Arsenal z ósmym ligowym zwycięstwem z rzędu. Tym razem nie był to spacerek…

W 2024 roku Arsenal jest najbardziej rozpędzonym zespołem w Premier League. Wygrał wszystkie ostatnie 7 meczów strzelając w nich 31 goli. Dziś grali o to, aby przed przerwą reprezentacyjną podtrzymać kapitalną serię w lidze. Utrudnić chciało im to Brentford, które przyjechało na Emirates Stadium w potrzebie zdobycia punktów, aby nie zaplątać się w walkę o utrzymanie.

Gospodarze od początku narzucili własne warunki

Brentford wytrwało tylko 19 minut. Arsenal rozmontował ich niską obronę po dośrodkowaniu White’a z półprzestrzeni, które strzałem głową zakończył Declan Rice. Kanonierzy od pierwszego gwizdka wrzucili najwyższy bieg, na którym przejeżdżali się w ostatnich tygodniach po kolejnych rywalach, ale po strzeleniu bramki trochę spuścili nogę z gazu. Brentford wprowadziło więcej chaosu do gry, ale nie na tyle, aby postawić rywali w trudnej sytuacji.

REKLAMA

Wydawało się, że to gospodarze będą strzelać kolejne gole, ale w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy zdarzyło się coś komicznego, a pierwszoplanowym bohaterem był Aaron Ramsdale. Anglik zastępował dziś w bramce Davida Rayę, który nie mógł zagrać, ponieważ jest wypożyczony do Arsenalu z Brentford i chcąc wybić piłkę trafił w Yoanne’a, a ta trafiła do siatki.

Nie trudno było przewidzieć jak będzie wyglądała druga połowa

Huraganowe ataki gospodarzy i głęboka defensywa gości. Arsenal długimi fragmentami zamykał rywali we własnym polu karnym, a ekipa Thomasa Franka próbowała różnych sztuczek, aby wybijać przeciwników z rytmu i również miała swoje okazje. Podopieczni Artety nie mieli problemów z wejściem z piłką w pole karne, wykreowaniem sobie sytuacji, ale nie potrafili trafić do siatki, a czas leciał dla nich nieubłaganie.

Gościom nie udało się jednak dotrwać do końca. W 86. minucie po jednej z kombinacyjnych akcji na prawej stronie Arsenal stworzył Benowi White’owi dobrą okazję do dośrodkowania, a Kai Havertz z bliskiej odległości głową pokonał Flekkena. Arsenal wywalczył ósme zwycięstwo z rzędu w Premier League, ale przez dobre punktowanie konkurencji nadal jest to bardziej utrzymywanie się w grze o tytuł, a nie wychodzenie na pole position. Obecnie wskakują na pozycję lidera, ale jutro na Anfield Liverpool gra z Manchesterem City.

Arsenal 2:1 Brentford (19′ Rice, 86′ Havertz – 45+4′ Wissa)

***

Po więcej informacji o Premier League zapraszamy na grupę Kick & Rush – wszystko o lidze angielskiej

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,068FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ