontaktów z piłką
  • Wykonywał najwięcej celnych podań
  • Najczęściej zagrywał piłkę w tercję ataku
  • Miał najwięcej podań progresywnych
  • Był drugim zawodnikiem w drużynie pod kątem celności zagrań

Rozegranie Crystal Palace opierało się przede wszystkim na reprezentancie Anglii. Bardzo dużą zaletą Guehiego jest umiejętność operowania piłką słabszą nogą. Mimo że jest prawonożny, najczęściej gra bliżej lewej strony i nie sprawia mu problemów, iż przy wyprowadzeniu futbolówki często musi grać słabszą nogą. Pod wodzą Patricka Vieiry grał jako stoper w czwórce obrońców po lewej stronie, a u Glasnera – jako lewy stoper w 3-osobowym bloku defensywnym. W całej karierze w Premier League oddał 14 strzałów prawą stopą, a 11 lewą. W przypadku wykreowanych sytuacji różnica również jest niewielka (21 do 15 dla nogi wiodącej). Nowy nabytek Manchesteru City to piłkarz, który w rozegraniu jest w stanie wejść w buty Josko Gvardiola, (kontuzjowanego prawdopodobnie do końca sezonu), choć nie wydaje się aż tak dobry w zagrywaniu podań przeszywających formacje rywala.

Uzupełnienie luki po Rubenie

Czy Marc Guehi ma też potencjał, aby wprowadzić do zespołu cechy, które ma Ruben Dias? Oczywiście trudno oczekiwać, że zaraz po transferze stanie się liderem formacji defensywnej na podobnym poziomie do Portugalczyka, natomiast fakt, że był kapitanem Crystal Palace to sygnał, że ma atuty, których potrzebuje szef defensywy. Dias największą wartość do zespołu wnosił wówczas, gdy przeciwnik znajdował się w pobliżu pola karnego i nowy nabytek The Citizens w takiej grze również czuje się dobrze. Anglik jest bardzo inteligentnym piłkarzem. Wśród jego największych atutów trzeba wymienić umiejętność ustawienia się oraz czytania gry, co jest bardzo przydatną umiejętnością, gdy bronisz blisko własnego pola karnego i przejęcie jednego podania jest różnicą pomiędzy strzałem przeciwnika, a jego brakiem.

Ruben Dias jest też bardzo skuteczny w pojedynkach powietrznych i na tym polu Manchester City również może ucierpieć. Marc Guehi w obecnym sezonie ma bardzo wysoką skuteczność pojedynków (65,4%), ale jest to odstępstwo od normy w porównaniu do lat ubiegłych, gdy wskaźnik najczęściej pokazywał 54-56%. Guehi ma 182 cm wzrostu, więc jak na środkowego obrońcę grającego na profesjonalnym poziomie jest niski. Ma jednak dobry wyskok i daleko mu do zawodnika, na którego trenerzy przeciwnych zespołów będą ustawiać taktykę i celować w zagrywanie dalekich podań w jego stronę, gdzie będzie musiał walczyć w powietrzu z napastnikiem. Z zastąpieniem największych atutów Rubena Diasa może być podobnie jak z najlepszymi cechami Josko Gvardiola. Marc Guehi ma umiejętności w tych aspektach na minimum wystarczającym poziomie na grę w topowym zespole, ale do w/w zawodników trochę mu brakuje.

REKLAMA

Marc Guehi w perspektywie długoterminowej

Sprowadzenie piłkarza Crystal Palace nie jest jednak ruchem wyłącznie nastawionym na aktualny sezon. Guehi podpisał z Manchesterem City 5-letni kontrakt, więc poza najbliższymi miesiącami mamy także perspektywę długoterminową tego ruchu. To bardzo wszechstronny środkowy obrońca, u którego trudno wskazać wyraźne braki. Pewnym znakiem zapytania może być przejście z klubu, który zawsze był nastawiony na obronę niską do zespołu, gdzie środkowi obrońcy mają za swoimi plecami o wiele więcej przestrzeni do pokrycia. 25-latek dotychczas nieczęsto znajdował się w sytuacjach, gdy przeciwnik wychodzi z szybkim atakiem, a on jest w okolicach linii środkowej. Szybkościowo 25-latek jest na dobrym poziomie, dobrze rozpoznaje także moment na wyjście ze strefy, więc powinien całkiem sprawnie przystosować się do gry w bloku obronnym ustawionym znacznie wyżej niż ten z Crystal Palace.

Marc Guehi w dłuższej perspektywie nie przychodzi zastąpić Rubena Diasa lub Josko Gvardiola, a konkurować z nimi o miejsce w składzie. W momencie transferu trudno wyrokować czy reprezentant Anglii w następnym sezonie będzie podstawowym stoperem Manchesteru City, ale bez wątpienia jest bardzo dobrym wyborem na wzmocnienie konkurencji na tej pozycji. Daje on Pepowi Guardioli większe pole manewru w defensywie (w tym możliwość częstszego ustawiania Josko Gvardiola jako lewego obrońcę).

Podsumowując, Marc Guehi to okazja rynkowa, którą wykorzystuje Manchester City

Transfer 25-latka obliczony jest na wiele lat, natomiast Manchester City zdecydował się wyłożyć na niego 20 mln funtów, zamiast czekać do końca sezonu aż wygaśnie mu kontrakt, ponieważ uważają, że w krótkoterminowej perspektywie rozwiąże wiele problemów z defensywą, a dzięki temu zespół zwiększy szanse na mistrzostwo Anglii. Anglik zasypie choć w pewnym stopniu dziurę w rozegraniu piłki jaka powstała po kontuzji Gvardiola oraz lukę w bronieniu pola karnego powstałą wraz z urazem Diasa. Marc Guehi ma ku temu umiejętności, ponieważ jest obrońcą wszechstronnym i uniwersalnym. Ryzyko transferu jest bardzo niskie nie tylko ze względu na kwotę, ale także doświadczenie piłkarza, który jest już sprawdzony w Premier League oraz regularnie gra w reprezentacji Anglii. Odkąd do mediów przebiła się informacja, że Marc Guehi prawdopodobnie nie przedłuży kontraktu z Crystal Palace, wiadome było, że klub, który wygra o niego wyścig będzie mógł triumfować. Dlatego trudno oceniać ten ruch inaczej niż bardzo pozytywnie.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,869FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ