Śląsk Wrocław znalazł nowego bramkarza. Na boiska PKO BP Ekstraklasy po trzyletniej przerwie powróci Karol Niemczycki, który ostatnio występował w Izraelu. Jak informuje Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, były golkiper Cracovii opuści FC Ashdod i dołączy do beniaminka polskiej ligi.
Niemczycki ostatni raz w Ekstraklasie grał w barwach Pasów, z który był związany w latach 2020–2023. W tym czasie rozegrał 72 mecze ligowe, a przez moment uchodził za jednego z ciekawszych młodych bramkarzy w Polsce. Latem 2023 roku zdecydował się na wyjazd do Niemiec i podpisał kontrakt z Fortuną Düsseldorf. Tam nie przebił się jednak na dłużej do składu. Później trafił do SV Darmstadt 98, gdzie również pełnił głównie rolę rezerwowego. Przełom przyszedł dopiero po przenosinach do Izraela. W styczniu 2025 roku Niemczycki został wypożyczony do FC Ashdod, a kilka miesięcy później klub wykupił go z Darmstadt. W sezonie 2025/26 regularnie bronił w lidze izraelskiej, ale jego drużyna była jedną z najsłabszych w rozgrywkach i ostatecznie doznała degradacji.
Śląsk Wrocław skorzysta z możliwości
Śląsk sięga po bramkarza, który po trudniejszym okresie w Niemczech odbudował się w Izraealu. Obecnie w kadrze Śląska znajdują się m.in. Michał Szromnik i Bartosz Głogowski, ale potencjalne przyjście Niemczyckiego jasno pokazuje, że klub chce zwiększyć rywalizację między słupkami. Szromnik ma doświadczenie, Głogowski jest młodszy i perspektywiczny, natomiast Niemczycki wnosi połączenie obu cech — nadal jest bramkarzem w dobrym wieku, a jednocześnie ma już za sobą grę w Ekstraklasie, zagraniczne doświadczenie i sezon regularnego grania poza Polską. Jeśli transfer zostanie sfinalizowany, będzie to dla niego szansa na ponowne zaistnienie w polskiej lidze.
Wyjazd z Cracovii miał być krokiem do przodu, ale w Niemczech Niemczycki nie zbudował sobie pozycji. Izrael pozwolił mu wrócić do grania, chociaż raczej nie na tyle, by wzbudzać zainteresowanie przedstawicieli silniejszych lig. Śląsk Wrocław potrzebował wzmocnienia bramki, ale to Karol Niemczycki potrzebuje drużyny, która pozwoli mu się przypomnieć polskim kibicom. Trudno nie odnieść wrażenia, że jego zagraniczne przygody nie poprawiły jego pozycji na giełdzie bramkarskiej. Ma więc sporo do udowodnienia…

