Roland Garros: Maja Chwalińska w finale wielkoszlemowym

Niesamowity sen Mai Chwalińskiej trwa w najlepsze! Polka po ponad dwóch godzinach niezwykle zaciętej i wycieńczającej gry pokonała Dianę Shnaider, meldując się w wielkim finale Roland Garros. Nasza reprezentantka przetrwała potężny napór Rosjanki, wykazując się stalowymi nerwami w kluczowych momentach i już w sobotę powalczy o bezdyskusyjnie najważniejszy tytuł w karierze.

W pierwszej partii Polka rozpoczęła chyba najlepiej jak się dało, ponieważ już w czwartym gemie odebrała rywalce podanie i wyszła na prowadzenie. Chwilę później jednak Shnaider podniosła poziom gry i odpowiedziała szybkim re-breakiem. 

Maja grała dokładnie tak, jak w poprzednich spotkaniach w paryskim szlemie. Niestandardowa i sprytna gra kombinacyjna dawały jej całe mnóstwo punktów. Rywalka z kolei próbowała trochę szybszej i bardziej ofensywnej gry, co w dalszej fazie seta również przynosiło korzyści. 

Panie stosunkowo pewnie przechodziły przez kolejne gemy serwisowe, ale do czasu. Przy stanie 5:5 Rosjanka “przycisnęła” Polkę i po kilku kapitalnych zagraniach wypracowała sobie break-pointa, a zaraz potem pojawił się drugi. Wtedy natomiast niewzruszona Chwalińska po prostu cierpliwie utrzymała wymiany i oddaliła zagrożenie, ostatecznie utrzymując serwis. 

Shnaider także wygrała swojego gema i tym sposobem doszło do tie-breaka. A w nim Maja po kilku błędach przegrywała już 1:3 i nie wydawało się, że zdoła odwrócić wynik, szczególnie, że Rosjanka naprawdę z punktu na punkt prezentowała się coraz lepiej. Nic bardziej mylnego. Nasza reprezentantka wygrała od tego momentu sześć z siedmiu rozegranych punktów i po godzinie i osiemnastu minutach była już w połowie drogi do wielkiego finału. 

Wielkie zwycięstwo 

Druga odsłona tego polsko-rosyjskiego starcia zaczęła się od dwóch przełamań. Najpierw Chwalińska odebrała rywalce serwis, a chwilę później tamta zrewanżowała się tym samym. Przy stanie 3:4 z perspektywy Mai, Shnaider zmuszona była skorzystać z pomocy fizjoterapeuty i od tego czasu nie zdołała już wygrać ani jednego gema. I to wcale nie tak, że bardzo spuściła z tonu i w ogóle nie ruszała się do piłek. Po prostu nasza tenisistka zaczęła grać coraz więcej drop-shotów, zmuszając rywalkę do biegania. 

Kluczowy okazał się także stoicki spokój Mai Chwalińskiej. Bez problemów utrzymała serwis na 6:4 i po dwóch godzinach i siedmiu minutach awansowała do pierwszego w karierze finału Wielkiego Szlema. 

Z kim w finale? 

Już w sobotę Polka o tytuł zmierzy się z kolejną Rosjanką: 19-letnią Mirrą Andreevą, która w swoim półfinale pokonała dzisiaj Martę Kostyuk. Panie nie miały jeszcze okazji ze sobą grać, więc spotkanie o tytuł będzie dużą niewiadomą. Jednak z racji rankingu (Mirra jest 8. rakietą świata) to młodsza z zawodniczek będzie faworytką. Wszyscy natomiast trzymamy kciuki za Maję i miejmy nadzieję, że zrobi ona ten jeden, ostatni krok i wzniesie w Paryżu trofeum Suzanne-Lenglen stając się tym samym drugą w historii tenisistką z naszego kraju, która tego dokonała. 

Start finału przewidziany jest na sobotę o godzinie 15:00. 

Maja Chwalińska – Diana Shnaider – 7:6(4), 6:4

Podobne

Górnik Zabrze minimalnie przegrał z Fenerbahce. Talisca rozstrzygnął mecz w Stambule

Górnik Zabrze rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów od...

Aleksander Buksa znalazł nowy klub. Napastnik zostaje w I lidze

Aleksander Buksa nie pozostawał długo bez klubu po rozstaniu...

Stan Wawrinka pożegnał się z ceglaną mączką

Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz w karierze na...

Jagiellonia Białystok wzmocni linię pomocy?

Jagiellonia Białystok coraz śmielej porusza się po rynku transferowym....

Jagiellonia Białystok dopięła kluczowy transfer. To będzie nowa gwiazda drużyny?

Jeremy Agbonifo został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 20-letni skrzydłowy...

Zespół ponad indywidualności. Hiszpania zasłużonym mistrzem

Hiszpania po mistrzostwie Europy zdobyła Puchar Świata. Triumf La Furia Roja to dowód na to, że zespół jest ważniejszy od indywidualności.

Leo Messi tylko ze srebrem. Messidependencia nie wystarczyła na Hiszpanię

Argentyna przegrała w finale Mistrzostw Świata z Hiszpanią po...

Morgan Rogers o krok od Chelsea. Padnie nowy rekord

Morgan Rogers zamieni Aston Villę na Chelsea. Londyńczycy zgodzili...

Antonelli wraca do wygrywania, a Russell ma problem. 4 wnioski po GP Belgii

Za nami przedostatnie zmagania kierowców Formuły 1 przed coroczną...

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna kończyła w „10”

„Finałów się nie gra, finały się wygrywa” – mawia...

Sevilla pokonana! Cracovia z udanym zwieńczeniem obchodów 120-lecia klubu

Cracovia pokonała Sevillę 1:0 w wyjątkowym spotkaniu rozegranym z...

Kłopot bogactwa przerósł Thomasa Tuchela

Gdy Thomas Tuchel ogłosił powołania na Mistrzostwa Świata w...

Regulamin konkursu „Hiszpania – Argentyna”

1. Organizator konkursuOrganizatorem konkursu jest fanpage Mistrzowie Polski, prowadzony...

Francja wróciła z dalekiej podróży, ale Anglia miała zbyt dużą przewagę

Co za nieprawdopodobny scenariusz miał ten mecz brąz! W...
spot_img

KATEGORIE

spot_imgspot_img