Były zawodnik Korony Kielce finalizuje transfer. 30 mln euro

Rodrigo Zalazar jest o krok od jednego z najgłośniejszych transferów wewnątrz ligi portugalskiej. Według informacji „A Bola” pomocnik SC Braga ma przenieść się do Sportingu za około 30 milionów euro. Jeszcze niedawno wydawało się, że bliżej pozyskania Urugwajczyka jest Benfica, jednak w ostatnich dniach do gry mocniej wszedł lokalny rywal z Lizbony. Operacja ma być już praktycznie zamknięta, a w kontrakcie zawodnika ma znaleźć się klauzula wykupu wynosząca nawet 90 milionów euro.

Dla polskich kibiców to historia o tyle ciekawa, że mówimy o byłym piłkarzu Korony Kielce. Zalazar trafił do Kielc latem 2019 roku na wypożyczenie z Eintrachtu Frankfurt. W Ekstraklasie nie zrobił jednak większego wrażenia. Rozegrał osiem ligowych spotkań, do tego jeden mecz w Pucharze Polski i częściej niż z pierwszą drużyną kojarzył się z próbami odbudowania rytmu w rezerwach. Tam liczby wyglądały już lepiej, ale trudno było wtedy zakładać, że kilka lat później będzie bohaterem transferu za 30 milionów euro.

REKLAMA

Korona teoretycznie mogłaby zarobić część z tej kwoty. Zgodnie z mechanizmem solidarnościowym FIFA część kwoty transferowej trafia do klubów, które uczestniczyły w szkoleniu zawodnika między 12. a 23. rokiem życia. W przypadku transferu za 30 milionów euro kielecki klub może liczyć na około 150 tysięcy euro. To 0,5 procent całej transakcji, wynikające z faktu, że Zalazar był zarejestrowany w Koronie w roku, w którym kończył 20 lat. FIFA wskazuje, że 5 procent kwoty transferowej jest dzielone między uprawnione kluby szkolące zawodnika, a za lata od 16. do 23. roku życia przypada po 10 procent z tej puli.

Korona Kielce mogłaby zarobić, ale… nie zarobi

Mechanizm solidarnościowy FIFA co do zasady obejmuje jednak jedynie płatne transfery definitywne i wypożyczenia, ale wtedy, gdy zawodnik zmienia klub między różnymi federacjami. W przypadku Zalazara mówimy natomiast o ruchu wewnątrz Portugalii — ze SC Braga do Sportingu. Bez potwierdzenia w portugalskich przepisach nie ma więc podstaw, by zakładać, że Korona otrzyma przelew tylko dlatego, że Urugwajczyk kilka lat temu był w Kielcach. A był to pobyt krótki i sportowo mało znaczący. Zalazar rozegrał w Ekstraklasie osiem spotkań, dołożył jeden występ w Pucharze Polski i szybko wrócił do Niemiec. Wtedy trudno było widzieć w nim zawodnika, który po kilku latach będzie bohaterem transferu za dziesiątki milionów euro. W Koronie nie przebił się na dobre, nie stał się ważną postacią drużyny i raczej nie zostawił po sobie większych wspomnień.

Później jego kariera poszła jednak zupełnie inną drogą. Najpierw St. Pauli, potem Schalke, wreszcie Braga, w której wszedł na poziom nieosiągalny dla zdecydowanej większości piłkarzy przewijających się przez Ekstraklasę. Dziś Zalazar jest zawodnikiem, za którego jeden z największych portugalskich klubów może zapłacić około 30 milionów euro.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    146,848FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ