Górnik Zabrze latem może mieć trudny orzech do zgryzienia. Patrik Hellebrand wyrósł na jednego z najważniejszych zawodników drużyny, szybko zdobył sympatię kibiców, a przy okazji stał się piłkarzem, którego coraz trudniej będzie utrzymać przy Roosevelta. Według informacji Piotra Koźmińskiego z Goal.pl bardzo mocno interesuje się nim Bursaspor.
Turecki pierwszoligowiec na zakupach w Ekstraklasie
Górnik Zabrze ma za sobą znakomity sezon, zdobył Puchar Polski, walczy o wysokie miejsce w Ekstraklasie i może szykować się do europejskich pucharów. Bursaspor dopiero odbudowuje się po latach problemów i spadków. Mistrz kraju z 2010 roku właśnie zapewnił sobie awans do 1. Lig, a jego ambicje nie kończą się na stabilizacji na drugim poziomie rozgrywkowym. Turecki klub szuka zawodników gotowych od razu podnieść jakość drużyny i pomóc w walce o powrót do Süper Lig. Hellebrand idealnie pasuje do takiego planu. Jest w dobrym wieku, ma za sobą bardzo mocny sezon w Polsce, został reprezentantem Czech i potrafi grać na kilku pozycjach w środku pola.

AUTOREKLAMA
Napisaliśmy własną książkę!
48 reprezentacji, 48 historii i futbol w stylu Mistrzów Polski.
Czech trafił do Zabrza latem 2024 roku z Dynama Czeskie Budziejowice. Przychodził jako ciekawy, ale wciąż nieoczywisty transfer. Dziś trudno wyobrazić sobie środek pola Górnika bez niego. W Zabrzu doskonale wiedzą, jak ważny jest dla drużyny. Nieprzypadkowo jesienią przedłużono z nim kontrakt aż do 30 czerwca 2029 roku. To z jednej strony zabezpieczenie klubu, z drugiej jasny sygnał dla potencjalnych kupców — Górnik Zabrze nie musi sprzedawać go za pierwszą lepszą ofertę. Transfermarkt wycenia Czecha na 3,5 miliona euro, więc ewentualne rozmowy musiałyby dotyczyć naprawdę poważnych pieniędzy. Sam zawodnik niedawno mówił zresztą bardzo rozsądnie o swojej przyszłości. Nie zamykał się na transfer, ale podkreślał, że Górnik dał mu szansę i że czuje się w Zabrzu jak w domu. Zaznaczał też, że czasami może pojawić się oferta, która „zmieni życie”, ale jednocześnie wszystko wywróci do góry nogami.
Górnik Zabrze nie musi sprzedawać, ale…
Zamienić potencjalnego wicemistrza Polski, który może walczyć o awans do Ligi Mistrzów na tureckiego pierwszoligowca (czyli zespół z drugiego poziomu rozgrywkowego)? Nie brzmi rozsądnie. Być może sam zawodnik uzna, że taki scenariusz byłby oczywistym krokiem wstecz. Według doniesień medialnych Bursaspor chce jednak okazać kluczowy atut – zasobność portfela. Jurgen Elitim z Legii Warszawa zamiast dalszych występów przy Łazienkowskiej najprawdopodobniej wybierze właśnie ten klub. Czy Patrik Hellebrand wybierze inaczej? Jaka jest górna granica finansowa, by Górnik Zabrze skusił się na sprzedaż swojego lidera? Co zrobi Czech? Póki co wspomniany Piotr Koźmiński wskazuje na mocne zainteresowanie Bursasporu. Czas pokaże, czy w śląskim klubie pojawi się oferta, którą ktoś uzna za „nie do odrzucenia”.
