Raków Częstochowa już teraz porządkuje sytuację w bramce przed kolejnym sezonem. Wszystko wskazuje na to, że Oliwier Zych po zakończeniu wypożyczenia wróci do Aston Villi, ale nie po to, by od razu zostać w Birmingham. Anglicy mają wobec niego konkretny plan – kolejne wypożyczenie, tyle że już do mocniejszej ligi. Raków dopiął natomiast bardzo ważną sprawę, przedłużając kontrakt z Kacprem Trelowskim do końca czerwca 2029 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Oliwier Zych w Częstochowie zrobił to, po co został sprowadzony. Najpierw musiał przebić się w rywalizacji, później wygryzł Trelowskiego i stał się podstawowym bramkarzem zespołu Łukasza Tomczyka. W obecnym sezonie rozegrał 28 spotkań, zachowując dziewięć czystych kont. To wystarczyło, by jego nazwisko znów zaczęło funkcjonować w kontekście zagranicznych kierunków. Według informacji Piotra Koźmińskiego z Goal.pl najmocniej w grze są obecnie Anglia oraz Niemcy. W pierwszym przypadku chodzi o kluby z Championship, w drugim – zarówno o Bundesligę, jak i jej zaplecze. Sam Zych nie ukrywa, że powrót do Rakowa jest dziś mało prawdopodobny. W Kanale Sportowym przyznał: „Aston Villa postawiła przede mną taki plan, żeby na kolejne wypożyczenie pójść do lepszej ligi, a potem walczyć już o koszulkę z numerem jeden”. Jednocześnie bramkarz zachował rozsądek, dodając, że plany planami, a rzeczywistość potrafi wyglądać różnie.
Raków Częstochowa z rozsądną decyzją
Dla Rakowa to sytuacja niewygodna, ale nie katastrofalna. Częstochowianie najpewniej stracą bramkarza, który w ostatnich miesiącach dawał im jakość, ale jednocześnie zatrzymali zawodnika, którego znają od lat. Kacper Trelowski jest wychowankiem klubu, do akademii Rakowa trafił jeszcze w 2012 roku, a w pierwszym zespole rozegrał już 83 mecze. Ma na koncie mistrzostwo Polski, Puchar Polski, Superpuchar Polski oraz występy w europejskich pucharach. Przedłużenie jego umowy wygląda więc jak ruch wyprzedzający. Raków Częstochowa nie czekał, aż po odejściu Zycha zostanie z problemem, tylko zabezpieczył pozycję bramkarza na kilka kolejnych lat. Pytanie, czy Trelowski od razu wróci do roli numeru jeden, czy klub mimo wszystko będzie szukał kolejnej konkurencji. W tle przewija się kilka nazwisk, w tym m.in. Aleksander Bobek, który jest także łączony z Jagiellonią Białystok czy Górnikiem Zabrze.
Kacper Trelowski najprawdopodobniej nie jest w tym momencie kandydatem do odejścia z prostego powodu – musi udowodnić swoją wartość po przegranej rywalizacji z Zychem. To jednak wciąż bardzo zdolny golkiper, który powinien być mocnym punktem Rakowa Częstochowa. Tymczasem Oliwier Zych ma przed sobą trudną decyzję. Warto zrobić kolejny krok w karierze, ale przede wszystkim – dalej grać regularnie i rozwijać swoje możliwości.
