Fenerbahçe może zapłacić wysoką cenę za swoją „odważną” politykę finansową. Według tureckiego dziennikarza Yağıza Sabuncuoğlu klub ze Stambułu przekroczył limit wydatków UEFA i ma zostać ukarany grzywną w wysokości około 10 milionów euro. Sprawa nie doczekała się jeszcze oficjalnego komunikatu ze strony UEFA ani Fenerbahçe, więc na tym etapie trzeba mówić o medialnych doniesieniach, choć temat w Turcji jest już szeroko komentowany, a kara wydaje się nieunikniona.
Problemem mają być przede wszystkim zobowiązania wobec Jose Mourinho oraz kontrakt Kerema Aktürkoğlu. Ten pierwszy trafił do Fenerbahçe latem 2024 roku i już wtedy było jasne, że Turcy sięgnęli głęboko do kieszeni. Klub oficjalnie informował wówczas, że Portugalczyk będzie zarabiał 10,5 miliona euro rocznie. To kwota ogromna nawet jak na trenera z takim nazwiskiem, a po rozstaniu z Mourinho temat rozliczeń z jego kontraktu miał dodatkowo obciążyć budżet klubu.
Drugim ważnym nazwiskiem w całej sprawie jest Kerem Aktürkoğlu. Fenerbahçe sprowadziło reprezentanta Turcji z Benfiki za 22,5 miliona euro plus potencjalne bonusy, które mogły podnieść wartość operacji do 25 milionów euro. Co ciekawe, piłkarz chwilę wcześniej strzelił gola właśnie Fenerbahçe w eliminacjach Ligi Mistrzów, przyczyniając się do odpadnięcia przyszłego pracodawcy z rozgrywek. Według tureckich mediów pensja Aktürkoğlu została uwzględniona w budżecie dopiero po rozmowach z UEFA. To właśnie w połączeniu z należnościami Mourinho miało doprowadzić do przekroczenia limitu. Haberler, powołując się na Sabuncuoğlu, pisze wprost o karze na poziomie około 10 milionów euro i o tym, że decyzja miała zostać już sfinalizowana. Wcześniej w tureckiej przestrzeni medialnej pojawiały się nawet wyższe kwoty, w okolicach 15 milionów euro.
Jose Mourinho swoje zarobił, klub ma problemy
Nie chodzi tu o dawne, klasyczne Financial Fair Play, ale o nowsze przepisy UEFA dotyczące kontroli kosztów kadry. Zgodnie z tzw. squad cost rule klubowe wydatki na pensje zawodników i trenerów, transfery oraz prowizje agentów muszą mieścić się w określonym limicie względem przychodów. W regulacjach UEFA na 2025 rok wskazano, że współczynnik kosztów kadry nie może przekraczać 70%. Fenerbahçe nie byłoby pierwszym klubem ukaranym na tej podstawie. UEFA już wcześniej nakładała sankcje za naruszenia nowych zasad. Przykładowo AS Roma została ukarana za przekroczenie pośredniego celu w ramach squad cost rule, a Istanbul Başakşehir otrzymał dodatkowe ograniczenia związane z rejestracją zawodników i ryzykiem wykluczenia z europejskich pucharów w razie dalszego braku zgodności z regulacjami.
W tym momencie Fenerbahçe czeka na oficjalne potwierdzenie sprawy. Jose Mourinho kosztował fortunę, Kerem był dużym transferem, a UEFA coraz uważniej patrzy nie tylko na same kwoty odstępnego, ale też na całą konstrukcję budżetu. Dla tureckiego giganta może to być bolesna lekcja, że wielkie nazwiska nie kończą się na prezentacji z szalikiem i zdjęciach dla kibiców. Mou szykuje się obecnie do powrotu na ławkę Realu Madryt, a jego były pracodawca musi martwić się, jak wybrnąć z problematycznej sytuacji.

