Roland Garros: Iga Świątek w trzeciej rundzie imprezy

Kolejny mecz i kolejne zwycięstwo w wykonaniu naszej najlepszej tenisistki. Rozstawiona z “trójką” Iga Świątek pokonała drugą “przeszkodę” w Paryżu i pewnie awansowała do trzeciej rundy Roland Garros.

Nieco dłużej trwał dzisiejszy pojedynek niż spotkanie z Emerson Jones, ale trzeba powiedzieć, że i tutaj nie było momentu bezpośredniego zagrożenia dla Polki. Iga co prawda popełniła dziś sporo niewymuszonych błędów, ale miała także znacznie więcej uderzeń kończących od rywalki.

REKLAMA

Widać było także gigantyczną przewagę fizyczną i kondycyjną naszej zawodniczki, po której w żadnym momencie nie można było poznać trudów tego spotkania. Ostatecznie Iga w pełni kontrolowała wydarzenia na korcie i zamknęła ten mecz w dwóch partiach, triumfując pewnie 6:2, 6:3 po godzinie i trzydziestu czterech minutach gry.

Jedynym minusem w grze czterokrotnej mistrzyni tego turnieju był dzisiaj serwis. Polka aż czterokrotnie straciła własne podanie, co trochę rwało rytm meczu. Na szczęście od razu włączała wyższy bieg na returnie i błyskawicznie odrabiała straty. Przewaga naszej tenisistki w wymianach z głębi kortu była na tyle duża, że awans do trzeciej rundy ani przez moment nie był zagrożony.

Z kim zagra Świątek?

Teraz Świątek musi chwilę poczekać na swoją kolejną przeciwniczkę, ponieważ panie Jelena Ostapenko i Magda Linette dopiero wychodzą na kort. Z którą jednak nasza najlepsza tenisistka wolałaby się zmierzyć? Z całą pewnością z Magdą Linette. I nie chodzi nawet o kwestie wewnątrzpolskiego pojedynku, a po prostu o bilans bezpośrednich starć między paniami.

Z Łotyszką Iga grała w przeszłości bowiem aż sześciokrotnie, ale ani razu nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Styl Ostapenko widocznie jej nie pasuje i rywalizowanie przeciwko niej nie należy do ulubionych zadań Polki.

Kompletnie inaczej ma się sprawa w meczach z Magdą Linette, z którą to Świątek grała dwa razy, a ich bilans wynosi obecnie 1-1. Ostatnie spotkanie co prawda wygrała Linette, ale jeśli spotkałaby się z Igą na paryskiej mączce, na pewno nie byłaby stawiana w roli faworytki.

Kto ostatecznie stanie na drodze naszej tenisistki? Tego dowiemy się już za kilka godzin. Jedno jest pewne – polscy kibice z pewnością mocno trzymają kciuki za wygraną Linette. Wewnątrzpolski mecz w Roland Garros byłby przecież prawdziwym świętem polskiego tenisa.

Iga Świątek – Sara Bejlek – 6:2, 6:3

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ