Indian Wells: Alcaraz z piętnastym zwycięstwem w sezonie 

Niesamowity start roku zalicza obecnie lider światowego rankingu – Carlos Alcaraz. Hiszpan awansował wczoraj do ćwierćfinału turnieju Indian Wells i zanotował kolejną wygraną w tym roku. I wydaje się, że jest największym faworytem do zdobycia tytułu. 

W dwóch setach Carlitos odprawił wczoraj wieczorem Caspera Ruuda. Znowu zaprezentował się z najlepszej strony, generując zagrania, po których przeciwnik mógł tylko bić mu brawo. Atletyzm i sprawność Hiszpana to coś, dzięki czemu “odjechał” obecnie światowej czołówce i wygląda na to, że nie ma w tej chwili zawodnika, który mógłby go pokonać.  

REKLAMA

Oczywiście w stawce ćwierćfinalistów znajduje się jeszcze wicelider rankingu ATP – Jannik Sinner, ale pokazał on, że potrafi w tym sezonie przegrać, nawet będąc murowanym faworytem. Tak jak na przykład w spotkaniach z Novakiem Djokovicem w półfinale Australian Open, gdzie kurs na Serba wynosił aż 9,1 albo z Jakubem Mensikiem w ćwierćfinale w Dosze, gdzie prawdopodobieństwo wygranej Czecha również było oceniane przez bukmacherów na bardzo niewielkie (9,6). 

Stuprocentowa skuteczność Carlitosa 

Alcaraz natomiast jest w tym roku absolutnie bezbłędny i niezwyciężony przechodzi przez kolejne spotkania. Ma już na koncie dwa tytuły: jeden wielkoszlemowy – Australian Open i drugi z kategorii ATP 500 – w Dosze. Jego bilans wynosi obecnie 15-0 i jest to jedno z najlepszych otwarć sezonu w historii. Liderem w tej statystyce jest nie kto inny, jak Novak Djokovic, który w 2011 roku wygrał aż 41 meczów z rzędu. W półfinale Roland Garros zatrzymał go dopiero Roger Federer, który również znajduje się w czołówce, jeśli chodzi o wygrane spotkania z rzędu od początku sezonu. Jego najlepsza seria to 17 zwycięstw, osiągniętych w 2018. 

Poza tym, Szwajcar jeszcze raz – w 2006 roku zaczynał sezon od 16 wygranych. Nole z kolei ma na swoim koncie także serię 26 wiktorii, które osiągnął w 2020 roku. Poza tymi dwoma panami jednak na liście znajdują się też takie legendy jak: Rafael Nadal (20 wygranych), John McEnroe (39), Bjorn Borg (26), Ivan Lendl (25), Jimmy Connors (17), Pete Sampras (17), Rod Laver (16), Andre Agassi (15), Stefan Edberg (15), czy wspominany już dziś Jannik Sinner, który dwa lata temu rozpoczął rok od 16 wygranych meczów. 

Carlos Alcaraz stoi zatem przed dużą szansą, aby piąć się coraz wyżej w tej elitarnej liście i kto wie, jeśli utrzyma formę, może zagrozi rekordowi swojego serbskiego rywala. W kolejnym meczu spotka się z Brytyjczykiem – Cameronem Norrie’m, który jako jeden z ostatnich zawodników zdołał pokonać Hiszpana pod koniec ubiegłego sezonu. 

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    145,214FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ