Raków Częstochowa nie chce stracić pomocnika. Nowa umowa na stole

Raków Częstochowa podjął decyzję w sprawie Władysława Koczerhina. Według Kamila Głębockiego, klub złożył Ukraińcowi ofertę nowego kontraktu, a rozmowy są już na tyle zaawansowane, że scenariusz pozostania pomocnika przy Limanowskiego wydaje się bardzo prawdopodobny. To o tyle istotne, że jeszcze kilka tygodni temu dalsza przyszłość 30-latka wcale nie była oczywista. Koczerhin wrócił dopiero po poważnej kontuzji — zerwaniu więzadła krzyżowego i uszkodzeniu łąkotki — a jego obecna umowa wygasa z końcem czerwca.

Wicemistrz Polski z ubiegłego sezonu najwyraźniej uznał, że nie warto rezygnować z piłkarza, który w zdrowiu był jednym z najważniejszych elementów zespołu. Od transferu w 2022 roku Koczerhin rozegrał dla częstochowian 135 spotkań. W klubie wierzą, że po kontuzji nadal może dać drużynie doświadczenie, intensywność i jakość w środku pola. To także sygnał, że Raków nie zamierza latem tylko ciąć kosztów za wszelką cenę. Przy Limanowskiego będzie sporo ruchu, ale w przypadku Koczerhina klub idzie raczej w stronę stabilizacji. Tym bardziej że inne ważne postacie mogą z Częstochową się pożegnać.

REKLAMA

Na przesądzony wygląda temat Iviego Lópeza. Hiszpan ma odejść po sezonie, a jego kontrakt nie zostanie przedłużony. W ostatnich tygodniach przewijały się różne tropy — od zainteresowania innych polskich klubów po całkowite opuszczenie Ekstraklasy — ale niemalże pewne jest odejście z Częstochowy. Z jednej strony mówimy o jednym z najlepszych piłkarzy w historii klubu, ale też zawodniku, który po urazach nie wrócił już do wersji sprzed kilku sezonów. Podobnie wątpliwa jest sytuacja Pawła Dawidowicza. Szymon Janczyk wskazuje, że Raków nie aktywuje opcji przedłużenia jego kontraktu. Jednocześnie pojawia się wątek powrotu obrońcy na rynek włoski, gdzie mimo trudniejszych ostatnich miesięcy nadal ma rozpoznawalne nazwisko. Jeśli ten scenariusz się potwierdzi, Raków straci kolejnego doświadczonego stopera. A to nie koniec.

Raków Częstochowa straci kapitana

Zoran Arsenić według doniesień Legia.Net ma być już dogadany z Legią Warszawa. Chorwatowi wygasa kontrakt, więc mógłby trafić do stołecznego klubu bez kwoty odstępnego. Dla Rakowa byłby to bolesny ruch nie tylko sportowo, ale też wizerunkowo. Kapitan, jeden z liderów mistrzowskiego zespołu i twarz kilku najlepszych lat klubu miałby odejść do ligowego rywala. W tle pozostaje także Ariel Mosór. GKS Katowice i Arka Gdynia interesowały się nim już zimą i według doniesień temat może wrócić latem – wydaje się, że większe szanse będzie mieć GieKSA. Oczywiście pod warunkiem, że Raków zgodzi się na rozstanie.

Jeśli chodzi o potencjalne przyjścia, ciekawie wygląda trop Oliwiera Kwiatkowskiego z Polonii Bytom. 21-letni ofensywny pomocnik znalazł się na radarze Rakowa, choć na ten moment klub z Częstochowy nie jest przedstawiany jako faworyt do jego pozyskania. Sprawę komplikuje kontrakt zawodnika obowiązujący do 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Podobno Raków nie jest jedynym zainteresowanym, więc daleko tu jeszcze od potencjalnego angażu.

Na ten moment wiele wskazuje na to, że Raków Częstochowa straci latem kilka znanych twarzy. Według doniesień medialnych klubowa polityka transferowa ma ulec zmianie. Koniec z drogimi angażami, większa koncentracja na młodych piłkarzach „do ogrania”. Kluczowe pewnie na jakim miejscu drużyna zakończy obecny sezon. Miejsce dające prawo startu w kwalifikacjach europejskich pucharów sprawi, że latem trzeba będzie przygotować kadrę już na początek jesieni – żeby efekt był już na starcie eliminacji. Bez prawa gry w pucharach, Raków pewnie ograniczy fundusze na przebudowę zespołu i pewnie zredukuje liczbę piłkarzy w kadrze.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ