Robert Lewandowski może być coraz bliżej zakończenia przygody z FC Barceloną. Kapitan reprezentacji Polski mocno rozważa odejście po obecnym sezonie, a niedzielne spotkanie z Realem Betis może być jego ostatnim meczem na Camp Nou w barwach katalońskiego klubu.
Sprawa nie jest jeszcze zamknięta, ale trudno udawać, że temat nie istnieje. Kontrakt Lewandowskiego wygasa z końcem czerwca, a porozumienia w sprawie jego przedłużenia nadal nie ma. Barcelona chętnie zostawiłaby Polaka w kadrze, natomiast problemem jest rola, jaką 37-latek miałby pełnić w kolejnym sezonie. Klub planuje sprowadzenie nowego napastnika, a to oznaczałoby dla Lewandowskiego zejście z pozycji pierwszego wyboru. Dla samego zawodnika to kluczowa kwestia. Lewandowski nie chce zostać w Barcelonie tylko po to, by być luksusowym rezerwowym. Na tym etapie kariery ważne są dla niego regularna gra, realny wpływ na zespół i poczucie, że nadal jest kimś więcej niż nazwiskiem w szatni. Pieniądze nie mają być najważniejszym argumentem, choć akurat w tej historii mogą pojawić się oferty, których nie da się całkowicie zignorować.
Robert Lewandowski kuszony przez Saudyjczyków
Najmocniej rozważanym kierunkiem ma być Arabia Saudyjska. Według Tomasza Włodarczyka tamtejsze kluby przygotowują ofertę dla Lewandowskiego, a sam zawodnik coraz poważniej bierze pod uwagę przenosiny na Bliski Wschód. WP SportoweFakty wskazują nawet konkretny klub — Al-Hilal — oraz gigantyczną propozycję finansową, sięgającą 90 mln euro za sezon.
Na tym etapie warto jednak zachować ostrożność. Meczyki.pl podają, że konkretnej oferty z Al-Hilal na stole jeszcze nie ma, choć zainteresowanie ze strony najbogatszych saudyjskich klubów jest realne. W tle pojawia się także Chicago Fire, a wcześniej przewijały się informacje o FC Porto, ale obecnie to Bliski Wschód wygląda na najbardziej prawdopodobną opcję.
Robert Lewandowski trafił do Barcelony latem 2022 roku i przez kilka sezonów był jedną z najważniejszych postaci zespołu. Zdobywał gole, pomagał klubowi wrócić na mistrzowską ścieżkę i mimo upływu lat długo utrzymywał status lidera ofensywy. Jeżeli faktycznie odejdzie po sezonie, będzie to koniec ważnego etapu nie tylko dla niego, ale także dla samej Barcelony. Warto jednak zauważyć, że kataloński klub póki co nie podjął starań o zatrzymanie Polaka. To się może co prawda zmienić, ale jest raczej jasnym sygnałem intencji Blaugrany.
aut. Mateusz Madejski

