Rywal Fenerbahçe w Lidze Mistrzów, Górnik Zabrze, chce wypożyczyć Eliasa Jelerta z Galatasarayu. Tego typu informacja pojawiła się wczoraj wieczorem na profilu tureckiego Golazzo Sports. Nie wchodząc w temat wiarygodności źródła, temat mógłby wydawać się ciekawy. Mowa bowiem o 23-letnim Duńczyku wycenianym przez Transfermarkt na 5 mln euro, za którego jeszcze dwa lata temu Galata płaciła 9 mln euro. W Turcji Jelert się po prostu nie przebił, a co gorsza – nie wiodło mu się także w Southampton, gdzie rozegrał ledwie 323 minuty ligowe w rozgrywkach 2025/26. Pora na grę w Zabrzu?
Górnik Zabrze ma szansę, ale okoliczności nie są łatwe
Sytuacja według tureckich mediów jest dość oczywista. Duńczyk nie ma większych perspektyw na grę w Galatasarayu, musi więc szukać sobie nowego klubu. Galata chce go wypożyczyć i liczy, że odzyska chociaż część zainwestowanych środków. Umówmy się, Górnik Zabrze nie zapłaci pewnie nawet 1/3 ze wspomnianych dziewięciu milionów euro. Nie oznacza to jednak, że polski klub nie ma szans. FCN Blog wskazuje bowiem, że Elias Jelert jest na celowniku dwóch klubów ligi tureckiej, ale trener Okan Buruk nie jest wcale zwolennikiem rozstania. Nie w tym momencie.
Sam zainteresowany chciałby podjąć walkę i dokończyć okres przygotowawczy w Galacie. To z kolei utrudnia rozmowy z Górnikiem Zabrze, który potrzebuje wzmocnień „na już” — lada moment czeka go rywalizacja z Fenerbahçe w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Piłkarz mistrza Turcji pomoże w walce z wicemistrzem? To niestety niezbyt realny scenariusz, żeby nie napisać – wykluczony. W ciemno można założyć, że Duńczyk powalczy jeszcze o swoją szansę, ale raczej nie uda mu się jej wywalczyć. Wówczas będzie musiał znaleźć klub, który zagwarantuje mu regularną grę, a jeśli dobrze wypadnie na wypożyczeniu – być może jego pozycja w walce o skład Galatasarayu będzie lepsza.
Wydaje się, że zainteresowanie jego usługami mogą wykazywać bogatsze i silniejsze kluby niż Górnik Zabrze. Śląski klub musi dopasować się do sytuacji i oczekiwań Turków. Niewątpliwym atutem powinien być Lukas Podolski – piłkarz Galaty w latach 2015-2017, do dziś uwielbiany w tym klubie. Jeśli nie znajdzie się inne rozwiązanie, kto wie, czy właściciel Górnika Zabrze nie będzie kluczem do nieoczekiwanego – nawet jeśli ograniczonego wypożyczeniem – angażu wicemistrza Polski.

