Newcastle pozyskuje 21-letni talent z Evertonu za 40 mln funtów

Pierwsza część sezonu w wykonaniu Newcastle była bardzo udana. Zespół Eddiego Howe’a zajmuje 3. miejsce z w ligowej tabeli z 3-punktową przewagą nad piątym Tottenhamem (który rozegrał mecz więcej). W obliczu takiej sytuacji celem na ten sezon musi być awans do Ligi Mistrzów. Sroki poczyniły ku temu poważny krok. Według informacji Fabrizio Romano – Newcastle dogadało się już z Evertonem w sprawie pozyskania Anthony’ego Gordona i do oficjalnej prezentacji zawodnika w nowych barwach pozostały już tylko testy medyczne.

Anthony Gordon, czyli obietnica

O Anthonym Gordonie głośno zrobiło się już pod koniec letniego okienka transferowego, kiedy o jego zakup starała się Chelsea. Wówczas The Blues podobno oferowali nawet około 60 milionów funtów, co u wielu kibiców wywołało niemały szok, jednak obie strony nie doszły do porozumienia. Everton cenił sobie swojego gracza jeszcze wyżej. Newcastle nie musiało płacić aż tyle, ale suma, jaką wydali na 21-latka również robi wrażenie – to 40 milionów funtów i dodatkowe 5 mln zawarte w bonusach.

Dlaczego Everton zdecydował się zejść z ceny w porównaniu do wymagań, jakie miał w sierpniu? To proste. Anthony Gordon w poprzednim sezonie miał znakomite wejście do zespołu, ale w obecnym już nie prezentuje się tak dobrze. Co więcej – po Mistrzostwach Świata ma spory problem z grą w podstawowym składzie. Druga kwestia to motywacje samego zawodnika, który swoim zachowaniem w ostatnich dniach jasno dawał do zrozumienia nie tylko włodarzom Evertonu, ale i całemu piłkarskiemu światu śledzącemu tą sagę, że nie chce zostać dłużej na Goodison Park. Kiedy pojawiło się zainteresowanie ze strony Newcastle 21-latek nie zjawił się na dwóch treningach The Toffees. Z punktu widzenia Evertonu trzeba powiedzieć, że zrobili dobry biznes. Sprzedali za niezłą sumę Newcastle potencjał, który – jak pokazuje obecny sezon – mógłby nigdy nie urzeczywistnić się do końca.

Newcastle zyskuje możliwości w ataku

Samemu zawodnikowi z jednej strony można się dziwić, ponieważ przy konkurencji ze strony Joelintona lub Willocka (obaj grają w podstawowym składzie, ale tak często wymieniają się pozycjami, że ciężko stwierdzić, który gra bliżej lewej strony, a który bliżej środka) i Saint-Maximina może być dopiero trzecim wyborem na lewym skrzydle, czyli pozycji, na której czuje się najlepiej. Na prawej stronie z kolei przełomowy sezon rozgrywa Almiron, a może zagrać tam również Alexander Isak. Z drugiej strony, nieprzypadkowo piszemy o dużym potencjale Gordona, a Eddie Howe to trener, który w Newcastle odblokował już wielu piłkarzy. Możliwości rozwoju dla 21-latka są więc na St. James’ Park o wiele, wiele większe.

Na koniec przedstawmy ten transfer ze strony Newcastle. Dlaczego zespół Eddiego Howe’a zapłacił aż 40 milionów funtów za zawodnika, który prawdopodobnie nie wskoczy od razu do podstawowej jedenastki? Sroki mają ostatnio problemy ze skutecznością i strzelaniem goli. To jednak na tyle silny zespół, że jest w stanie dominować nad rywalami, a wtedy, w drugiej połowie bezcenne są świeże siły i jakość zmienników. Anthony Gordon to skrzydłowy z bardzo dobrym dryblingiem, ciągiem na bramkę i szybkością. W obecnym sezonie jego rolą będzie najprawdopodobniej zapewnianie zespołowi jak najwięcej przez te końcowe ~30 minut, które będzie spędzał na boisku. W przyszłości natomiast jego rola wzrośnie, zwłaszcza że ostatnio coraz częściej mówi się o możliwym odejściu Allana Saint-Maximina.

***

Kibiców Premier League zapraszamy na grupę Kick & Rush – wszystko o lidze angielskiej

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA
102,967FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
574ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ